Ks. prof. dr hab. Zdzisław Janiec
Gorzkie Żale przybywajcie[1]
Wstęp
W naszych parafiach, w niedziele Wielkiego Postu śpiewamy rzewne, pełne współczucia dla cierpiącego Jezusa, Gorzkie Żale, o których się mówi, że są klejnotem rodzimej kultury religijnej. Zapytajmy, jakie wartości niosą ze sobą i czym są dla nas w wielkopostnym przeżywaniu nawrócenia?
1. Są modlitewnym rozważaniem Ewangelii
Poczynając od „wstępu”, w którym celebrans zachęca do rozważania Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa, przy pomocy łaski Bożej, zaczynamy wgłębiać się w ewangeliczne sceny, które zaprowadziły Zbawiciela na Golgotę i śmierć, a nam przyniosły odkupienie. Medytacja owa odbywa się jakby w trzech odsłonach: najpierw „Hymn” ukazujący cierpiącego Jezusa, potem „Lament duszy”, w którym współczujemy Chrystusowi tak upokorzonemu i zbolałemu - wysławiamy Go i dziękujemy, że uczynił to dla nas. Wreszcie w „Rozmowie duszy z Matką Bolesną” kierujemy nasz wzrok na Maryję współcierpiącą ze swoim Synem. Rozważając śpiewnie tamte wydarzenia, cały czas się modlimy. Bo oto rodzą się żywe uczucia skłaniające wolę do żalu za grzechy, do poprawy życia, do większej miłości ku Odkupicielowi naszemu.
2. Są świadectwem polskiej tradycji religijnej
Bywały okresy w naszej religijności, kiedy wyraźnie zaznaczał się w nich rys pasyjny. Cierpienie i krzyż wychodziły na pierwsze miejsce w pobożności, zaś radość zmartwychwstania i chwały jakby była na drugim planie. Owszem, wiązało się to z ogólnymi nurtami duchowości w całym Kościele. Jednakże polska historia była mocno i wyraziście znaczona krzyżami, upadkami i upokorzeniami. Może dlatego na cierpienie staliśmy się wrażliwsi, więc Gorzkie Żale we wspólnocie potrafimy przeżywać głębiej? A może niejeden z nas, w swoim sercu nosi ból i gorycz, które pragnie wyśpiewać w kościele przed Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie?
3. Są wyrazem liturgicznego dynamizmu Kościoła
Dobrze to świadczy o naszym nabożeństwie, które ma za sobą kilkuwiekową tradycję. Zrodzone z XVI i XVII wiecznych misteriów pasyjnych, po raz pierwszy w obecnej formie zostało odprawione w 1707 roku w kościele pw. świętego Krzyża w Warszawie. W połowie XIX wieku Gorzkie Żale znał cały kraj . Ogromną zasługę w ich rozpowszechnianiu mieli Księża Misjonarze - Lazaryści. Z jednej strony, to od nich pochodzi wiele pieśni i misteriów religijnych, z drugiej oni też ubogacili liturgię korzystając z ludowych pieśni, przedstawień, a przede wszystkim wyczuwając zapotrzebowanie ludzkiego ducha na tego rodzaju przeżycia. Ponadto warto pamiętać, że w prowadzonych przez Misjonarzy seminariach duchownych przyszli kapłani byli uwrażliwieni na liturgię, jej piękno oraz na kościelny śpiew. Opuszczając seminaria od razu korzystali w duszpasterstwie z nabytych umiejętności, dlatego też chętnie propagowali nabożeństwo Gorzkich Żalów.
4. Są pomocą w wielkopostnym nawróceniu
Na początku Wielkiego Postu słyszymy wezwanie „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Gorzkie Żale mogą nam w tym pomóc. Już w „Pobudce” rozpoczynającej to nabożeństwo prosimy o łaskę powstania z grzechów: „Uderz, Jezu, bez odwłoki, w twarde serc naszych opoki...Jezu mój, we krwi ran swoich, obmyj duszę z grzechów moich”. Grzesznikowi proszącemu o nawrócenie Bóg w pierwszym rzędzie udziela łaski.
Kiedy we „Wprowadzeniu” celebrans zapowiada ogólną intencję, w jakiej ofiarujemy Gorzkie Żale danej niedzieli, warto dołączyć i swoją prywatną intencję, swój trud uczestniczenia, swoją modlitwę, by Bóg zechciał je przyjąć, jak przyjął ofiarę cierpiącego Jezusa.
Trafne jest łacińskie adagium mówiące, że „kto śpiewa dwa razy się modli”. W odniesieniu do Gorzkich Żalów sprawdza się to w całej rozciągłości. Komuś, kto wejdzie do kościoła w „rozśpiewanej” parafii podczas tego nabożeństwa, od razu udzieli się duch modlitwy i pragnienie włączenia się we wspólnotowe chwalenie Boga. W parafiach nowo powstałych, młodych, gdzie tradycja dopiero się tworzy, Gorzkich Żalów wnet można się nauczyć - najlepiej z tekstem w ręku. Bo melodia prosta i chwytająca za serce łatwo wpada w ucho. Zastanawiające są zwierzenia ludzi, którzy - jak mi opowiadali - nie wyobrażają sobie niedzieli Wielkiego Postu bez Gorzkich Żalów. Potrafili przekładać inną porę jakieś spotkania czy sprawy, by być w tym czasie w parafialnym kościele. Wymowne to i pouczające zachowania. Warte naśladowania, ponieważ ci, którzy tak umiłowali Gorzkie Żale, dobrze wiedzą, że pomnażają one miłość ku Chrystusowi i dają siłę w cierpieniu. A czyż On takiej ofiary nie wynagrodzi Bożymi darami i błogosławieństwem?
[1] Przy opracowaniu wykorzystano następujące publikacje:
- W. Głowa, Niedzielna Służba Boża, Przemyśl 1993 s.251-257.
- J. Stefański, Liturgia źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego, Gniezno 1993 s. 63.
- M. Kunzler, Liturgia Kościoła, Poznań 1999 s.589-591.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.