
Modlitwa pod pomnikiem papieża Jana Pawła II w Sandomierzu

- Nasze spotkanie z okazji 5. rocznicy śmierci czcigodnego Sługi Bożego Jana Pawła II, zbiegło się niespodziewanie z tragiczną katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent Rzeczypospolitej i kwiat naszego Narodu - mówił na Placu Papieskim biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. - Przeżywając oktawę wielkanocną, znajdujemy pociechę w zmartwychwstaniu Chrystusa, który zwyciężył śmierć i dla Którego wszystko żyje - podkreślił ordynariusz.
Obchody rozpoczęły się Mszą świętą w bazylice katedralnej, której przewodniczył biskup pomocniczy Edward Frankowski. Na wspólnej modlitwie dziękczynnej za Ojca Świętego i z prośbą o rychłą jego beatyfikację zgromadzili się licznie kapłani z Sandomierza i okolic, siostry zakonne, klerycy i wierni. Podczas Eucharystii modlono się także w intencji ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku. - Niech ta śmierć tylu naszych braci i sióstr pobudzi nas do większej aktywności i odpowiedzialności w budowaniu przyszłości Polski - mówił bp Frankowski. W homilii ks. Tadeusz Nowek SAC ukazał przesłanie Jana Pawła II dotyczące Bożego Miłosierdzia. Kaznodzieja podkreślił wielkie pragnienie Jana Pawła II, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniło ich serca nadzieją. - W Miłosierdziu Bożym świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście - mówił ks. Nowek.
Po Mszy świętej z katedry wyruszyła procesja różańcowa na Plac Papieski, gdzie odśpiewano Apel Jasnogórski, a młodzież z parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła pod kierunkiem ks. Sylwestra Dula zaprezentowała program słowno-muzyczny zatytułowany Błogosław nam z Domu Ojca. Uroczystości zakończył śpiew Barki oraz błogosławieństwo biskupów Krzysztofa Nitkiewicza i Edwarda Frankowskiego. Przed figurą Jana Pawła II zapłonęły znicze przyniesione przez mieszkańców.
Ks. Dariusz Woźniczka (e-mail)