
Piesi pielgrzymi przed obliczem Maryi

Tradycyjnie 12 sierpnia 2012 roku w godzinach przedpołudniowych na Jasną Górę wchodziła piesza pielgrzymka ziemi sandomierskiej. Na Jasnogórskich błoniach pątników witał biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz wraz z biskupem pomocniczym Edwardem Frankowskim. Pielgrzymi w drodze pamiętali o tych, którzy ucierpieli na skutek niedawnych trąb powietrznych, burz i gradobicia Pątnicy nieśli ze sobą intencje Kościoła, diecezji, swoich parafii, rodzin oraz osobiste i te, które podjęli w drodze.
Ponieważ wejście przypadło na niedzielę, do Częstochowy przebyło wielu gości i bliskich tych, którzy pielgrzymowali. Powitanie grup rozpoczął ks. Henryk Hendzel, koordynator diecezjalnego pielgrzymowania. Każdą grupę natomiast przedstawiał kierownik kolumny. Jako pierwsza weszła 30. jubileuszowa pielgrzymka z Janowa Lubelskiego, której uczestnicy przemierzyli ponad 320 km idąc 11 dni. Jej kierownikiem był ks. Sławomir Machowski. W dwóch grupach szło: 6 kapłanów, 2 diakonów, 4 kleryków oraz 467 pielgrzymów. Po niej, jako druga, wchodziła idąca już 29 razy kolumna z Sandomierza prowadzona przez ks. Sylwestra Dula. Pielgrzymi przez 9 dni przemierzyli 247 km. Przybyło 3 grupy prowadzone przez 14 kapłanów, 2 diakonów, 8 kleryków i siostrę zakonną. Do Jasnej Góry przemierzało 457 pątników. Z grupą sandomierską szedł najstarszy kapłan w pielgrzymce - 83-letni ks. Jerzy Lewiński z Grodna. Kolejną grupą był Ostrowiec Świętokrzyski idący również 9 dni. Przez 260 km pątników przeprowadził ks. Rafał Kułaga. Łącznie pielgrzymowało 289 osób oraz 9 kapłanów, diakon, 6 kleryków i 2 siostry zakonne. Jako ostatnia przed oblicze Madonny weszła kolumna ze Stalowej Woli z ks. Adamem Węglarzem jako kierownikiem. Pątnicy przez 9 dni przeszli 270 km. Łącznie przybyło 1234 pątników, 30 kapłanów, 6 diakonów, 13 kleryków, 7 sióstr zakonnych.
Każda grupa po powitaniu przez biskupów i przedstawiona przez kierownika kolumny podchodziła do wałów jasnogórskich i padała na twarz w podziękowaniu Maryi za pomoc w pokonaniu pątniczego szlaku, aby następnie udać się do kaplicy z cudownym wizerunkiem Królowej Polski. Tam wszyscy składali swój pątniczy trud oraz intencje, które nieśli przez drogę. Uwieńczeniem pątniczego trudu była Msza święta, której przewodniczył biskup ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali bp Jan Sobiło z diecezji charkowsko-zaporoskiej i bp Edward Frankowski oraz kapłani pielgrzymujący i przybyli z diecezji na powitanie pielgrzymki. We wstępie do Mszy świętej bp Krzysztof Nitkiewicz nawiązując do kończącej się olimpiady w Londynie powiedział: - Wszystkim wam należy się złoty medal, po pierwsze dlatego, że każdy z was przy Bożej pomocy pokonał własne słabości, zwyciężył samego siebie, stając się żywą chwałą Pana Boga. Zasługujecie na medal także za to, że daliście wspaniałe świadectwo. Świadectwo, że chrześcijanin to człowiek aktywny, twórczy, radosny, który przemienia świat siłą dobra. Dzisiaj widzimy w mediach różne negatywne przykłady, które wstrząsają opinią publiczną. Wy poruszyliście sumienie i serce tysięcy ludzi poprzez przykład waszej żywej wiary. Dlatego jesteście apostołami Chrystusa. Za to chcemy wam podziękować, a Bóg da wam najwyższą nagrodę, jaką jest życie wieczne - mówił do pątników przewodniczący liturgii. Natomiast w homilii biskup Jan Sobiło powiedział: - Każdy pielgrzym zostawia po sobie dobry ślad. Ci, którzy będą po tych śladach szli otrzymywać będą łaski wymodlone przez was. Do tego, aby z tych łask korzystać potrzebna jest wiara, dlatego przychodzimy tu, aby Maryję o tę wiarę prosić - mówił kaznodzieja. Na koniec Eucharystii biskupi pobłogosławili wszystkim pątnikom i przybyłym gościom. Po krótkiej przerwie rzesza pielgrzymów autokarami lub własnym transportem oraz z bliskimi udała się w drogę powrotną do swoich domów.
Ks. Adam Stachowicz