
Dziękczynienie za kanonizację abp. Felińskiego

8 listopada w kolegiacie Św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy świętej dziękczynnej za kanonizację abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, której 11 października br. dokonał papież Benedykt XVI.
W homilii ordynariusz sandomierski podkreślił, że abp Zygmunt Szczęsny Feliński pomimo nacisków ze strony cara, który chciał zeń uczynić posłusznego urzędnika wybrał całkowite oddanie Chrystusowi i Ludowi Bożemu, dzieląc jego tragiczne losy po powstaniu styczniowym. "Jednocześnie abp Zygmunt Szczęsny Feliński był rzecznikiem pojednania pomiędzy Polakami a Rosjanami, mając wielu przyjaciół w Moskwie i Petersburgu" - podkreślił bp Nitkiewicz.
Po Eucharystii ordynariusz sandomierski poświęcił tablicę upamiętniającą ostatnią pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski, która odbyła się w sierpnia 2002 roku. Tablica, ufundowana przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, przypominać będzie szczególnie pobyt Jana Pawła II na Błoniach w Krakowie. To właśnie tam, 18 sierpnia papież zaliczył do grona błogosławionych abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, założyciela tegoż zgromadzenia. Na tablicy w kształcie Polski umieszczone jest hasło pielgrzymki: "Bóg bogaty w miłosierdzie", jej data, papieski herb oraz fundatorzy. W tym podniosłym wydarzeniu uczestniczyło prawie 100 sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi z całego kraju na czele z siostrą prowincjalną Lucyną Rąpała z prowincji krakowskiej. Siostry przekazały dla parafii ostrowieckiej relikwie swojego założyciela i duży obraz, który będzie wisiał w kościele.
Zgromadzenie, które założył abp Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895) powstało w 1857 r. w Petersburgu. Celem jego jest opieka nad dziećmi, zwłaszcza sierotami, chorymi oraz osobami starszymi. Założyciel Zgromadzenia ks. Zygmunt Szczęsny Feliński został mianował arcybiskupem metropolitą warszawskim przez papieża Piusa IX w 1862 r. Po 16 miesiącach sprawowania funkcji został przez władze carskie skazany na wygnanie w głąb Rosji. Zwolniony po 20 latach nie miał prawa powrotu na teren zaboru rosyjskiego. Zamieszkał więc na terenie Galicji, w Dźwiniaczce, gdzie zmarł w 1895 r. Prochy jego sprowadzono do Warszawy dopiero, gdy Polska odzyskała wolność. Zostały pochowane w podziemiach archikatedry warszawskiej.
Andrzej Capiga (e-mail)