Ks. prof. dr hab. Zdzisław Janiec
Orędownictwo Maryi w nauczaniu Ojców Kościoła - część 1
Wstęp
Jak powszechnie wiadomo, refleksja mariologiczna jest obecna w nauczaniu Kościoła niemalże od zarania jego dziejów. Ma to związek ze szczególną rolą Maryi, która odpowiadając Bogu „tak” w chwili Zwiastowania, pozostając dziewicą, zrodziła następnie światu Zbawiciela.
Celem niniejszej publikacji będzie omówienie nauczania Kościoła w kwestii orędownictwa Maryi na rzecz wiernych. W pracy nad zagadnieniami mariologicznymi przyjmiemy kryterium chronologiczne. Artykuł zatem podzielony zostanie na trzy części – w pierwszej omówioną zostaną początki myśli mariologicznej, obecne w pismach Ojców Kościoła. Część druga poświęcona będzie ustaleniom Soboru Watykańskiego II. W ostatniej – trzeciej – zaprezentujemy kontynuację refleksji mariologicznych Soboru, obecnych w nauczaniu papieży – Pawła VI oraz Jana Pawła II.
1. Nauczanie Ojców Kościoła
Refleksja mariologiczna obecna jest w pismach Ojców Kościoła już od II wieku. Mimo że dociekania o Maryi nie stanowiły przedmiotu osobnych studiów, ale pojawiały się raczej przy okazji dyskusji trynitarnych, chrystologicznych bądź soteriologicznych, były to jednak wypowiedzi znaczące, często kontrowersyjne, będące zarzewiem sporów teologicznych. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że mariologia epoki patrystycznej zapoczątkowała rozważania o dziewictwie Maryi, Jej Boskim macierzyństwie, a także roli, jaką Matka Pana odegrała i nadal odgrywa w ekonomii zbawienia.
Wypowiedzi Ojców Kościoła o Maryi są niezwykle istotne dla naszych rozważań. Chcemy bowiem pokazać, w jaki sposób patrystyka wpłynęła na określenie wizerunku Matki Bożej wstawiającej się za wiernymi. Mówiąc o wstawiennictwie Maryi we współczesnych tekstach euchologijnych, nie sposób pominąć milczeniem tych refleksji, które zrodziły się w pierwszych wiekach myśli teologicznej i nadały kierunek późniejszym studiom.
W naszych rozważaniach przyjmiemy chronologiczne kryterium podziału epoki patrystycznej. Idąc za Luigi Melottim[1], wyróżnimy następujące okresy działalności Ojców Kościoła: od początku epoki patrystycznej do końca II wieku (1), od końca wieku II do Soboru Nicejskiego w roku 325 (2), od Soboru w Nicei do Soboru w Efezie w roku 431 (3), od Soboru Efeskiego do końca epoki patrystycznej, czyli do końca VIII wieku (4).[2]
1.1. Od początku epoki patrystycznej do końca II wieku
Pisma teologiczne, które ukazały się do końca II wieku, skupiały się głównie na refleksji pastoralnej. Kwestie dogmatyczne, związane najczęściej z tajemnicą zbawczego dzieła Chrystusa, pojawiały się niezwykle rzadko. Przy okazji tych ostatnich odnajdujemy głosy związane z postacią Maryi. Znalazły one swoje miejsce w wypowiedziach św. Ignacego Antiocheńskiego (zm. 107), św. Justyna (zm. 165) oraz św. Ireneusza z Lyonu (zm. 202).
Fakt prawdziwego człowieczeństwa Chrystusa podkreśla w swoich pismach Ojciec Apostolski św. Ignacy z Antiochii. W liście do Efezjan (18, 2) pisze: „Boga naszego Jezusa Chrystusa nosiła Maryja w swoim łonie według Bożego zamysłu z nasienia wprawdzie Dawidowego, ale z Ducha Świętego”[3]. Porusza tę kwestię także w liście do Smyrneńczyków (1, 1): „Wielbię Jezusa Chrystusa, Boga, który wam tak wielkiej udzielił mądrości. Zauważyłem bowiem […], że silnie wierzycie w Pana naszego, iż prawdziwie pochodzi z pokolenia Dawidowego według ciała […], że jest prawdziwie zrodzony z Dziewicy” [4]. Z przytoczonych fragmentów wynika jasno, że św. Ignacy głosi Boże Macierzyństwo Maryi, a także Jej dziewictwo ante partum – dziewicze poczęcie Jezusa Chrystusa. I. Ortiz de Urbina stwierdza, że to właśnie w listach św. Ignacego znajdują się pierwsze świadectwa o Boskim Macierzyństwie Maryi[5]. U Ignacego nie pojawia się tytuł „Dziewica”, ale pisarz ten podkreśla, że Chrystus poczęty z Maryi, narodził się z Ducha Świętego.. Po Ignacym Antiocheńskim o istocie macierzyństwie Maryi mówi apologeta grecki św. Justyn (zm. 165). Chcąc podkreślić dziewicze macierzyństwo Maryi, pisze (Apol. 1, 33):
Co było nie do wiary i co ludzie uważali za niemożliwe, to sam Bóg przepowiedział przez proroczego Ducha, zanim to miało nastąpić, aby nie wątpili, lecz uwierzyli, gdy się to stanie […]. Powiedział: „Oto Panna pocznie”, znaczy, że Panna porodzi w sposób dziewiczy. Bo gdyby z kim współżyła, już by nie była panną. Ale moc Boża zstąpiła na Pannę, zacieniła Ją i sprawiła, że poczęła, bez naruszenia dziewictwa[6].
