Zespół Pieśni i Tańca "Racławice" z Katolickiego Domu Kultury "Arka" w Racławicach, przez ponad tydzień przebywał w Sankt Petersburgu. Pojechał na zaproszenie Zespołu Tanecznego "Surpriz" z Gadcziny, kierowanego przez Nadieżdę Pawłową, który obchodził jubileusz 10-lecia działalności.
Kontakty obu zespołów nawiązane zostały przed 8 laty. Artyści polscy gościli w Sankt Petersburgu już trzeci raz, pogłębiając dawne znajomości i przyjaźnie oraz nawiązując nowe. Przyjmowani byli w rodzinach dzieci tańczących w zespole "Surpriz". Uczestniczyli w 4 koncertach: W Gadczinie, miejscowości Siewierskoje, w Akademii Tańca w Sankt Petersburgu - dla choreografów i pedagogów oraz jako gość honorowy na Festiwalu Choreograficznym w Sankt Petersburgu.
Rosyjskiej i polonijnej publiczności zaprezentowali tańce lasowiackie, rzeszowskie, lubelskie, kurpiowskie oraz narodowe i szlacheckie, występując w oryginalnych, przepięknych strojach, które budziły zachwyt widowni. Wszędzie przyjmowani byli bardzo ciepło i serdecznie. Życzliwie podejmowani byli zarówno przez miejscowe władze i działaczy kultury, jak i przeciętnych uczestników koncertów, i tych, których tam spotkali.
Pobyt w Rosji wiązał się nie tylko z występami na scenie. Sporo czasu zajęło "Racławicom" zwiedzanie Sankt Petersburga i okolicy. Byli w Ermitażu i Pałacu Zimowym, obejrzeli komnatę bursztynową w Carskim Siole, która po rekonstrukcji, dopiero od 3 lat udostępniona jest do zwiedzania. Obejrzeli spektakl w Teatrze Tańca i Piosenki w Sankt Petersburgu. Byli w cerkwi Piotra i Pawła w Gadczinie oraz w cerkwi Krwi Zbawiciela w Sankt Petersburgu, a także w kościele katolickim Matki Bożej z Góry Karmel w Gadczinie, mieszczącym się w budowli, która jest po części w ruinie, bowiem przez lata była tam piekarnia, a po części piękną kaplicą, którą opiekują się księża salezjanie. Mieli okazję uczestniczyć w nabożeństwie w obrządku prawosławnym oraz w katolickim z udziałem Rosjan.
Wizyta w Sankt Petersburgu uważanym za kolebkę tańca dodała prestiżu wojażom "Racławic". Członkowie zespołu wrócili pełni wrażeń i zachwytu, z nadzieją, że jeszcze kiedyś tam wrócą.
Maciej Krasoń (TVM Stalowa Wola)