
O wielkim Polaku, co miał serce bez granic

Z inicjatywy Fundacji im. Ks. Kard. Adama Kozłowieckiego powstał album pt. "Serce bez granic. Apostoł Afryki. Obywatel Świata. Rodak z Huty Komorowskiej". Autorem albumu jest ks. prof. Ludwik Grzebień SJ, który - jak pisze - przez wiele lat przyglądał się z bliska i z daleka osobie ks. kardynała, gromadząc przy tym jako historyk Kościoła i zabezpieczając w archiwum Prowincji i w bibliotece Naukowej Księży Jezuitów w Krakowie dotyczącą go bogatą dokumentację. Obserwował przez kilka dziesięcioleci, jak jego dokonania oceniano w pracach naukowych, artykułach, reportażach i esejach i to w różnych językach. - Dziś, stwierdza ks. profesor, z wielką radością obserwuję, jak postać tego bohatera, znana w świecie zachodnim i afrykańskim, znajduje szczególne uznanie również w lokalnym środowisku, w którym przyszedł na świat, w którym nabywał pierwszych cnót i zalet charakteru, by potem je spożytkować dla dobra Kościoła powszechnego, a szczególnie dla Czarnego Lądu.
Album poprzedzony jest słowem kard. Stanisława Nagy'ego SCJ, który pisze o życiu i dziele wielkiego misjonarza: "To wszystko?aż woła o potężną monografię, może być, scenariusze - i chyba będzie, godne jest okazałego pomnika i imponującej tablicy - pamiątki bogactwa życia zmarłego niedawno kardynała Adma Kozłowieckiego. Dlatego z entuzjazmem przyjąłem wiadomość o imponującym projekcie wybudowania oryginalnego pomnika na cześć tej wyjątkowej postaci w dziejach polskiej magnaterii, zakonnika, bohatera polskiego martyrologium, wyjątkowego przedstawiciela żmudnej pracy misjonarskiej w Czarnej Afryce, a w niej bohaterskiego pasterza, żeby zakończyć godnością księcia Kościoła przez mianowanie kardynałem Kościoła krakowskiego. Inicjatywę stanowi - wydawałoby się karkołomny plan odbudowania /?/ rezydencji hrabiego Adama Kozłowieckiego, rekonstrukcji pielęgnowanego, wspaniałego parku, i przeznaczenie tego wszystkiego na ośrodek wypoczynkowy dla polskich misjonarzy pracujących w różnych zakątkach świata".
"Biorę do ręki materiały przygotowane przez Ojca Profesora albumu, którego celem jest - jak widzę - przybliżenie specyfiki losów życia tej Postaci, łączącej narody i kontynenty, łączącej pokolenia i środowiska, łączącej wojnę i pokój, łączącej Ziemię i Niebo. Przekracza to, oczywiście, możliwości jednej publikacji. Powstanie tych publikacji jeszcze wiele, ale ten album bez wątpienia pozostanie jednym z najcenniejszych dokumentów./.../ Czytelnikom i przeglądającym ten album życzę zaś chwili medytacji i rozpoznania, jak wielkie są możliwości jednego ludzkiego życia, jeżeli tylko szczerze zachwyci się Bogiem" - podkreśla w przedmowie do albumu ks. bp. Andrzej Dzięga, ordynariusz diecezji sandomierskiej.
