
Noc pełna miłości i solidarności

Niezwykła wigilijna noc poprzedzona wspólną wieczerzą, spędzona w gronie najbliższych, prowadzi nas na uroczystą Mszę świętą sprawowaną o północy na pamiątkę narodzenia Bożego Syna z Maryi Panny. Biskup Krzysztof Nitkiewicz solidaryzując się z wszystkimi poszkodowanymi w czasie tegorocznej powodzi sprawował Pasterkę w parafii, która bardzo ucierpiała podczas kataklizmu. W świątyni w Tarnobrzegu Sobowie podczas powodzi było ponad metr wody, która dość poważnie zniszczyła kościół. Zapał i determinacja parafian sprawiły, że świątynia może dziś normalnie funkcjonować. - Żal było patrzeć nie tylko na nasze domy, ale i na ten Boży dom niszczony przez wodę. Ale po zejściu wody odremontowaliśmy świątynię. Dziś cieszymy się, że Chrystus ma się gdzie narodzić, że ma swoją stajenkę i w naszym kościele - mówił jeden z mieszkańców Sobowa. Dokładnie o północy rozpoczęła się tradycyjna Pasterka. Wraz z ordynariuszem sandomierskim odprawiał ją proboszcz ks. Andrzej Maczuga, który w tragicznych dniach pozostał razem z parafianami. W homilii bp Nitkiewicz nawiązał do sytuacji mieszkańców parafii. - Wasze domy dotknięte powodzią, z poobijanymi tynkami, przesiąknięte wilgocią ściany, które wydają przykrą woń przypominają bardziej niż kiedykolwiek betlejemską grotę, w której narodził się Chrystus. Dzieciątko Jezus, Maryja i Józef, podobnie jak wy doświadczali różnorakich braków, byli zdani na łaskę i niełaskę innych. Przez takie właśnie narodzenie Chrystus pokazuje nam, że chce być blisko każdego, że chce dzielić we wszystkim także nasz smutny los. On nigdy was nie opuścił ani w tamtych tragicznych dniach, ani dzisiaj. On ciągle przychodzi, ciągle się rodzi na nowo, by dawać nadzieję i siłę. Takie jest prawdziwe przesłanie świąt Bożego Narodzenia. Z tego bierze się ich moc, moc rzeczywista, a nie tylko jakiś magiczny, sentymentalny urok. Zastawiony stół, prezenty, choinka są niewątpliwie ważne, ale stanowią jedynie ornament prawdy o przyjściu na świat Bożego Syna w ludzkiej naturze. Jeśli ktoś zapomina o religijnym wymiarze świąt Bożego Narodzenia, marginalizuje je lub unika podejmowania tego tematu pod pretekstem szacunku dla tych, którzy myślą czy wierzą inaczej, to buduje jakąś wirtualną rzeczywistość, zafałszowaną i sterylną. W ten sposób powstaje obrzędowość bez ducha i mocy, sztuczna i wyjałowiona z tego, co najważniejsze. Tymczasem Bóg rzeczywiście zstąpił na ziemię. Niewidzialne stało się widzialne w ludzkim ciele, jak mówi św. Ambroży - zaznaczył biskup.
Eucharystia w parafii Sobów była wspólną diecezjalną modlitwą jedności z ludźmi dotkniętymi klęską powodzi. W całej diecezji ucierpiało ponad 5800 rodzin, dla których tegoroczna wigilia i święta Bożego Narodzenia mimo dużej pomocy, jaką otrzymali nie miały tak uroczystego charakteru. Wiele rodzin pozostaje nadal w mieszkaniach zastępczych. Pasterka w odremontowanej świątyni pokazuje, jak wiele samozaparcia w dążeniu do powrotu do normalności jest pośród tych, którym woda zniszczyła domy, majątki i miejsca pracy. Bp Nitkiewicz podziękował także wszystkim, którzy nieśli pomoc powodzianom w trudnych chwilach, a także w kolejnych miesiącach po powodzi. - Z tego miejsca pragnę również skierować słowa podziękowania do wszystkich ludzi dobrej woli, służb mundurowych, wolontariuszy, samorządów, środków masowego przekazu i zakładów pracy, którzy okazali serce ofiarom powodzi i prowadzili walkę z żywiołem. Bez nich wymiary tej tragedii i ludzkiego cierpienia byłyby znacznie większe. Boża miłość do każdego człowieka, która objawiła się w wydarzeniach betlejemskiej nocy niech nadal rozpala nasze serca na potrzeby bliźnich, bo wiele jest jeszcze potrzeb i wyzwań - mówił biskup. Kończąc Eucharystię biskup ordynariusz udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa na czas Bożego Narodzenia.
Ks. Tomasz Lis (e-mail)