U św. Justyna po raz pierwszy pojawia się określenie „Maryja Dziewica”, z której „dziewiczo” lub wprost „z Dziewicy” poczęty został „Syn Człowieczy”[7]. Oryginalność mariologii Justyna polega na tym, że jako pierwszy ustalił paralelizm Ewa – Maryja. Pojęcie to zostało zaczerpnięte z tradycji apostolskiej i było jednym z głównych w późniejszej mariologii bizantyjskiej. „Idąc za zdaniem św. Pawła, który nazywa Chrystusa nowym Adamem, św. Justyn stwierdza, że jeśli Syn Boże zechciał stać się człowiekiem przez narodzenie z Dziewicy, uczynił to tą samą drogą, przez które weszło nieposłuszeństwo – dzieło węża, przyszło również i uwolnienie”[8]. Ewa, według słów apologety, miała począć słowo wężowe, Maryja zaś poczęła wiarę i radość[9].
Drugi z apologetów, św. Irenenusz z Lyonu (zm. 202) pogłębił myśl Justyna i włączył ją do stworzonej przez siebie koncepcji „rekapitulacji, czyli odnowy zbawczej wszechstworzenia w Chrystusie jako Słowie Wcielonym, Bogu-Człowieku”[10]. W jednym z listów biskup Lyonu pisze:
Jak Ewa mając Adama za męża, będąc jednak panną, przez swe nieposłuszeństwo stała się dla siebie i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną śmierci, tak Maryja mając wyznaczonego męża, pozostając jednak panną, przez swe posłuszeństwo, stała się dla siebie i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną zbawienia […] Tak też węzeł nieposłuszeństwa Ewy został rozwiązanym przez posłuszeństwo Maryi; co dziewica Ewa związała przez swą niewiarę, to Dziewica Maryja rozwiązała przez swą wiarę[11].
Według Ireneusza ekonomia zbawienia polega na tym, że wszystko stare, musiało powstać na nowo w Osobie Słowa, które stało się ciałem. Posługuje się także porównaniem powikłanego splotu, który trzeba rozplątać, zaczynając od ostatniego splotu (recirculatio – „wsteczne rozplątywanie”), aż zrekonstruowany zostanie dawny Boży plan. Dlatego zadaniem Maryi – nowej Ewy miało być zastąpienie pierwszej matki ludzkości i zniszczenie jej dziewictwa grzechu[12]. W dziele Wykład nauki katolickiej pisarz zamieszcza ciekawe porównanie – Adam musiał być w Chrystusie przywrócony do stanu pierwotnej doskonałości, aby nieśmiertelność pochłonęła śmierć, zatem Ewa musiała w Maryi znaleźć orędowniczkę, aby dziewiczym posłuszeństwem mogło być zmazane nieposłuszeństwo popełnione przez dziewicę. Myśl Ireneusza nadaje zatem Maryi funkcję soteriologiczną, zaś dzisiejsze poglądy o udziale Matki Bożej w planie zbawienia znajdują w tej myśli silny fundament[13]. Istotne także są poglądy pisarza na temat dziewictwa Maryi. Potwierdza je, przytaczając proroctwo Izajasza, który mówi, iż „Dziewica porodzi”[14]. Cytowany ks. Eugeniusz Florkowski twierdzi, że Ireneusz przyznał Maryi czynne, choć pośrednie uczestnictwo w dziele zbawienia. Maryja dzięki temu, że zgodziła się z wolą Bożą i zrodziła Zbawiciela, przyczyniła się do zbawienia. W ten sposób, uważa ks. Florkowski, św. Ireneusz zapoczątkował teologię wszechpośrednictwa Maryi oraz Jej duchowego macierzyństwa wobec wiernych[15]. Teza badacza wydaję się zbyt daleko posunięta. W nauce Ireneusza trzeba, naszym zdaniem, podkreślić przede wszystkim ideę Maryi, która przez swoje posłuszeństwo rekapituluje nieposłuszną Ewę, stając się w ten sposób przyczyną zbawienia zarówno dla siebie, jak i dla całego rodzaju ludzkiego.
1.2. Od końca II wieku do Soboru w Nicei (325)
Po okresie apologetów wschodnich, w III i IV wieku, niewiele mówiło się na temat Matki Bożej. Pojawiały się jednak odosobnione nieliczne wypowiedzi mariologiczne, które przygotowały grunt pod sformułowane później pojęcie „Boża Rodzicielka”. Rozważano także kwestię Dziewiczego porodzenia, udziału Maryi w dziele zbawienia, a także Jej świętości.
