Ks. dr Jacek Uliasz
O niektórych aspektach posługi nadzwyczajnego szafarza Eucharystii
1. Próba uściślenia
Pierwszą refleksję budzi samo określenie "nadzwyczajny", które w swej istocie oznacza sytuację wyjątkową. Opisują ją dokumenty Kościoła: "gdzie to doradza konieczność Kościoła"[1], co precyzują przepisy Instrukcji "O niektórych kwestiach dotyczących współpracy wiernych świeckich w ministerialnej posłudze kapłanów"[2], podkreślając rzeczywiste pastoralne trudności usprawiedliwiające konieczność wprowadzenia w duszpasterstwie posługi nadzwyczajnego szafarza Eucharystii[3].
Jest to więc posługa nadzwyczajna, nie stosowana w zwyczajnych sytuacjach życia Kościoła. Przykładowo w pierwszych 4-ech wiekach chrześcijaństwa prześladowania powodowały, że była ona bardzo potrzebna, jednakże wraz z wolnością religijną, po edykcie mediolańskim, zaczęto odchodzić od tej praktyki. Zauważono bowiem poważne nadużycia w obchodzeniu się z Eucharystią, dlatego starano się ograniczyć prawo jej udzielania do tych, którzy zostali wyświęceni, czyli szafarzy zwyczajnych, bowiem samą sytuację uznano za zwyczajną[4]. Począwszy od IV/V w. kierowano się obawą, aby szafowanie Komunii św. przez świeckich nie przerodziło się w czasach pokoju w zwyczaj[5].
Sytuacja rozumiana jako wyjątkowa traktowana jest więc w kategoriach konieczności duszpasterskich. Nie powinna stawać się więc normą, i nie powinna też zakładać, że nadzwyczajny szafarz miałby być posłany do pełnienia swej posługi w każdej parafii diecezji. Takie myślenie mogłoby wytworzyć pewien model poprawności duszpasterskiej, sytuację powszechnie przyjmowaną jako normalną. Powstaje pytanie, czy tę duszpasterska potrzebę-konieczność w parafii oceniałby miejscowy duszpasterz czy też sam biskup bądź przez niego zespół-komisja oddelegowana na prośbę proboszcza? Czy w Polsce każda diecezja znajduje się w sytuacji konieczności?
2. Praktyka
a) Troska o dobro duchowe wiernych (w okresie wielkanocnym, bądź nawet codziennie) polega na tym, aby ich nie pozostawiać bez Eucharystii, co Kościół, szczególnie w Polsce, pielęgnuje przez praktykę Spowiedzi i Komunii św. w I Piątki miesiąca, jak również przez ustanowienie kapelanów, m.in. w szpitalach, co umożliwia przyjmowanie Komunii św. nawet codziennie[6]. Sytuacja chorych, nie mogących uczestniczyć we Mszy św., jest sytuacją wyjątkową. Wydaje się, iż nie chodzi tutaj o podanie jakiejś normy (np. codzienna Komunia św.), a raczej o wyrażenie zachęty. KKK 1389 mówi o przyjmowaniu Komunii św. przynajmniej raz w roku, a w duszpasterstwie tak mocno podkreśla się potrzebę i możliwość wytrwania w łasce przy praktyce I Piątków miesiąca. A przecież również wciąż jest aktualna prawda o Komunii św. duchowej[7].
b) Czy w przypadku ustanowionej posługi nadzwyczajnego szafarza kapłan poświęcałby się jakimś "innym zajęciom"? Czy mógłby czuć się jakby zwolniony od szafowania? Jednakże co może być ważniejsze dla kapłana niż ta posługa? Katecheza, kierowanie innymi pracami, organizacja, budowanie? Co kapłan będzie robił w czasie, gdy szafarz nadzwyczajny będzie roznosił Komunię św.? Można to rozumieć w aktualnej sytuacji duszpasterskiej parafii polskiej jedynie w ten sposób, iż z uwagi na jakieś niepokonywalne trudności kapłana w dostarczaniu Komunii św. chorym (np. w I Piątki), świeccy szafarze jedynie dołączą do kapłanów - szafarzy zwyczajnych.
c) Posługa nadzwyczajnego szafarza Eucharystii nie należy do natury Kościoła w ten sposób, że on bez niej nie rozwijałby się w pełni, jak np. traktuje się diakonat. Jeśli jednak odpowiednia władza kościelna uznałaby tę pastoralną konieczność ustanowienia nadzwyczajnego szafarza Eucharystii, to należałoby określić czas i sposób przygotowania kandydatów (skądinąd o kobietach nigdzie wprost nie ma mowy). Dlatego warto zastanowić się ile trwa kurs dla fotografów uprawnionych do robienia zdjęć w trakcie kościelnych uroczystości? A jak długo kleryk seminarium przygotowuje się do posługi akolity? Czy w tym wypadku kandydat do posługi nadzwyczajnego szafarza Eucharystii miałby ominąć przygotowanie teologiczne i mieć jedynie kilka spotkań praktycznych w ciągu roku?
3. Troska o Najświętszy Sakrament.
Warto również zastanowić się jak miałaby wyglądać troska szafarza nadzwyczajnego o pozostające w naczyniach liturgicznych cząstki eucharystyczne?[8] Czy miałby dokonywać puryfikacji?
4. Rezygnacja ze znaku?
Zazwyczaj posługa kapłana wobec chorych kojarzyła się ze świadectwem obecności Chrystusa: kapłański strój, mówi się "ksiądz idzie z Panem Bogiem". Czy nie za mało kładzie się nacisk na świadectwo tej Obecności, a ucieka się do posługi szafarzy nadzwyczajnych, którzy bez tego zewnętrznego świadectwa będą przemykać, choćby w eleganckich garniturach, między zagrodami i blokami? Z drugiej strony, dlaczego taki nadzwyczajny szafarz nie miałby używać komży, skoro świeccy w takim stroju wykonują inne, zupełnie nie tak godne czynności w świątyni, np. zbierają składkę?
