Bp dr Marian Zimałek
Pasterskie zatroskanie o małżeństwa i rodziny
Homilia, którą wygłosił bp Marian Zimałek w kościele parafialnym w Jedlińsku 3 listopada 2007 roku z okazji 50. lecia sakry i 27. rocznicy śmierci sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego
"Bracia: Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie" Rz 16,3.
1. Św. Paweł zakończył swój List do Rzymian licznymi pozdrowieniami. Odsłaniają one jeden z istotnych rysów jego sylwetki duchowej. Apostoł był bardzo serdeczny dla członków rzymskiej wspólnoty, cenił ich współpracę w misji apostolskiej i okazywał im głęboką wdzięczność. Wśród tych, których pozdrawiał, są mężczyźni i kobiety, małżonkowie i całe rodziny. Słowa Apostoła Narodów: "Bracia: Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie" powtarza dziś zza grobu apostoł Kościoła Sandomierskiego i Radomskiego, biskup Piotr Paweł Gołębiowski; on też miał bardzo liczne grono współpracowników: kapłanów, sióstr zakonnych i osób świeckich, z którymi współdziałał w seminarium, na parafiach, w kurii i na terenie diecezji; każdego zauważył i docenił, wszystkich pozdrawiał i pozdrawia teraz. Odnoszę do niego również Chrystusowe słowa z Ewangelii o dobrym Pasterzu, który "daje życie swoje za owce" (J 10,11).
2. Po 50 latach od przyjęcia sakry biskupiej z rąk bp. Jana Kantego Lorka oraz współ konsekratorów: bp. Franciszka Jopa z Opola i bp. Tomasza Wilczyńskiego z Olsztyna w niedzielę 28 lipca 1957 r. w sandomierskiej bazylice katedralnej, pragnę przypomnieć pasterskie zatroskanie Sługi Bożego o małżeństwa i rodziny. Skłaniają mnie do tego następujące wydarzenia wiary: III Krajowy Kongres Eucharystyczny, który odbył się przed dwoma laty pod hasłem: "Pozostań, Panie w rodzinach naszych", Rok Rodziny w Kościele Sandomierskim i peregrynacja kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Kościele Radomskim, której hasłem była modlitewna prośba: "Maryjo, bądź Matką naszych rodzin". Nie mogę nie wspomnieć o peregrynacji obrazu Jasnogórskiego w latach 1972 - 1973, gdy Kościołem Sandomierskim kierował bp Piotr Gołębiowski; jej hasło brzmiało: "Maryja nawiedza Lud Boży diecezji sandomierskiej, aby uświęcić rodziny". Można i trzeba powiedzieć, że małżeństwo i rodzina były w drugiej połowie ubiegłego stulecia i są obecnie w centrum pasterskiej troski Kościoła Radomskiego i Sandomierskiego, jego biskupów i kapłanów oraz współpracowników świeckich. Wierzymy, że wspiera nas w tej posłudze sługa Boży bp Gołębiowski.