Nie zostało do dziś wyjaśnione, kto jako pierwszy użył tytułu „Boża Rodzicielka”. Faktem jest, że nie budził on sprzeciwu i stał się powszechny. Odnajdujemy go w pismach Orygenesa, św. Piotra z Aleksandrii, św. Aleksandra z Aleksandrii, św. Atanazego, Euzebiusza z Cezarei, św. Grzegorza z Nazjanzu. Określenie to było głęboko zakorzenione u Ojców aleksandryjskich i kapadockich. Także najstarszy spośród ojców syryjskich, pers Afrahat, używa tego określenia. Przywilejów Maryi broni św. Efrem Diakon. Znaleźli się także przeciwnicy „Bożego Macierzyństwa”, przede wszystkim w szkole antiocheńskiej[16].
W refleksji o Dziewiczym porodzeniu dominowała teza, że Maryja była dziewicą przed porodzeniem, podczas porodzenia, a także później. Pseudo Ignacy twierdził, że Maryja poczęła „bez nasienia”, „bez związku z mężem”. Klemens Aleksandryjski określił Jezusa mianem „owocu Dziewicy”. U św. Piotra z Aleksandrii po raz pierwszy spotykamy tytuł „zawsze Dziewica”. Dziewictwa post partum stanowczo bronili św. Efrem oraz św. Epifaniusz.
Jednym z najważniejszych działających w tym okresie wschodnich pisarzy, który wypowiadał się w swych dziełach na temat Maryi, był mistrz szkoły aleksandryjskiej Orygenes (zm. 255). Podkreślał on Boże Macierzyństwo Najświętszej Dziewicy mówiąc, iż była Ona godna, aby stać się Matką Pana: „Wypadało, aby Maryja, nieskończenie godna zostać matką Syna Bożego, po spotkaniu z aniołem udała się do górskiej krainy i przebywała na wyżynach”[17]. Macierzyństwo Maryi jest jednak wzorem dla wszystkich, Słowo Boże, które przyjęła Matka Boża, powinno się narodzić w każdym człowieku: „Na co, w istocie, zdałoby się mówić jedynie, że Jezus przyszedł w ciele, które wziął z Maryi, jeżeli ja nie pokażę, poprzez swoje działanie, że przyszedł w moim ciele?”[18]. Warta naśladowania jest także pokora Matki Najświętszej: „Wejrzał Bóg – powiedziała Maryja – na mnie, ponieważ jestem pokorna i szukam cichości i uniżenia”[19]. W komentarzach do Ewangelii św. Jana Orygenes podkreśla, że to postępowanie chrześcijan decyduje o tym, czy Maryja staje się ich Matką, czy też nie[20]. Podkreśla szczególnie ofiarowany Jej przywilej dziewictwa – w jednym z listów stwierdza, że Maryja była pierwowzorem dziewictwa wśród kobiet, tak jak Jezus wśród mężczyzn[21]. W wypowiedziach Orygenesa odnajdujemy pewną sprzeczność. Twierdził on mianowicie, że Maryja była splamiona grzechem pierworodnym, a także że na równi z Apostołami zgorszyła się w trakcie męki Jezuza. Z drugiej strony jako pierwszy przyznał on Maryi tytuł „Najświętsza”.
Najwybitniejsi pisarze Zachodu – Tertulian (zm. 220) oraz św. Hipolit Rzymski (zm. 235) wzorowali się w swych wypowiedziach na Orygenesie. Podobnie jak Orygenes przyjęli Boże Macierzyństwo Maryi. Obydwaj przyznają Maryi rolę w Odkupieniu[22]. H. Rahner podkreśla, że nauka Tertuliana jest typowa dla stanu rozwoju mariologii na początku III wieku – zasadnicze punkty, ważne dla chrystologii, ukazane są z całą oczywistością, reszta zaś znajduje się na drugim planie[23]. W jego dziele Apologetyk czytamy: „Ten promień Boży teraz wszedł, jak to było zapowiedziane od wieków, do Dziewicy i stawszy się Ciałem w Jej macierzyńskim łonie, narodził się jako Człowiek, który stanowi jedno z Bogiem. Utworzone przez Ducha Świętego Ciało jest żywione, wzrasta, mówi, naucza: jest to Chrystus”[24]. Tertulian przejął od Ireneusza tezę o rekapitulacji oraz antytezę Ewa-Maryja[25]. Pisze:
Słowo – budujące kazamaty śmierci – wślizgnęło się do Ewy jeszcze dziewicy, tak samo Słowo Boże budujące przybytek życia powinno wejść do Dziewicy, aby ta sam płeć, która sprowadziła zgubę, doprowadziła do zbawienia. Ewa uwierzyła wężowi, Maryja uwierzyła Gabrielowi. Grzech Ewy, polegający na wierze okazanej diabłu, Maryja naprawiła wierząc aniołowi[26].
Pisarz podkreśla zatem, że przez absolutne posłuszeństwo Bogu i przez przyjęcie Jego Słowa, Maryja przyczyniła się do życia i zbawienia. Maryja miała wyznaczone ważne miejsce w planie zbawienia jako „Matka Żyjącego”. Trzeba jednakże dodać, że pisarz odmawiał Maryi dziewictwa post partum, jak również stwierdził, iż straciła Ona wiarę Chrystusa.
