
"Zaduszki nauczycielskie" w Opatowie

Nastrój pełen zadumy, powagi i refleksji towarzyszył wiernym zgromadzonym w 16 listopada 2008 roku w kolegiacie opatowskiej. Młodzież z Zespołu Szkół Nr 1 i Nr 2 w Opatowie przygotowana przez Ewę Cybulę i Edytę Gwoździk, zaprezentowała program poetycko - muzyczny "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" dedykowany zmarłym nauczycielom, wychowawcom i pracownikom opatowskich szkół i placówek oświatowych. Przybyłych tego dnia do świątyni przywiódł wspólny cel - szacunek i pamięć o tych, których już nie ma wśród nas, których ziemskie życie dobiegło kresu, a którzy swoją pracą służyli innym - dzieciom i młodzieży. Poezja i piosenki prezentowane przez młodych artystów dotykały niezwykle delikatnych spraw - śmierci, odchodzenia, przemijania. "Życie tak piękne, choć kruche jest, zrozumiał ten, co otarł się o śmierć" - tak brzmiały słowa jednej z piosenek, która mogłaby stać się mottem życia. Młodzi wykonawcy zwracali uwagę na to, aby wracać jak najczęściej myślami do wspomnień o tych, którzy już odeszli. Ale jednocześnie, aby nie zapominać o ludziach, którzy są wśród nas, aby niczego nie odkładać na później, ani spotkań, ani ważnych rozmów, ani egzaminów, ani też miłości, przyjaźni. Recytacjom i wokalnym wykonaniom towarzyszyła prezentacja multimedialna przygotowana przez Piotra Cybulę. Program wprowadził zgromadzonych w modlitewny nastrój Mszy Świętej w intencji nauczycieli i pracowników oświaty, sprawowanej przez ks. Mariana Bolestę, który trzy lata temu zainicjował "Zaduszki nauczycielskie". Czytanym wypominkom towarzyszyły zapalone świece wnoszone przez najmłodszych uczestników uroczystości ? przedszkolaków. Liturgia, pieczołowicie przygotowana przez nauczycieli wszystkich opatowskich szkół, była niejako wotum wdzięczności dla minionych pokoleń pedagogów. Bardzo ciepła homilia wygłoszona przez ks. Pawła Katę podkreśliła rolę nauczycieli i wychowawców w życiu młodych ludzi, którym służą swą wiedzą i talentami. Przybyli tego dnia do kolegiaty z miłością i wdzięcznością pochylali się nad tymi, którzy są już po drugiej stronie.
Edyta Gwoździk