
W Pustelni Złotego Lasu podsumowano I etap prac

W Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach podsumowano pierwszy etap prac rewitalizacyjno-konserwatorskich. Od dziesięciu lat gro osób, instytucji, firm i urzędów wspomagało działania zmierzające do odnowienia całego kompleksu pozakonnego. Pozostające w gruzach budynki klasztorne zmieniły się w ośrodek rekolekcyjno-konferencyjny, zniszczona świątynia nabiera pierwotnego blasku a zrewitalizowane klasztorne ogrody są ulubionym miejscem odpoczynku przybywających gości i turystów. Odbioru wykonanych w ciągu dekady prac dokonał bp Krzysztof Nitkiewicz podczas wizyty w rytwiańskiej Pustelni. Przewodnicząc wspólnej Eucharystii modlił się w intencji dobroczyńców i dobrodziejów miejsca. - Piękno tej odnowionej świątyni - Domu Bożego, przypomina o pierwotnym pięknie człowieka, który został stworzony na obraz i podobieństwo samego Boga. Także każdy z nas ma być świątynią Boga. Troszcząc się o budowle sakralne, musimy pamiętać o konieczności troski o własne wnętrze. Niech pomaga w tym rozpoczynający się Rok Wiary - mówił bp Nitkiewicz, wyrażając nadzieję, że rytwiański klasztor pokamedulski będzie w nadchodzącym czasie szczególnym miejscem modlitwy i refleksji. We wspólnym spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, lokalnych władz samorządowych, sponsorzy i dobroczyńcy wspierający przez lata dzieło odbudowy oraz przyjaciele i okoliczni mieszkańcy rytwiańskiej Pustelni. Uroczystość swoją grą uświetnił kwartet smyczkowy Maak. - Gdy dziesięć lat temu rozpoczynaliśmy podnoszenie ruin klasztoru wielu z niedowierzaniem słuchało kreślonych planów. Stan opuszczenia i upadku po kasacie klasztoru, zniszczenia wojenne, brak bieżących remontów i konserwacji ale także pospolite grabieże doprowadziły wprawdzie do ruiny zabudowania klasztorne lecz szczęśliwie oszczędziły barokowy kościół, który w swoich wnętrzach przechował bogactwo architektury, rzeźby i malarstwa - opowiadał ks. Wiesław Kowalewski. Ostatnia dekada to wkład olbrzymich środków i pracy w rewitalizację miejsca. - Lista wykonanych prac zarówno w samej świątyni jak i budynkach klasztornych jest bardzo długa. Odremontowaliśmy wszystkie budynki klasztorne: Erem Tęczyńskiego, foresteria, furta, budynki infirmerii, kuchni i apteki, wozowni i domu braci konwersów. Wyremontowane zostały mury obwodowe oraz bramy wjazdowe. Odbudowane zostały dwa, z dawnych szesnastu, domki pustelnicze. Swoim pięknem zachwyca także odnowiony ogród klasztorny - wymieniał ks. dyrektor. W ostatnim czasie największe prace skupiły się wokół barokowej świątyni. Zawilgocone fundamenty i ściany kościoła poddane zostały osuszeniu, zbudowano system odwodnienia. Obiekt objęty ochroną konserwatorską, ma nowe instalacje i systemy zabezpieczające: przeciwpożarowy i antywłamaniowy. W ciągu ostatnich miesięcy odnowiono elewację kościoła. - Przy użyciu nowoczesnych technik czyszczenia usunięto stare, w wielu miejscach cementowe tynki, uzupełniono wypełnione gruzem wyrwy w murze i położono nowy tynk wapienny o składzie takim jak pierwotnie. Nowe tyki ukazują dziś całe piękno bryły kościoła. Remont elewacji kościoła w 50% sfinansował Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Na pokrycie drugiej części zorganizowana została zbiórka. Powstała strona www.pomagampustelni.pl. Koszty prac udało się i tak znacznie zmniejszyć poprzez pomoc sponsorów i dobroczyńców - wyjaśnia ks. Kowalewski. Podczas remontu zdarzyła się także niespodzianka. W czasie konserwacji pochylonej wieżyczki, we wnętrzu miedzianej kuli, pod krzyżem znaleziono niewielką tubę perfekcyjnie zakutą z dwóch stron. Komisyjnie otwarto znalezisko. - Wewnątrz było pełno skarbów: pięć relikwii, drukowane fragmenty początków czterech Ewangelii oraz odręcznie napisany po łacinie dokument datowany 14. 10. 1744. Z jego treści wynika, że złożono go w czasie remontu wieży i dachów kościoła po pożarze jaki miał miejsce w 1741 roku. Znalezisko zostało skopiowane, sfotografowane i opisane. Do nowej tuby włożono dokument opisujący aktualną sytuację kościoła i klasztoru, cyfrowy nośnik z fotografiami i dokumentami, kilka monet i przedmiotów codziennego użytku. Tubę zabezpieczono i złożono w kopule - dodaje ks. dyrektor. Przed gospodarzami jeszcze wiele prac zmierzających do kompleksowej konserwacji wnętrza świątyni z bezcennym, drewnianym ołtarzem.
Ks. Tomasz Lis (e-mail)