
Relikwie na czterdziestolecie

Czterdzieści lat po poświęceniu kościoła Matki Bożej Królowej Polski w Stalowej Woli przez kard. Karola Wojtyłę, relikwie bł. Jana Pawła II zostały uroczyście wniesione do świątyni przez abp. Mieczysława Mokrzyckiego.
Jubileuszowe świętowanie przypadło w uroczystość Bożego Ciała. Dlatego w wygłoszonej homilii abp Mieczysław Mokrzycki podkreślał miłość Chrystusa, który pozostał obecny w Eucharystii. A jako były sekretarz papieski dał osobiste świadectwo świętości bł. Jana Pawła II.
Metropolita lwowski zauważył, że w różnych epokach Opatrzność Boża stawia na naszej drodze proroków i świadków wiary, którzy mają głosić Boże przesłanie i upominać się o miejsce Boga w naszym życiu. – Słuchajmy ich głosu. Naśladujmy ich wiarę – zachęcał, przywołując postać bł. Jana Pawła II.
– Dla mnie, jako sekretarza papieskiego, Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem – mówił abp Mokrzycki. – Mimo to, że takim samym, jak my, to jednocześnie innym, odróżniającym się swoim zachowaniem, postawą, sposobem mówienia czy reagowaniem. Jakoś w przedziwny sposób promieniował, oddziaływał na innych. Stając przy Nim odczuwało się pokój, miało się poczucie bezpieczeństwa, życzliwości. To wszystko wypływało z Jego głębokiej wiary, z Jego modlitewnego życia.
Jego Ekscelencja wspominał Ojca Świętego jako człowieka głębokiej modlitwy. Choć był wielkim mistykiem, to jednak modlił się w sposób prosty, tak jak każdy chrześcijanin. Rozpoczynał modlitwę od pacierza katechizmowego, prosił o dary Ducha Świętego, codziennie śpiewał Godzinki. – On, człowiek wielkiego umysłu i o duszy artysty, nie wstydził się szkaplerza i tych prostych form pobożności. W maju i w czerwcu po kolacji wychodziliśmy na taras, gdzie była kaplica Matki Bożej Fatimskiej, i tam śpiewaliśmy majówki, a w czerwcu Litanię do Najświętszego Sakramentu. W okresie Wielkiego Postu w kaplicy śpiewaliśmy Gorzkie żale – podkreślił abp Mokrzycki.
Arcybiskup akcentował, że być na kolanach przed Bogiem to nade wszystko być na kolanach przed Chrystusem Eucharystycznym. Dlatego Msza św. dla bł. Jana Pawła II była sprawą najważniejszą i najświętszą, stanowiła centrum Jego życia i każdego dnia. – Wyznaję, że jako kapłan nigdy nie opuścił sprawowania Najświętszej Ofiary – zaświadczył. Dodał, że każdego dnia Jan Paweł II zapraszał gości na Mszę św., a po wspólnej modlitwie z każdym się witał, wręczając mu papieski różaniec.
Były sekretarz papieski wspominał, że Jan Paweł II odprawiał Godzinę Świętą w każdy czwartek. Przeplatał wówczas medytacje polskimi pieśniami eucharystycznymi oraz litaniami, które znajdował w swoim modlitewniku z lat seminaryjnych. – Ojciec Święty odmawiał wszystkie litanie. Czasem myślałem, czy trzeba aż wszystkie? On to robił – podkreślił abp Mokrzycki nadmieniając, że Papież nigdy nie opuścił Godziny Świętej, nawet podczas pielgrzymek o bardzo napiętym programie. Organizatorzy wiedzieli, iż muszą zostawić czas na jej odprawienie, bo inaczej program opóźniał się o godzinę.
– Budowaliśmy się swoim Papieżem – konkludował Arcybiskup. Wskazał przy tym na wielką miłość Jana Pawła II do Chrystusa Ukrzyżowanego. Owa miłość wiązała się organicznie z pobożnością eucharystyczną Jana Pawła II.
Mieszkańcy Stalowej Woli dali wyraz miłości do Jezusa Eucharystycznego, uczestnicząc w procesji z Najświętszym Sakramentem ulicami miasta. Procesję, w której niesione były także relikwie bł. Jana Pawła II, poprowadził abp Mieczysław Mokrzycki. Przy ostatnim ołtarzu, umiejscowionym przy kościele Opatrzności Bożej, za świadectwo wiary podziękował wiernym ks. Krzysztof Kida – stalowowolski dziekan.
Uroczystość zakończyło błogosławieństwo relikwiami Jana Pawła II. Później wierni oddawali im cześć przez ucałowanie. – Cieszę się bardzo, że Jan Paweł II pozostanie tutaj z wami w cząstce swojego ciała, że będzie wam błogosławił, że przez Jego orędownictwo będziecie mogli upraszać potrzebne łaski na trud waszego życia – wyraził radość abp Mokrzycki.
Pasterz Kościoła Lwowskiego miał również okazję zwiedzić Muzeum Jana Pawła II funkcjonujące przy bazylice.
Piotr Jackowski