1.3. Od Soboru w Nicei do Soboru w Efezie (325-431)
Postanowienia Soboru Nicejskiego miały istotny wpływ na rozwój dogmatu chrystologicznego i trynitarnego. Zdecydowały także w dużej mierze o późniejszej myśli mariologicznej. Podkreślono godność Matki Bożej, która wyraża się w Jej Boskim Macierzyństwie. Ówcześni pisarze bronili także dziewictwa post partum. Pojawiały się głosy o zbawczym pośrednictwie Maryi.
1.3.1. Ojcowie Wschodni
Ojcowie wschodni, w pismach których pojawiają się refleksje mariologiczne to przede wszystkim: Atanazy (zm. 373), św. Efrem (zm. 373), Epifaniusz z Salaminy (zm. 403) oraz św. Jan Chryzostom (zm. 407).
Myśl maryjna Atanazego miała związek podjętą przez niego obroną Bóstwa Chrystusa i jedności osoby Boskiej w Chrystusie. Atanazy tytułuje Maryję mianem „Bożej Rodzicielki”, „wskazując zarazem wyraźnie na podstawę tego tytułu, a mianowicie fakt zrodzenia przez Nią Słowa Wcielonego, Boga-Człowieka”[27]. W dziele List do dziewic Maryja ukazana jako Ta, która zachowała dziewictwo także po urodzenia Chrystusa i jest uosobieniem wszelkich cnót, dlatego pisarz stawia Ją chrześcijanom za najlepszy wzór.
Za myślą Atanazego, warto wspomnieć, idą kolejni pisarze. W pismach św. Bazylego Wielkiego jeden raz pojawia się termin „Boża Rodzicielka”, a św. Grzegorz z Nazjanzu uważa, że „Kto świętej Maryi nie uznaje za Bożą Rodzicielkę, ten jest poza boskością”[28]. Posługuje się tym określeniem także św. Grzegorz z Nyssy, który uważa ponadto, iż Maryja została uświęcona podczas Zwiastowania i jest od wolna od wszelkich grzechów.
Szczególną uwagę należy poświęcić działalności mariologicznej św. Efrema Syryjskiego. Ten „głośny doktor i poeta maryjny”[29] jest autorem kilkudziesięciu traktaktów, w których jawi się jako „piewca świętości Maryi, Jej dziewictwa, Jej godności, Jej funkcji w ekonomii zbawienia”[30]. Mariologia Efrema skupia się wokół takich zagadnień jak Boskie Macierzyństwo Maryi, Jej dziewictwo przed, w trakcie i po narodzeniu Chrystusa, paralelizm Ewa-Maryja, a także, co szczególnie cenne, kwestii orędownictwa Matki Bożej za wiernym ludem.
Zagadnienie Macierzyństwa obecne jest w poetyckich pieśniach pisarza na cześć Najświętszej Dziewicy. W Pieśni o Najświętszej Pannie czytamy: „Ten, co od początku jest równy Ojcu,/ stał się Dzieckiem w łonie Maryi,/ nam dał swoją wielkość – / a wziął naszą słabość:/ z nami stał się śmiertelny – / a wszczepił w nas swe życie, byśmy nie umarli[31]”. Pierwsza strofa Pieśni Maryi do Boskiego Dziecięcia brzmi: „Zdumieniem napełniła mnie Maryja,/ że dała mleko Temu, który żywi ludy./ Dzieckiem się stał i zamieszkał w Pannie/ Ten, którego pełen jest świat cały[32].”
Efrem silnie akcentuje nieskalaną czystość Maryi i fakt, iż mimo poczęcia w Niej Chrystusa, pozostała dziewicą. Pisarz używa metafory poczęcia przez ucho, która nawiązuje do obecnej w IV wieku myśli o Ewie, która przez ucho przyjęła jad węża: „Uchem poczęła Maryja Niewidzialnego,/ co przyszedł w głosie – w Jej łonie Moc się wcieliła./ Śmierć i szatan zapytali: «Kim On jest?»[33]”. O dziewictwie Matki Bożej pisze także wprost: „W hufcu czystych dziewic/ wiernie stoi,/ w ciszy nosi/ macierzyński owoc./ Dziewica ma Dziecię,/ któż się nie zdumieje?”[34]. A także: „Nietknięta pozostała Maryja/ w swym dziewictwie,/ jak nie uprawiana ziemia rajska./ Z łona Jej/ wyrosło drzewo/ w miłości swej dające duszom życie[35]”. Mówiąc o prawdziwym macierzyństwie Maryi Efrem zaznacza, że tylko w ten sposób zostało spełnione wymaganie, aby Syn Boży dla dzieła odkupienia otrzymał prawdziwe ciało i był autentycznym człowiekiem[36]. W Hymnach o Narodzeniu autorstwa Efrema odnajdujemy kołysanki śpiewane przez Maryję swojemu Synowi. Warto przytoczyć fragment jednej z nich: „Ja byłam dla Ciebie portem, Ty wielkim morzem. Spójrz: Psalmy Twego Ojca Dawida i słowa proroków jak okręty, zładowały we mnie Twe wielkie bogactwo”[37].