W albumie stare fotografie i ryciny przedstawiają kolejno różne etapy życia ks. kard. Adama Kozłowieckiego. Pokazują czas dzieciństwa we dworze w Hucie Komorowskiej, pobyt w gimnazjum w Chyrowie i w Poznaniu, czas nowicjatu w Starej Wsi oraz studiów w Krakowie i Lublinie. Prowadzą dalej drogą przez "ucisk i strapienie" do więzień i obozów koncentracyjnych, w których bohater przebywał w okresie II wojny światowej. Udokumentowany jest jego pobyt po wyzwoleniu w Rzymie, gdzie złożył ostatnie śluby zakonne i przyjął decyzję wyjazdu na misje. "Zaraz po zakończeniu działań wojennych nasz wikariusz generalny /.../ prosił o ochotników do pracy duszpasterskiej w Północnej Rodezji. Zgłosiłem się jako jedyny w nadziei, że mnie nie poślą; tęskniłem bowiem za Polską. Ponieważ były trudności zarówno wyjazdem do Ojczyzny, jak i do Afryki, pozostawiłem decyzję Opatrzności. Opatrzność zdecydowała za Afryką" - napisał we wspomnieniach ks. Adam Kozłowiecki. Zdjęcia z 1946 r. pochodzą już z misji w Afryce, z Rodezji, gdzie zakładał szkoły, budował kaplice i domy dla nauczycieli, z Kasisi, miejsca, w którym od 1948 r. pełnił obowiązki przełożonego ważnej stacji misyjnej, obejmującej swym zasięgiem ponad trzysta wiosek. Kolejne, zatrzymane w kadrze, etapy jego pracy misyjnej to kierowanie wikariatem apostolskim w Lusace, jedynej misji w historii Kościoła, jaką Polacy przeprowadzili przez wszystkie fazy rozwoju, od przejęcia terenu zupełnie "pogańskiego" do wikariatu, a później do diecezji - tam utworzył ks. Adam Kozłowiecki seminarium duchowne. Fotografie upamiętniają też konsekrację polskiego misjonarza na pierwszego biskupa Lusaki w 1955 r., jego udział w Soborze Watykańskim II jako arcybiskupa Lusaki w 1959 r., audiencję z matką u papieża Jana XXIII, spotkanie z papieżem Pawłem VI i kard. Stefanem Wyszyńskim, z episkopatem zambijskiem i środkowoafrykańskim. Duże wrażenie robią także zdjęcia ukazujące jego działalność w obronie równości rasowej, sprawiedliwości społecznej i suwerenności ludu afrykańskiego. Fotografie z okresu emerytalnego od 1969 r. pokazują dalsze zaangażowanie ks. kardynała w pracę w terenie, w zambijskich wioskach murzyńskich, w Kongregacji Ewangelizacji Narodów oraz kierowanie Papieskimi Dziełami Misyjnymi. Zwieńczeniem tej pracy była nominacja kardynalska 1998 r. - album zawiera zdjęcie z wręczenia pierścienia kardynalskiego ks. Adamowi Kozłowieckiemu przez Jana Pawła II.
W książce nie zabrakło też zdjęć z wizyt abp. A. Kozłowieckiego, a potem kardynała w Polsce, z odwiedzin rodaków w rodzinnych stronach: Majdanie Królewskim i Hucie Komorowskiej, jak również weteranów misyjnych i promowania przez niego misji wśród młodych, z jubileuszy, które w Ojczyźnie obchodził, czy towarzyszenia Janowi Pawłowi II w pielgrzymkach oraz z nadania mu doktoratu honoris causa Uniwersytetu Kard. S. Wyszyńskiego w Warszawie. Najbardziej jednak zapadają w serce fotografie z ks. kard. Adamem Kozłowieckiem - żywym symbolem przemian dokonanych w XX w. na Czarnym Lądzie, wśród afrykańskiego ludu, garnących się do Kościoła katolickiego parafian z różnych wiosek, dzieci, wójtów i naczelników szczepowych, zambijskiego duchowieństwa i pierwszego prezydenta, białych misjonarzy i misjonarek.
Album kończy nota o Fundacji "Serce bez granic" powołanej dla ożywienia pamięci jego osoby oraz dzieła wśród współczesnych i przyszłych pokoleń pod prezesurą ks. bp. Edwarda Frankowskiego. Można go nabyć w Wydawnictwie Diecezjalnym i Drukarni w Sandomierzu, 27-600 Sandomierz, ul. Żeromskiego 4, tel. 015 - 6440400, marketing@wsd.pl.
Alicja Trześniowska