
Rocznica pacyfikacji wiosek na Lubelszczyźnie

2 lutego 2009 roku w Szczecynie oddano hołd ofiarom rzezi, której dokonali hitlerowcy 65 lat temu. Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w intencji pomordowanych pod przewodnictwem bp. Andrzeja Dzięgi w kościele parafialnym Św. Maksymiliana Kolbe. W uroczystości udział wzięli licznie przybyli mieszkańcy Szczecyna, pobliskich miejscowości, a także przedstawiciele parlamentu oraz miejscowych władz. - 65 lat temu w tym dniu ojcowie wasi budzili się napełnieni radością narodzonego Chrystusa oraz nadzieją, że ta wojna się zakończy i planowali pójść do kościoła, poświęcić gromnice i wyśpiewać jeszcze raz kolędy. Ci ludzie pełni nadziei pod brutalnym dotknięciem nienawistnej ręki oddali swoje życie. Nie zdążyli poświęcić gromnic. Niech więc te dzisiejsze zapalone gromnice trzymane w dłoniach waszych będą znakiem otwarcia nieba i zaproszenia ich do wieczności - zwrócił się do przybyłych w czasie Eucharystii bp Andrzej Dzięga.
Po Mszy Świętej przy pomniku pomordowanych, znajdującym się tuż przy kościele biskup odmówił modlitwę w intencji ofiar, a poszczególne delegacje złożyły wieńce. Uczestnicy udali się procesyjnie również pod kapliczkę, która stanęła w miejscu, gdzie 2 lutego 1944 roku hitlerowcy pacyfikując wioski w samym tylko Szczecynie zamordowali ponad 200 osób (mężczyzn, kobiet i dzieci). Tylko nielicznym udało się przeżyć tragedię. Ich nazwiska zostały wyczytane podczas ostatniej części uroczystości, która odbyła się w szkole w Szczecynie, gdzie dzieci zaprezentowały program upamiętniający tragiczne wydarzenia. W podobny sposób dzień tych tragicznych wydarzeń uczcili mieszkańcy pobliskiego Borowa, gdzie na cmentarzu znajduje się zbiorowa mogiła, w której spoczywa ponad 800 osób, ofiar pacyfikacji.
Ks. Michał Szawan