Na określenie paraleli Ewa – Maryja Efrem tworzy osobny utwór poetycki: Pieśń o Ewie i Maryi. Ewa jest tu uosobieniem chytrości, Maryja zaś – rozumu i czystości, które unieszkodliwiają chytrość: „Chytrość pozbawiła Ewę szlachetności,/ odebrała jej rozsądek,/ Maryja uczyniła rozum solą swej prawości.[38]”.
Jednak najbardziej charakterystycznym rysem mariologi pisarza są uwagi o wstawiennictwie i orędownictwie Maryi. Obszerne fragmenty dotyczące tego aspektu myśli mariologicznej Efrema odnajdujemy w Ku chwale Bożej Rodzicielki Dziewicy Maryi:
Tyś jedyną obronicielką i wspomożycielką grzeszników i opuszczonych; Tyś najpewniejszą przystanią rozbitków; Tyś pociechą świata, Tyś opiekunką sierot, Tyś okupem i uwolnieniem jeńców; Tyś ufnością chorych, pociechą utrapionych, zbawieniem wszystkich; Tyś oparciem mnichów, Tyś nadzieją żyjących w świecie; Tyś chwałą, koroną i radością dziewic; Tyś weselem świata, Pani i królowo najnakomitsza i błogosławiona, Panno najczcigodniejsza i Pani pań najczystsza! Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko; pod skrzydłami Twej łaskawości i litości broń i strzeż nas!
[…]
Tyś naszą przystanią, Dziewico nieskalana, pobożna wspomożycielko![39]
Efrem skłania się także ku tezie o zbawczym pośrednictwie Matki Bożej. Pisze o skuteczności wstawiennictwa Maryi w prośbach wiernych o łaski Chrystusa, a także o tym, że dzięki Jej łaskawości ludzie mogą rozerwać sidła grzechu i osiągnąć przebaczenie u Boga:
Pod Twą opieką i obroną jesteśmy wszyscy, dlatego do Ciebie jednej się uciekamy i ze łzami, błogosławiona Matko, błagamy, przed Tobą upadamy, pokornie wołając i prosząc, aby Twój słodki Syn, nasz Zbawiciel i Dawca wszelkiego życia, mimo naszych grzechów nie odsunał nas od siebie i naszych biednych dusz, jak lew nie zniszczył lub nie wyciął jak nieurodzajną figę (Mt 21, 19)[40].
[…]
W formie bezpośrednich zwrotów do Maryi Efrem wychwala Jej cechy, wskazując jednocześnie na zbawcze pośrednictwo:
Witaj, matko wszystkich! Witaj, źródło łaski i wszelkiej pociechy! Witaj, ucieczko i obrono grzeszników! Witaj, Ty łagodzisz cierpienia! Witaj, schronienie w Jerozolimie! Witaj, tronie chwalebny naszego Stworzyciela! Witaj, najjaśniejszy blasku czarów! Witaj, nadziejo wszystkich prawych, dręczonych przeciwnościami! Witaj, słodka pociecho i obrono nawróconych! Witaj, królowo i opiekunko mężów i kobiet! Witaj, najlepsza pośredniczko Boga i ludzi! Witaj, najskuteczniejsza pojednawczyni całego świata! Witaj, Pani nasza, dająca przymierze i pokój wiernym, berło wszystkich rządzące! […] Witaj, bramo niebieska i drabino dla wejścia wszystkich! Witaj, Ty otwierasz bramę do raju niebios![41]
Przytoczone fragmenty wskazują wyraźnie na entuzjazm Efrema w określaniu Maryi mianem wspomożycielki, matki wszystkich ludzi, pocieszycielki we wszelkich strapieniach.
Inny wschodni pisarz, Epifaniusz z Salaminy, nadał Maryi tytuł „Nowej Matki żyjących”:
Z punktu widzenia wyłącznie zewnętrzego cały rodzaj ludzki zrodził się oczywiście z Ewy. Ale w rzeczywistości samo życie świata zrodziło się z Maryi, ponieważ Ona porodziła Żyjącego. Przez to Maryja stała się Matką żyjących. Ewa stała się przyczyną śmierci, ponieważ przez Jej grzech śmierć weszła na świat. Maryja stała się źródłem życia, ponieważ przez Nią zrodziło się dla nas Życie”[42].
Epifaniusz pisze zatem o duchowo-nadprzyrodzonym macierzyństwie Maryi – źródle życia dla ludzi. Pisarz porusza także problem śmierci Matki Bożej. Pismo Święte milczy na temat – uważa Epifaniusz – nie wiadomo zatem, czy umarła, czy pozostała przy życiu. Zaznacza jednak, że kres Jej życia musiał być Jej godny.
Najsławniejszy przedstawiciel szkoły antiocheńskiej, św. Jan Chryzostom, skłania się ku Boskiemu Macierzyństwu Maryi, wyrażając przekonanie o nieustannym, wieczystym dziewictwie Maryi. Pisarz posługuje się paralelą Ewa – Maryja, mówiąc o kwestii roli Matki Bożej w dziele odkupienia. Nie wyjaśnia jednak szczegółowo Jej roli w tych wydarzeniach[43].
Innym Ojcem syryjskim, o którym warto wspomnieć, jest Cyryllonas – tworzący w IV-V wieku autor sześciu hymnów, w których rozważa antytezę Ewa-Maryja oraz dziewictwo Maryi[44].
