
Św. Jadwiga patronem szkoły w Annopolu

Imię św. Jadwigi Królowej otrzymało 8 czerwca 2007 roku Publiczne Gimnazjum w Annopolu. Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w intencji młodzieży gimnazjalnej, nauczycieli, rodziców i dobroczyńców, której przewodniczył bp Marian Zimałek. Bp Zimałek poświęcił także obraz św. Jadwigi i pobłogosławił nowy sztandar szkoły. - "Raduj się Krakowie, oddając hołd Świętej Pani Wawelskiej". Tymi słowami wzywał do radości królewski Kraków papież Jan Paweł II 8 czerwca 1997 r. podczas kanonizacji Św. Jadwigi. Dzisiaj, po 10 latach, tamta radość jakby spływając w dół Wisły dociera do naszego miasta. Ta radość towarzyszy przybyciu Św. Jadwigi Królowej, która przejmuje pod swój patronat społeczność Publicznego Gimnazjum w Annopolu - powiedziała Barbara Mazur, dyrektor szkoły. Dyrektor Barbara Mazur podkreśliła także, że święta Jadwiga po sześciu wiekach nie przestaje być wzorem dla kolejnych pokoleń i uczy nadal umiejętności łączenia kontemplacji z aktywnością, podporządkowania osobistych spraw dobru Ojczyzny, wrażliwości na ludzkie potrzeby i krzywdy oraz doceniania wartości nauki. Dyrektor szkoły zapewniła, że "na tych fundamentalnych zasadach pragniemy oprzeć wychowywanie młodego pokolenia, uczniów naszej szkoły".
Barbara Mazur przypomniała również sylwetkę Świętej Patronki: "Św. Jadwiga przyszła na świat w rodzinie Ludwika Węgierskiego i Elżbiety, jako trzecie dziecko, najprawdopodobniej 18 lutego 1374 roku. Z królewskiego domu wyniosła znajomość kilku języków, zainteresowanie lekturą, nauką i muzyką oraz poczucie piękna, a nade wszystko właściwie uformowaną hierarchię wartości. Ubogacona duchowo i zasobna w dobra materialne przybywa do Krakowa, gdzie zostaje ukoronowana na króla Polski 16 października 1384 roku. Dwa wiekopomne wydarzenia wiążą się z początkiem sprawowania władzy królewskiej: pierwsze to małżeństwo z nieznanym i o wiele starszym księciem litewskim, które doprowadziło do zjednoczenia Korony z Litwą i chrystianizacji narodu litewskiego. Był to początek świetlanych czasów monarchii Jagiellońskiej. Ile kosztowało zerwanie więzi z Wilhelmem, kandydatem do małżeństwa i zgoda na związek z Władysławem zna tylko Krzyż Wawelski. To była cena autentycznego a nawet heroicznego patriotyzmu. Drugie wydarzenie, to odnowa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rezygnując z własnych klejnotów w celu finansowania Wszechnicy Krakowskiej, Królowa Jadwiga dała wyraz najwyższego uznania dla nauki. Z wyżyn krakowskiego grodu dostrzegała troski swoich podwładnych. Biografowie ze wzruszeniem wspominają, jak Jadwiga domagając się zadośćuczynienia za szkody poniesione przez włościan z goryczą komentowała: "A kto im łzy powróci". Była dobrodziejką wielu szpitali, które w średniowieczu miały charakter ośrodków pomocy społecznej. Jednym z nich był szpital w pobliskim Sandomierzu. Jadwiga umiała łączyć w swoim życiu kontemplację i aktywność. Na winietach psałterza i na malowidłach wawelskich komnat pojawiają się splecione litery "M" - imiona ewangelicznych kobiet - Marty - kobiety aktywnej i zaradnej oraz Marii - skłonnej do kontemplacji i zadumy. Wzruszające były ostatnie chwile krótkiego życia Św. Jadwigi, w których bynajmniej nie zabrakło cierpienia. Uszczęśliwiona narodzinami córki - Elżbiety Bonifacji, z pokorą przyjmuje jej śmierć a potem z poddaniem woli Najwyższego, w ciszy wawelskich komnat przygotowuje się do odejścia z tego świata, przeżywszy zaledwie 25 lat."
Ks. Dariusz Woźniczka (e-mail)