5. Eucharystia a Sakrament pokuty i pojednania.
Czy wierni w Polsce są do tej "nowości" przygotowani? Doświadczenia zachodnie podpowiadają, że w konsekwencji powierzchownego traktowania Eucharystii pojawia się zanikanie poczucia materii grzechu, na którą wskazuje Sakrament pokuty i pojednania. Dlatego spłycanie wartości pierwszego sakramentu powoduje zapomnienie o tym drugim. Wydaje się, że chory przy wizycie nadzwyczajnego szafarza czuje się niekiedy jakby przymuszony do przyjęcia Komunii św., gdy tymczasem pragnąłby się wcześniej wyspowiadać, co z pewnością uczyniłby gdyby przyszedł kapłan. Skądinąd, np. w krajach zachodnich, daje się zaobserwować, że przy wprowadzonej posłudze nadzwyczajnego szafarza Eucharystii, kapłan wcale nie przybywa do chorego częściej niż raz lub dwa razy w roku, albo nawet wprost na Wielkanoc wyręcza się świeckimi. Natomiast nadzwyczajny szafarz jeśli nawet przynosi Komunię św. co najmniej raz w tygodniu, to nie jest to i tak codzienna Komunia św. Taka praktyka więc nie może być rozumiana jako oczekiwany pastoralny ideał, którym po prostu jest codzienne życie w łasce, możliwe dzieki systematycznej Spowiedzi św.
6. Zaufanie i otwartość.
Posługa świeckich w tej materii niesie także problemy natury psychologicznej. Bowiem relacja między kapłanem a chorym jest tak specyficzna, że tworzy jedyną w swym rodzaju szansę na otwarcie się chorego na łaskę Bożą, nie tylko sakramentalną, ale łaskę, która pomaga, czy to w domu, czy w szpitalu, w niesieniu codziennego krzyża.
Kwestia posługi nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii powraca raz po raz w duszpasterskich dyskusjach, szczególnie wśród kapłanów z dużych parafii. Nie jest to jednak jedynie problem technicznej organizacji duszpasterstwa, ale problem wiary, dotyka bowiem najdroższej Obecności Jezusa Chrystusa. Dlatego też powyższe uwagi stanowią przyczynek do teologiczno-pastoralnej refleksji nad tematem, który mieści się w obowiązującej przede wszystkim kapłanów trosce o Najświętszy Sakrament w Kościele.
P r z y p i s y :
1. KPK 230 § 3.
2. Kongregacja ds. Kleru, Watykan, 15 sierpnia 1997, cz. II /dyspozycje praktyczne/, art. 8.
3. Por. Eucharisticum mysterium 31; 40 (Kongr. Obrzędów, 25 maja 1967); Paweł VI list Ministeria quaedam (15 sierpnia 1972, VI); Immensae caritatis (29 stycznia 1973).
4. Świadectwa: św. Eutychian - papież, (? 283) zakazywał zanoszenia Komunii św. chorym przez osoby świeckie (PL, V, 163-168) nawołując braci kapłanów do przykładania się do swoich obowiązków, którzy są zobowiązani do tej funkcji, a nie wyręczania się świeckimi; św. Innocenty, św. Hieronim (PL, VI, 427); św. Damazy (Regesta P. 931 - Mansi I, 889).
5. Synod w Saragossie 380 r. w: J. Sanchez de Aguirre, Notitia Conciliorum Hispaniae..., Salamanticae 1686, 495; Synod w Rouen 650 r. w: PG, 26, 9nn; por. św. Tomasz, S. Theol. II, 82, 13; III, q. 82, a. 3 - podkreśla że Ciało Pańskie nie może być dotykane przez tego, kto nie jest wyświęcony, chyba że w stanie wyższej konieczności; Sobór Trydencki (DS 1648) stwierdza, że zawsze istniał zwyczaj w Kościele iż świeccy otrzymywali Komunię od kapłanów i kapłani komunikowali się sami (tak rozumiał prawdopodobnie zwyczajność sytuacji; trudno też przypuścić aby w jego czasach kapłani przynosili chorym Komunię św. każdej niedzieli).
6. Por. Eucharisticum mysterium 40.
7. Poszczególnym wiernym czy wspólnotom, którzy z powodu prześladowań lub braku kapłanów są pozbawieni, przez dłuższy czy krótszy czas, możliwości celebrowania świętej Eucharystii, nie brakuje łaski Odkupiciela. Jeśli ożywiani wewnętrznie pragnieniem sakramentu i zjednoczeni w modlitwie z całym Kościołem wzywają Pana i wznoszą do Niego swoje serca, w mocy Ducha Świętego żyją w komunii z Kościołem, żywym Ciałem Chrystusa, i z samym Panem. Chociaż, zjednoczeni z Kościołem za pośrednictwem pragnienia sakrament, wydawaliby się zewnętrznie dalecy od niego, to wewnętrznie i rzeczywiście są w komunii z nim i dzięki temu otrzymują owoce sakramentu (J. Ratzinger, List do biskupów Kościoła katolickiego o niektórych zagadnieniach dotyczących szafarza Eucharystii (Sacerdotium ministeriale), AAS 75(1983) 1001-1009, p. 3; por. o pragnieniu sakramentu LG 14; DS 1524; 1604; 3870.
8. Por. Sobór Trydencki, Dekret o sakramencie Eucharystii /DS 1641; 1653/; Deklaracja o cząsteczkach eucharystycznych (Cum de fragmentis), 2 maja 1972 /Notitiae 1972, 227/).
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.