1.3.2. Ojcowie Zachodni
W omawianym okresie odnajdujemy liczne wzmianki mariologiczne także w pismach Ojców zachodnich. Szczególne zasługi na tym polu położyli: św. Zenon z Werony (zm. 372), św. Ambroży (zm. 397), św. Hieronim, św. Augustyn (zm. 430). Ich imiona wyznaczają szczyt rozwoju mariologii łacińskiej. Wokół tych pisarzy krążyli pozostali Ojcowie, wypowiadający się w kwestiach mariologiczych[45].
Refleksja mariologiczna św. Zenona z Werony skupia wokół kwestii Boskiego Macierzyństwa Maryi. Rozważa ją przy okazji dyskusji o licznych herezjach, które miały miejsce w tamtym czasie.W Kazaniu o Narodzeniu Pana (1) pisze:
W tym samym czasie poczynają dwie krewne – jedna wbrew nadziei, druga przez słowo. Ta dziwi się, że poczęła, choć nic o tym nie wie, druga cieszy się, że wie. Łono niepłodnej Elżbiety nabrzmiewa uszczęśliwiającą płodnością, łono Maryi majestatem. Pierwsza nosi w sobie herolda, druga Sędziego. […] Stara wina zostaje zgładzona, oto przez was łączymy się z niebem. Staruszka zrodziła anioła, Dziewica – Boga. To jest nasz Bóg, który na jakiś czas ukrył swą godność, lecz nie swą potęgę, z miłości do człowieka, którego postać zechciał przyjąć, i naturę […][46].
Zenon jednoznacznie nazywa Maryję Matką Bożą. Wskazuje także na Jej dziewictwo. Używa tu wspomnianej metafory o poczęciu uchem: „Ponieważ diabeł wślizgnął się poprzez ucho przekonując Ewę, raniąc ją i zabijając, Chrystus wchodząc w Maryję poprzez ucho, usuwa wszystkie wady serca, leczy w ten sposób, rodząc się z Dziewicy, rany niewiasty”[47].
Cytowany wielokrotnie Eugeniusz Florkowski uważa, że „największe znaczenie dla rozwoju mariologii patrystycznej na Zachodzie ma św. Ambroży, zwany «ojcem mariologii łacińskiej» oraz «patronem czci Maryi»[48]”. Podobną opinię wyraża cytowany H. Rahner[49]. Naczelną ideą Ambrożego jest nieustanne dziewictwo Maryi, Ambroży stwierdza także jednoznacznie Jej Boskie Macierzyństwo, jako pierwszy posługując się tytułami Mater Dei oraz Mater Domini. W wykładzie Na obłóczyny Dziewicy – wykład o wieczystym dziewictwie Najświętszej Maryi Ambroży w poetyckich frazach pisze:
Co za bogactwo dziewictwa Maryi! Jak naczynie zawrzała i jak chmr\ura wydała Ona na ziemię łaskę Chrystusa; napisano bowiem o Niej: „Oto Pan przybył, wsiadłszy na lekki obłok” (Iz 19, 1). Prawdziwie na lekki, bo nie zaznała Ona ciężarów małżeństwa , prawdziwie na lekki, bo podniosła ten świat z ciężkiego długu grzechów. Lekką była Ta, co nosiła odpuszczenie grzechów w łonie[50].
Biskup Mediolanu posługuje się także paralelą Ewa-Maryja:
Upadliśmy przez Ewę, stoimy zaś przez Maryję; przez Ewę zostaliśmy do ziemi przygnieceni, a przez Maryję wyprostowani; przez Ewę skazani na niewolę, przez Maryję uczynieni wolnymi. Ewa odebrała nam życie, Maryja przywróciła nam je. Ewa sprowadziła na nas przez owoc drzewa potępienie, Maryja przyniosła nam wyzwolenie przez dar drzewa, ponieważ Chrystus zawisnął na krzyżu, jak owoc[51].
Podstawą mariologii Ambrożego jest wiara w rzeczywistą godność Maryi jako Matki Bożej. Pisarz nazywa Chrystusa „Olbrzymem mającym dwie istoty”, który wychodzi „ze ślubnej komnaty czystości jak z królewskiej sali, ażeby radości biec swoją drogą”[52] Maryja zatem wynoszona jest na wyżyny tylko dlatego, że jest Matką Bożą. Trzeba przy tym zaznaczyć, że Ambroży zachował pełną czystość dogmatyczną: „Niech nikt nie rozciąga tego (to jest uwielbienia Chrystusa i Wcielenia dokonanego przez Ducha) także na Maryję. Albowiem Maryja była świątynią Boga, nie zaś Bogiem w świątyni. Dlatego trzeba uwielbić tylko Tego, który w tejże świątyni działa!”[53] Trzeba także podkreślić, że fakt zrodzenia Jezusa przez Najświętszą Dziewicę Ambroży uważa za moment zrodzenia Kościoła. Dlatego Maryja jest Matką ludzi zrodzonych w Duchu Chrystusa, a także typem Kościoła. Pisarz podkreśla także całkowitą bezgrzeszność Matki Bożej i Jej pełną doskonałość. W dziele O dziewicach postawił Ją za wzór wszelkim dziewicom chrześcijańskim[54]. Sobór Watykański II, warto dodać, odwołał się do tego tekstu, stwierdzając: „Boża Rodzicielka jest, jak uczył już św. Ambroży, pierwowzorem Kościoła, w porządku mianowicie wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem (Lumen gentium, nr 63)”[55]. Biskup Mediolanu pozostawił cenne wnioski na temat udziału Maryi w dziele zbawienia, popierając antytezę Ewa-Maryja. Nazywał Matkę Bożą pierwowzorem wszelkich cnót: szlachetnego wychowania, dziewiczej wstydliwości, wytrwałości w cierpieniu. Stał się przez to prekursorem średniowiecznych idei maryjnych[56].
