
Pierwsze badania o sandomierskim obrazie portretu Króla Jagiełły

  |
Fot. Archiwum Muzeum Diecezjalnego | POWIĘKSZ   |
Na Wawelu 18 marca 2010 roku odbyło się spotkanie komisji konserwatorskiej, która podała pierwsze ustalenia badań nad obrazem z sandomierskiego kapitularza, odkrytym w ostatnim czasie jako portret króla Władysława Jagiełły. Ksiądz Wyrzykowski, historyk sztuki w latach trzydziestych XX w. opisując eksponaty znajdujące się w kapitularzu podaje taki tytuł z dopiskiem według tradycji. W skład komisji konserwatorskiej weszli: prof. Grażyna Korpal, rzeczoznawca Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Jerzy Petrus, dyrektor naukowy Zamek Królewski na Wawelu, Stefan Zając, dyrektor ZKnW, Kazimierz Kuczman, kustosz działu malarstwa, Joanna Winiewicz, Agnieszka Janczyk, dział malarstwa, Krzysztof Czyżewski, kustosz działu militariów, Ewa Wiłkojć, główny konserwator ZKnW i Oliwia Buchwald Zięcina, konserwator dzieł sztuki - wykonawca. Biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza i Kapitułę Katedry Sandomierskiej reprezentowali historycy sztuki Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu ks. Andrzej Rusak - dyrektor i Urszula Stępień - kustosz i inwentaryzator zbiorów. Komisja orzekła, że obraz namalowany na desce lipowej, której stan zachowania jest bardzo zniszczony, datuje się na czas pierwszej ćwierci XVI wieku. Obraz był częściowo przemalowany w czasie późniejszym. Próbki oczyszczenia pierwotnej warstwy na twarzy oraz w części pejzażu ukazują bardzo dobre technicznie malowidło. Istnieją duże problemy konserwatorskie konieczne do zabezpieczenia struktury drewna, warstwy malarskiej łącznie z ramą, która jest integralną częścią obrazu z ciekawymi śladami zawieszenia. Ikonografia wstępna potwierdza przypuszczenia, że jest to portret typu rex armatus króla Jagiełły. Powstał za czasów jego wnuka Zygmunta Starego. Zastanawia sposób ukazania na wzór cesarski, triumfalny i suwerenny. Nawet typ zbroi wskazuje na władcę, potężnego króla w tradycyjnym, książęcym czepku pod koroną. Konserwacja potrwa do lipca i mamy nadzieję do tego czasu badania wyjaśnią istniejące pytania. Ważne jest to, że kolejny cenny obiekt przypominający dawne dzieje Narodu będzie uratowany od zniszczenia.
Muzeum Diecezjalne