3. Bp Piotr pochodził z rodziny wielodzietnej; urodził się 10 czerwca 1902 roku w Jedlińsku jako drugie spośród dziewięciorga dzieci małżonków Jana i Heleny z domu Piątek; z rodziną swoją czuł się związany bardzo mocno przez wszystkie dni życia. Umiłowanie własnej rodziny przeniósł na Seminarium Duchowne, parafie i diecezję. Był ojcowski dla alumnów i kapłanów, dla sióstr zakonnych i wiernych świeckich. Wszędzie wprowadzał atmosferę rodzinną. W bogatym wizerunku jego osobowości bardzo czytelna jest szczególna wrażliwość na sprawy małżeństwa i rodziny. Biskup Piotr służył rodzinom jako ojciec duchowny kandydatów do kapłaństwa i profesor teologii moralnej, formując duszpasterzy i kierowników sumień. W latach okupacji, gdy proboszczował w Baćkowicach, przeżył razem z parafianami okropności wojny i niedolę wysiedlenia, zniszczenie kościoła i niemal wszystkich domostw. W lipcu 1944 r. parafia Baćkowice znalazła się bowiem na pierwszej linii frontu. Większość zabudowań została spalona. Ludzie mieszkali w piwnicach i ziemiankach; około 200 osób schroniło się w murowanej plebani. Ksiądz Proboszcz był oparciem dla wszystkich. Pomagał, podtrzymywał na duchu, nawet podczas strzelaniny spieszył do chorych i rannych. Brał w obronę napastowanych przez żołnierzy niemieckich i sowieckich. Dzielił niedolę wysiedlenia, odwiedzał przebywających w szpitalu, pokonując pieszo wielokilometrową odległość z Mominy do Opatowa. Po wycofaniu się wojsk niemieckich w styczniu 1945 r., był przewodnikiem dla parafian powracających z wygnania przez zaminowane pola. Koił ból tych, którzy stracili najbliższych. We wspomnieniach najczęściej powtarza się stwierdzenie, że miał czułe, ojcowskie serce, ciepłe słowo i pomocną dłoń.
4. Okres posługi biskupiej Sługi Bożego przypadł na czasy wzmożonej troski Kościoła o małżeństwo i rodzinę w obliczu nasilających się ataków anty rodzinnej polityki władzy ludowej. Bp Piotr, nawiązując do wydarzeń religijnych w Kościele, w Polsce i w diecezji, po mistrzowsku upowszechniał naukę Soboru Watykańskiego II i pap. Pawła VI o małżeństwie i rodzinie. Wiernie realizował wytyczne Konferencji Episkopatu Polski zawarte w instrukcjach o przygotowaniu do życia małżeńskiego i o duszpasterstwie rodzin (z roku 1969 i 1975); program Wielkiej Nowenny uczynił swoim programem; zaangażował w duszpasterstwo rodzin nie tylko kapłanów, ale i liczną grupę odpowiednio przygotowanych świeckich. Wychodził również z własnymi inicjatywami. W jego nauczaniu dom rodzinny jawił się jako miejsce wspólnej modlitwy, czytania i rozważania Pisma św., przeżywania tajemnic wiary w ramach roku liturgicznego; przypominał, że w rodzinie rozpoczyna się proces przygotowania do życia małżeńskiego, kiełkują i rozwijają się ziarna powołań duchownych, budzi się gorliwość apostolska i zapał misyjny, kształtuje odpowiedzialność za Kościół i umacnia poczucie łączności z Jego pasterzami.
5. Pragnąc zabezpieczyć "kościół domowy" przed zagrożeniami ateizacji i demoralizacji, wszystkie rodziny oddał w opiekę Matce Bożej Świętorodzinnej podczas koronacji cudownego obrazu w Studziannie (1968); zaprosił Maryję, żeby uświęcała rodziny, nawiedzając parafie w kopii Jasnogórskiego Wizerunku (1972-73); z koronacją obrazu w Wysokim Kole (1974) złączył apel o odmawianie różańca w rodzinach; urządził w parafiach rekolekcje trzeźwościowe orędzia fatimskiego, by ratować rodziny przed plagą pijaństwa (1976-79); koronacja obrazu Pani Ziemi Radomskiej w Błotnicy (1977) była opracowana pod kątem przygotowania młodzieży do małżeństwa, a wielkopostne nabożeństwa przebłagalne za zabijanie dzieci nienarodzonych przypominały o nienaruszalności życia ludzkiego. Bp Piotr często stawiał za wzór Rodzinę Nazaretańską, w Najświętszej Maryi Pannie widział "nadzieję dzisiejszej rodziny", w św. Józefie troskliwego opiekuna, a w ojcu Maksymilianie, który oddał życie za ojca rodziny, potężnego orędownika.