Ważną rolę w rozwoju mariologii odegrał św. Hieronim. W nauce Hieronima z doskonałym dziewictwem Maryi łączy się Jej całkowita wolność od grzechu. Dlatego Maryja jest dla pisarza zwierciadłem wszelkich cnót. Warto podkreślić, że według Hieronima powodem wszelkiej świętości Maryi nie jest Jej osobista zasługa, ale łaska Boża, która w Niej zamieszkała[57].
Myśl mariologiczną św. Ambrożego pogłębił św. Augustyn. Myśli dotyczące Maryi rozsiane są w jego ogromnej spuściźnie literackiej. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na uwagi o roli Najświętszej Dziewicy w Boskim planie zbawienia. Według Augustyna, co szczególnie godne podkreślenia, rola ta sprowadza się do
dobrowolnego Jej uczestnictwa w tajemnicy Wcielenia oraz wydania przez Nią na świat Chrystusa Zbawiciela. O bezpośrednim udziale Matki Chrystusowej w samym akcie odkupieńczym Kalwarii i wysłużeniu nam zbawienia wraz z Chrystusem św. Augustyn nie mówi wyraźnie. […] Stwierdza wprawdzie, że Maryja „współdziałała przez miłość w tym, aby wierni rodzili się w Kościele” i nazywa Ją dlatego „duchową matką” członków Chrystusa. Ale wydaje się, iż chodzi mu tu o pośrednią tylko i moralną przyczynowość Matki Zbawiciela w stosunku do życia nadprzyrodzonego wiernych[58].
Biskup z Hippony bronił prawdziwej godności Boskiego Macierzyństwa Maryi. Jest autorem słynnego sformułowania, w którym zawarł podstawowy dogmat mariologiczny: „Sądzimy, że nasz Pan i Bóg, Jezus Chrystus, stał się w tym ostatecznym sensie Człowiekiem, narodzonym Bogiem z Ducha Świętego i z Maryi, zawsze Dziewicy, i dlatego trzeba przyjąć w Nim tylko jedną Osobę, to jest Ciało i Słowo; On jest owym olbrzymem w dwóch substancjach, jak Go nazwano”[59]. Dla Augustyna oczywisty jest dogmat o nienaruszonym dziewictwie Maryi: „jako dziewica poczęła, jako dziewica porodziła i dziewicą pozostała”[60].
Augustyn rozważa także rolę Maryi w Kościele. Uważa mianowicie, iż jest Ona przeobrażeniem, typem czy pierwowzorem Kościoła. Jej macierzyństwo łączy się z dziewictwem, również Kościół jest matką i dziewicą – rodzi ludzi do życia w wierze i miłości. Maryja jest Matką Chrystusa – Głowy Kościoła, Kościół zaś matką członków Głowy, których rodzi duchowo. Dlatego Boże Narodzenie jest świętem radości Kościoła, ponieważ Maryja wydała na świat Jego Głowę. Augustyn podkreśla z całą mocą, że Maryja jest tylko cząstką Kościoła. Bezpośrednim Jego źródłem i duchowym macierzyństem jest tylko jedyny Pośrednik – Jezus Chrystus[61].
W kwestii kwalifikacji etycznych Matki Bożej Augustyn wskazuje, że nie ma dyskusji co do Jej grzeszności – otrzymała Ona więcej łask niż inni ludzie, przezwyciężyła zatem wszystkie grzechy osobiste. Dzięki cnotliwemu życiu zasłużyła na Boże Macierzyństwo. To wszystko, co uczyniła Maryja – wiara, z jaką przyjęła Chrystusa, zanim Go poczęła w dziewiczym łonie, Jej śluba dziewictwa, pokora, posłuszeństwo, przez które zniwelowała nieposłuszeństwo Ewy – Augustyn stawia jako przykład dla wierzących. W najgłębszej istocie Kościoła odnawia się ustawiczne misterium wcielenia, dlatego święty pisze: „Co widzicie, że spełniło się w łonie Maryi, naśladujcie w najgłębszych tajnikach waszego serca”[62].
[1] L. Melotti, Maryja, Matka żyjących. Zarys mariologii, przekł. T. Siudy, Niepokalanów 1993.
