
Bp Frankowski Zasłużony dla NSZZ "Solidarność"

Podczas sesji zwyczajna VII Walnego Zebrania Delegatów Regionu Ziemia Sandomierska NSZZ "S" w auli imienia NSZZ "Solidarność" Wydziału Zamiejscowego Nauk o Społeczeństwie KUL w Stalowej Woli w dniu 12 listopada 2008 roku bp Edward Frankowski i Wiesław Wojtas, przywódca strajku w Hucie Stalowa Wola w 1988 r. uhonorowani zostali tytułem Zasłużony dla NSZZ "Solidarność", nadanym przez Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność", który odbył się w październiku w Wadowicach. Z wnioskiem o nadanie tytułu wystąpił do Komisji Krajowej Region Ziemia Sandomierska NSZZ "Solidarność". - Na prawdzie można budować wolność. - mówił biskup Frankowski. - Nie wyobrażam sobie "Solidarności" bez familijnej atmosfery, bez budowania zaufania, bo to jest wasza siła. Musicie rosnąć w siłę wewnętrzną, aby podeprzeć swoimi ramionami ciężar krzyża, włożony na naszą ojczyznę. "Solidarność" jest jedynym związkiem, który może zapobiec trudnej sytuacji społecznej, który może wypowiedzieć wobec narodu wszystkie problemy. - Bp Edward Frankowski jest Biskupem Solidarności dla całej Polski - powiedział Jacek Smagowicz, przedstawiciel Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Wspominał też przyjazdy do Stalowej Woli z ks. Kazimierzem Jancarzem z Nowej Huty i spotkania w Duszpasterstwie Ludzi Pracy, organizowanym w parafii Matki Bożej Królowej Polski przez proboszcza Edwarda Frankowskiego. - W sierpniu 1988 r. razem z Mieczysławem Gilem i Edwardem Nowakiem jechaliśmy do Stalowej Woli, wieźliśmy pieniądze, aby wspomóc strajkujących hutników. Zostaliśmy zatrzymani na komendzie milicji w Tarnobrzegu. To był decydujący strajk, który doprowadził do przełomu - stwierdził. W 90. rocznicę odzyskania niepodległości i 20. rocznicę strajków "Solidarności" w Hucie Walne Zebranie Delegatów postanowiło ustanowić Miejsca Pamięci Solidarności w Stalowej Woli: krzyż przed bramą numer 3, pomnik świętego Floriana - patrona hutników - związane z dziejami związku w latach 1980-81, bramę numer 3 i krzyż przed Narzędziownią - symbole wielkiego sierpniowego strajku w 1988 r. Delegaci stwierdzili, że "Miejsca Pamięci Solidarności" wpisały się na trwale w najnowszą historię Stalowej Woli i naszego regionu, zasługując na otoczenie staranną opieką i ochroną, jako dziedzictwo duchowe i historyczne. Zwrócili się również do wszystkich organizacji zakładowych o wskazanie Miejsc Pamięci Solidarności na terenie całego regionu. Jak informuje Bogusław Kopacz, rzecznik prasowy Regionu Ziemia Sandomierska NSZZ "Solidarność", z niepokojem przyjmuje ona oznaki nadciągającej recesji gospodarczej. Zakłady, ratując się przed recesją zaczynają wprowadzać przestoje i wstrzymują wszelkie przyjęcia do pracy. Jest to pierwszy krok w kierunku zapowiedzi zwolnień pracowników. Samo mówienie, że polska gospodarka ma się dobrze, nie chroni społeczeństwa przed recesją. Już dziś widać, że konsumenci, jak i świat biznesu spodziewają się wzrostu bezrobocia. Walne Zebranie Delegatów zaapelowało do rządu o szybką reakcję dla zapobieżenia dalszemu pogłębieniu się recesji. Związkowcy postulowali wprowadzenie mechanizmów, które pomogłyby przetrwać trudny okres recesji, jak ulgi podatkowe, przesuwanie terminów spłat kredytów, umorzenia. Za konieczne uważają również zastosowanie programów osłonowych dla pracowników i ich rodzin w sytuacji utraty pracy przez jedynych ich żywicieli. Ponadto WZD zwróciło się z apelem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zawetowanie ustaw przyjętych przez sejm, które są szkodliwe dla społeczeństwa i środowisk pracowniczych, szczególnie ustaw o emeryturach pomostowych i prywatyzacji służby zdrowia. Związkowcy zaprotestowali też przeciwko dalszemu utrzymywaniu przeliczników algorytmów nakładów na służbę zdrowia, które są niekorzystne i krzywdzące dla regionów Polski wschodniej. Szczególnie niekorzystne jest to dla Podkarpacia, które w tym roku otrzymało nakłady na ochronę zdrowia na poziomie zaledwie 86,58% średniej krajowej. Podobne nakłady zaplanowano już na przyszły rok. Podkarpacie jest na ostatnim, szesnastym miejscu w Polsce pod względem wysokości nakładów na służbę zdrowia. Prowadzi to do utrwalania zapóźnienia cywilizacyjnego i społecznego całych regionów, jest to całkowicie sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania obywateli - podsumował Bogusław Kopacz.
Alicja Trześniowska