
Majówki na sandomierskim Rynku

Dobiegł końca maj - piękny miesiąc Maryjny, a wraz z nim zwyczaj zbierania się na majówkę przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach, śpiewania Litanii Loretańskiej ku czci Matki Bożej, pieśni maryjnych i odmawiania różańca.
Tradycję tych nabożeństw przed figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, postawioną przed Ratuszem na Starym Mieście w Sandomierzu w 1776 r. na pamiątkę ocalenia jego mieszkańców od epidemii cholery, kontynuują sandomierzanie, a zwłaszcza członkowie Legionu Maryi i Apostolatu Maryjnego.
W pierwszych dniach maja było kilkanaście osób, ale z czasem grupa czcicieli Matki Bożej powiększała się, przychodziło nawet do trzydziestu osób, spotykając się z bardzo miłą i radosną reakcją przybyłych do Sandomierza turystów.Niektórzy podkreślali, że pierwszy raz widzą majówkę w mieście i stwierdzali, że są bardzo zbudowani postawą osób, które tak odważnie modlą się. Bardzo pozytywne jest też to, że nikt w tym nabożeństwie nie przeszkadzał, osoby postronne wyciszały się lub przyłączały się do modlitwy. Majówki na Starym Mieście prowadziła pani Teresa Kurowska wraz z legionistami. Wieczorem ostatniego dnia maja, w święto Nawiedzenia NMP, przy figurze Niepokalanej na sandomierskim Rynku spotkali się licznie czciciele Matki Bożej z Sandomierza i okolic. Legioniści z kurii Sandomierz przynieśli swoje sztandary.
Byli obecni także przedstawiciele zarządu komicjum Legionu Maryi z Tarnobrzega. Spotkanie poprowadził ks. Rafał Cudziło, wikariusz z parafii katedralnej, opiekun Legionu Maryi.
Oprócz litanii, Apelu i pieśni maryjnych, uczestnicy wysłuchali słowa kapłana oraz zawierzenia wygłoszonego przez przedstawiciela Legionu Maryi.
Odnowili Śluby Jasnogórskie i uczynili akt oddania swoich rodzin Niepokalanej.
Anna Walewska