[2] Por. L. Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 57. Warto wspomnieć, że autor polskiego podręcznika patrologii, Franciszek Drączkowski, dzieli patrologię na trzy okresy: przednicejski, ponicejski oraz pochalcedoński. Por. tenże, Patrologia, Pelplin-Lublin 1998. Podobny podział stosuje E. Florkowski. Badacz dzieli epokę patrystyczną na trzy okresy: wstępny, przednicejski – w nim wydziela dwa podokresy: od czasów apostolskich do końca II wieku oraz od początku III wieku do Soboru Nicejskiego, następnie okres między Soborem Nicejskim a Soborem Efeskim i ostatni okres – poefeski. Por. E. Florkowski, Matka Boża w nauce Ojców Kościoła, [w:] Gratia plena. Studia teologiczne o Bogurodzicy, red. B. Przybylski, Poznań–Warszawa–Lublin 1965, s. 59-77.
[3] Cyt. za: E. Florkowski, Matka Boża, s. 61.
[4] Cyt za: tamże.
[5][5] I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, „Częstochowskie Studia Teologiczne” 1978, t. VI, red. I. Skubiś, s. 65-104.
[6] Cyt za: Św. Justyn, Oto Panna pocznie (Apol. 1, 33 – BEP 3, 178-179), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy. Teksty o Matce Bożej, przekł. i wstęp W. Kania, Niepokalanów 1981, s. 23.
[7] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 68.
[8] Por. tamże, s. 69.
[9] Por. L. Melottii, Maryja, Matka żyjących, s. 58.
[10] Por. E. Florkowski, Matka Boża, s. 62.
[11] Św. Ireneusz, Przyczyna naszego zbawienia (Przeciw her. 3, 22 – PG 7, 956), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 24-25.
[12] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 70.
[13] Por. tamże, s. 72.
[14] Por. tamże, s. 72-73.
[15] Por. E. Florkowski, Matka Boża, s. 62.
[16] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 74-76.
[17] Cyt. za: Orygenes, Homilia na Nawiedzenie Najświętszej Panny (SC 87, 154 – 162), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 26.
[18] Cyt. za: L.Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 61.
[19] Orygenes, Homilia na temat hymnu Magnificat, [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 32.
[20] Por. tamże.
[21] Por. E. Florkowski, Matka Boża, s. 63.
[22] Por. tamże, s. 64.
[23] H. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, „Częstochowskie Studia Teologiczne” 1979, t. VII, s. 131-187.
[24] Por. tamże, s. 148.
[25].Por. tamże, s. 151.
[26] Cyt. za: L. Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 63.
[27] E. Florkowski, Matka Boża, s. 65.
[28] Cyt. za: tamże, s. 66.
[29] Tamże.
[30] L. Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 64.
[31] Św. Efrem Syryjczyk, Pieśń o Najświętszej Maryi Pannie (CSCO 186, 191-199), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 34.
[32] Św. Efrem Syryjczyk, Pieśń Maryi do Boskiego Dziecięcia (CSCO 186, 199-203), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 44.
[33] Św. Efrem, Pieśń o Ewie i Maryi (CSCO 198, 87-90), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 42.
[34] Św. Efrem Syryjczyk, Pieśń o Najświętszej Pannie (LA 2, 523-527), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 37.
[35] Św. Efrem, Pieśń o Najświętszej Pannie (CSCO 186, 191-199), w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 36.
[36] I. Ortiz de Urbina, Maryja w patrystyce syryjskiej, „Częstochowskie Studia Teologiczne” 1983, t. XI, s. 95-171; por. s. 111.
[37] Por. tamże, s. 115.
[38] Św. Efrem, Pieśń o Ewie i Maryi (CSCO 198, 87-90), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 40.
[39] Św. Efrem, Ku chwale Bożej Rodzicielki Dziewicy Maryi (AS Gr 2, 575-577), [w:] Ojcowie Kościoła greccy i syryjscy, s. 68.
[40] Tamże, s. 70.
[41] Tamże, s. 71.
[42] Cyt. za: L.Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 65.
[43] Por. E. Florkowski, Matka Boża, s. 69.
[44] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce syryjskiej, s. 135
[45] H. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, s. 155.
[46] Św. Zenon z Werony, Kazanie o Narodzeniu Pana (1), przekł. W. Kania, [w:] Ojcowie Kościoła łacińscy. Teksty o Matce Bożej, przekł. W. Eborowicz, W. Kania, wstęp W. Kania, Niepokalanów 1981, s. 38.
[47] Cyt. za: L. Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 66-67.
[48] E. Florkowski, Matka Boża, s. 71.
[49] Por. H. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, s. 156.
[50] Św. Ambroży, Na obłóczyny Dziewicy – wykład o wieczystym dziewictwie Najświętszej Maryi, przekł. Wojciech Kania, [w:] Ojcowie Kościoła łacińscy, s. 60.
[51] Cyt. za: E. Florkowski, Matka Boża, s. 71.
[52] Por. H. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, s. 157.
[53] Por. tamże.
[54] Por. tamże, s. 72.
[55] Cyt. za: L.Melotti, Maryja, Matka żyjących, s. 67.
[56] Por. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, s. 158.
[57] Por. tamże, s. 159.
[58] E. Florkowski, Matka Boża, s. 72-73.
[59] Por. R. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej, s. 160.
[60] Por. tamże.
[61] Por. E. Florkowski, Matka Boża, s. 73.
[62] Por. K. Rahner, Mariologia w patrystyce łacińskiej,s. 162.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.