6. Biskupowi Gołębiowskiemu zawdzięcza diecezja powstanie struktur organizacyjnych duszpasterstwa rodzin. Mianował duszpasterza diecezjalnego i duszpasterzy dekanalnych, zorganizował dla nich dokształcanie; kilka razy konferencje rejonowe i dekanalne były poświęcone pogłębianiu teologii rodziny i etyki życia małżeńskiego, organizowaniu parafialnych poradni rodzinnych oraz szukaniu nowych form pracy nad rodziną i z rodziną. Utworzył Studium Teologii Rodziny dla Księży, zatrudnił instruktorkę diecezjalną, czuwał nad formacją i życiem duchowym doradczyń parafialnych, funkcjonowaniem punktów poradnictwa rodzinnego. Wiele uwagi poświęcił sprawie przygotowania do małżeństwa, duszpasterstwu młodych małżeństw i posłudze w konfesjonale. Otaczał opieką powstające ruchy rodzinne z oazą rodzin na czele.
7. Przytoczone fakty wskazują, że olbrzymia większość poczynań bp. Piotra w zakresie duszpasterstwa rodzin była wierną realizacją wytycznych Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski. Oryginalna była ich interpretacja i adaptacja. Podziw budzi nadzwyczajna gorliwość Sługi Bożego, umiejętność przekazywania i wcielania w życie otrzymanych instrukcji, wielość podjętych inicjatyw, głoszenie z wiarą i radością nauki Kościoła o małżeństwie i rodzinie jako drodze do świętości. Ogarniając pamięcią formy pasterskiej troski bpa Piotra, należy stwierdzić, że służył rodzinom bardzo ofiarnie; jesteśmy pewni, że czyni to nadal. Liczymy na jego pomoc duchową i prosimy o nią, bo ataki przeciwko nauce Kościoła na temat małżeństwa i rodziny nie tylko że nie ustały, ale wciąż są ponawiane. Zdajemy sobie sprawę z tego, że i nasz naród toczy choroba groźniejsza od raka; jest to plaga rozwodów, rezygnacja z zakładania rodziny, lęk przed wielodzietnością, niszczenie życia poczętego, ataki na instytucję małżeństwa, eurosieroctwo. W atmosferze tak bardzo niesprzyjającej małżeństwu i rodzinie Sługa Boży przypomina prawdę, że małżeństwo sakramentalne jest źródłem życia i świętości. Nie tylko przypomina; jesteśmy pewni, że również wspiera duchowo wszelkie dążenia, które zmierzają do umacniania rodziny. Z pewnością bp. Piotra cieszy fakt, a nas napełnia nadzieją, że liczba tych dążeń w ostatnich kilku dziesiątkach latach znacząco wzrosła; ich owocem jest nie tylko zorganizowane duszpasterstwo rodzin, jest przede wszystkim upowszechnianie nauki Kościoła o małżeństwie i rodzinie, są odważne głosy w obronie życia dzieci nienarodzonych, są Ruchy i Stowarzyszenia Prorodzinne, Kościół Domowy, Oaza Rodzin, Rodziny Nazaretańskie, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętego Życia, jest Ruch Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, są Domy Samotnej Matki, Samorządowe Komisje do Spraw Rodziny, jest zmiana ustawy z 1956 r., która bez ograniczeń dopuszczała zabijanie dzieci nienarodzonych, są małżeństwa konkordatowe i instytucja separacji, przede wszystkim są rodziny, które żyją Ewangelią Chrystusa. I rodzin tych jest przeważająca większość. Przytoczone fakty ożywiają naszą nadzieję, a umacnia ją swoją troską o małżeństwa i rodziny sługa Boży bp Gołębiowski. Wspominając 50-tą rocznicę jego sakry, dziękujemy Bogu za tak ofiarnego pasterza rodzin uroczystą Eucharystią i modlimy się o łaskę jego rychłej beatyfikacji: Duchu Święty, Który serce biskupa Piotra rozpaliłeś wielką miłością do Najświętszego Sakramentu i bezgranicznym zawierzeniem Niepokalanej Dziewicy, uczyń go opiekunem i orędownikiem rodzin naszych, żeby każda z nich była Bogiem silna. Amen.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.