
Posłanie misjonarza do pracy w RPA

Krzyż misyjny wręczył ks. Piotrowi Kalicińskiemu biskup sandomierski Andrzej Dzięga podczas Mszy świętej odprawionej 6 stycznia br. w staszowskim kościele pw. Ducha Świętego. Wypełniona wiernymi z obu parafii "staszowska arka" żegnała swojego rodaka, który po ośmiu latach kapłaństwa i przygotowaniach w Centrum Formacji Misyjnej w lutym wyrusza do Republiki Południowej Afryki, do diecezji Dundee, kierowanej przez bp. Michaela Rowlanda OFM Cap.
- Głód spotkania z Bogiem i potrzeba serca poderwały pasterzy w środku nocy, aby szukać Nowonarodzonego. Poszukiwania Pokoju i Prawdy przyprowadziły do Betlejem uczonych Mędrców. Również potrzeba i dar serca kierują nowym misjonarzem o. Piotrem, który dzisiaj urzędowo, kanonicznie i liturgicznie zostaje posłany, aby służyć Kościołowi, który jest misyjny. Jest to nie tylko dar całej wspólnoty parafialnej, ale także całego Kościoła sandomierskiego - mówił w homilii bp Andrzej Dzięga.
Odpowiadając na to wezwanie parafia św. Bartłomieja ustami jej proboszcza ks. Henryka Kozakiewicza zobowiązała się do szczególnej pamięci modlitewnej i pomocy materialnej staszowskim misjonarzom: o. Piotrowi oraz klaretynowi o. Arkadiuszowi Bajakowi, od kilku lat posługującemu na Syberii.
Podejmującemu trudną misję o. Piotrowi, który od momentu kanonicznego wręczenia krzyża misyjnego może używać białej sutanny i tytułu ojca, w uroczystym pożegnaniu i posłaniu towarzyszyli: ks. prof. Stanisław Kowalczyk, ks. Marek Dzióba, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych diecezji sandomierskiej, ojcowie duchowni sandomierskiego WSD, księża rodacy i koledzy kursowi, władze miejskie i samorządowe, nauczyciele, młodzież, członkowie rodziny oraz przyjaciele.
RPA ze stolicą w Pretorii jest krajem wielkich kontrastów, z jednej strony kopalń złota i diamentów, z drugiej biedy i konfliktów rasowych. Katolicy stanowią tam zaledwie 7 % mieszkańców. Nowy misjonarz ze staszowskiej parafii św. Bartłomieja będzie pracował wśród ludów plemienia Zulu.
Ks. Roman Bogusław Sieroń (e-mail)