Kościół Matki Bożej Królowej Polski obchodził rocznicę 30-lecia poświęcenia. Świątynie poświęcał metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła, obecny papież Jan Paweł II. Msza święta odpustowa odprawiona została 3 maja br. Na tę uroczystość do Stalowej Woli przybył arcybiskup senior diecezji przemyskiej Ignacy Tokarczuk. Ten 85-letni dziś kapłan przyczynił się do budowy świątyni w okresie, gdy Stalowa Wola należała do diecezji przemyskiej. To on zaprosił na jej poświęcenie metropolitę krakowskiego kardynała Karola Wojtyłę. - Jeszcze, kiedy byłem młodym księdzem, ksiądz arcybiskup był dla mojego pokolenia legendarną postacią - powiedział podczas Mszy ordynariusz sandomierski bp Andrzej Dzięga. W kazaniu arcybiskup Ignacy Tokarczuk przypomniał jak władze komunistyczne utrudniały budowę w mieście świątyni, w jaki sposób wymuszana była przez mieszkańców zgoda na jej stawianie. Trwało to dziesiątki lat. - Dziś pragnę wam za tę postawę podziękować - powiedział kapłan i ocenił, że zwycięstwo było możliwe dzięki temu, że wierni stali na gruncie prawdy, obudziła się w nich odwaga i nauczyli się działać wspólnie. Arcybiskup zapamiętał komunistycznych działaczy, którzy zapowiadali, że im kaktus na dłoni wyrośnie, jak nowy kościół w Stalowej Woli stanie. - Prawdy nie można zastrzelić i włożyć do grobu, bo ona z tego grobu wyjdzie. Komunizm zbankrutował, bo budował bez fundamentów. Unia Europejska... My nie walczymy z Unią Europejską jako taką, bo Polska miała unię z Litwą. Ale ta unia, którą się obecnie propaguje, to nie jest ta sama unia, którą pamiętamy z naszej historii. Oparta jest na wyzysku, na braku wolności. Zwierzęta są w niej policzone, zakolczykowane, jak za Niemców, gdy nie można było zabić krowy bez pozwolenia. Jeśli Unia nie wróci do pokoju, to zawali się. Będzie to samo, co z komunizmem czy hitleryzmem. Zawali się - mówił arcybiskup. Nawoływał, aby budować życie na prawdzie, męstwie i odwadze. - A wtedy doczekamy się lepszej Polski, lepszego świata - po tych słowach wierni nagrodzili arcybiskupa oklaskami.
Zdzisław Surowaniec