Ks. prof. dr hab. Zdzisław Janiec
Święty Brat Albert Chmielowski przykładem i orędownikiem ludzkiego miłosierdzia
Wstęp
Osoba świętego Alberta Chmielowskiego żyjącego na przełomie XIX i XX wieku nieustannie fascynuje ludzi. Wypływa to z całej postawy świętego wobec Boga w człowieku. Postawa ta wyraża się w spotykaniu z Bogiem w najuboższych[1]. Adam Chmielowski żył w czasach trudnej sytuacji społeczno-ekonomicznej u schyłku XIX wieku. Kraków, a także inne miasta Polski stawały się siedliskiem największej nędzy. Wzrastał problem bezrobocia, mnożyły się rzesze bezdomnych żyjących z żebraniny, kradzieży, często przymierających z głodu i z zimna. W tym kontekście współczesnych sobie okoliczności odczytał „Polski Biedaczyna z Asyżu” Ewangelię miłości Boga objawioną w Jezusie. Praktycznie odpowiedział na nią wychodząc naprzeciw potrzebom żyjących w ubóstwie współczesnych sobie ludzi. Taka postawa „szarego Brata” wywarła szczególne piętno na jego duchowości i życiowej drodze.
Dlatego dzisiaj niech przemówi sam Patron, czyli Chrystus żyjący w swoim świętym[2]. A święci jak pisze Tomasz z Akwinu są najlepszym komentarzem do Ewangelii. Homilię hagiograficzną zatytułowaną: Święty Brat Albert Chmielowski przykładem i orędownikiem ludzkiego miłosierdzia przedstawię w dwóch częściach. Pierwsza część ukaże ludzkie miłosierdzie czyli prawdę dzisiejszej uroczystości, a druga część uwrażliwi nas na przykład, wstawiennictwo świętego patrona i moc płynącą z Eucharystii, czyli łaski dzisiejszego świętowania.
I. część
ludzkie miłosierdzie - prawda dzisiejszej uroczystości
1. Teksty euchologijne
Kolekta
Boże, bogaty w miłosierdzie, Ty natchnąłeś świętego Brata Alberta, aby dostrzegał w najbardziej ubogich i opuszczonych znieważone oblicze Twojego Syna, spraw łaskawie, abyśmy spełniając dzieła miłosierdzia za jego przykładem umieli być braćmi wszystkich potrzebujących. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Toba żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
W modlitwie tej możemy wyróżnić trzy syntagmy (myśli): Pierwsza myśl to dostrzegać w ubogich i opuszczonych Jezusa. Znaczy to, że najważniejszy jest człowiek, w którym obecny jest Jezus: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” mówi Jezus (Mt 25,40). Druga myśl to spełnianie czynów miłosierdzia. Miłosierdzie winno się wyrażać w gestach, działaniu i konkretnych czynach. Apostoł Jakub wyraźnie o tym mówi: „Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę na podstawie uczynków”(Jk 2,18). I trzecia myśl to bycie braćmi dla drugich. Chodzi o to, że w służbie miłosierdzia najważniejsze jest uwrażliwienie na człowieka. Święty Jan stwierdza: „Jeśliby ktoś posiadał na świecie, majątek i widział, że jego brat cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swoje serce, jak może w nim trwać miłość Boga” (1J3,17 ). Trzeba zatem siebie dawać braciom. Modlitwa ta odkrywa prawdę o ludzkim miłosierdziu, które powinno się wyrażać dostrzeganiu biednych i opuszczonych (1), ukazywaniu im czynów miłosierdzia(2) i traktowaniu ich jak braci (3).To jest przesłanie modlitwy Kościoła na dzisiaj. Kontynuuje te myśli dzisiejsze słowo Boże.
2.Teksty biblijne
W dzisiejszym pierwszym czytaniu (Iz 58-6-11) Bóg zwracając się do Proroka Izajasza utożsamia się z biednymi i uciśnionymi. Bóg wzywa do dzielenia się z głodnym chlebem, do wprowadzenia w dom bezdomnego i przyodziane nagiego (por. Iz 58, 7). To jest droga do szczęścia wiecznego, na której Bóg udziela swojej pomocy: „Oto jestem” (Iz 58, 9)[3]. W Ewangelii (Mk 10,17-30) Ktoś pyta Jezusa co czynić (chodzi o uczynki), by osiągnąć życie wieczne. Jezus odpowiada:„Idź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie […]”.Wskazuje Chrystus, że kluczową sprawą nie jest sprzedanie majątku, ale pójście za Nim[4]. Kiedy Brat Albert udał się za Jezusem, przestało się liczyć wszystko, co mogło wróżyć karierę i sławę.Dla niego najważniejszy stał się Bóg obecny w człowieku. Na tej bazie zrodził się program świętego Brata: Każdemu głodnemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież.
II. część
przykład i wstawiennictwo Patrona oraz moc Eucharystii –
łaski dzisiejszego świętowania
1. Przykład świętego Brata Alberta
a) „Brat naszego Boga” wsłuchany w słowa Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40)”, dotknął tajemnicy utożsamienia się Chrystusa z człowiekiem. W ludziach wydziedziczonych dostrzegł umęczone oblicze Chrystusa.
b) Sercem działalności naszego świętego to następujące czyny miłosierdzia: ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych, domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych oraz organizowanie pracy dla bezrobotnych. Do swego przyjaciela Skotnickiego powiedział: Mam schroniska i stowarzyszenia mych braci […] Rozdałem w tym roku 20 tysięcy bochenków chleba, 12 tysięcy porcji kaszy, daję nocami dach nad głową setkom tych, którzy go nie mają.
c) „Brat wszystkich ludzi” widział w nich swoich braci. Solidaryzował się z najbiedniejszymi i opuszczonymi stając się dla nich ojcem i bratem. Dawał im siebie do końca swoich dni, utożsamiając się z nimi. Pisał o nim ks. K.. Michalski: Do wydziedziczonych szedł Brat Albert z biedą w sobie i na sobie- dawał im swoją duszę, a oni ją w swoją własną brali, bo widzieli po jego biedzie, że daje szczerze, że nie zakłamuje […]. Nie zapomnieli mu tego, że jadał nieraz z nimi z tego samego kotła, że kazał kotły odnosić do kuchni, ilekroć źle zgotowano. Nie zapomnieli mu, że wieczorami kazał bratu Andrzejowi grać na skrzypcach, by z ich dusz spłynęły smutek i rozgoryczenie. Nie zapomnieli mu, że chciał być dla każdego dobrym jak chleb, który dla każdego leży na stole, by brał, ile mu się podoba. Nie zapomnieli mu tego, że ubóstwo było w nim i na nim, kiedy im dawał swą duszę w imię miłości[5].
d) Aktualność posłannictwa świętego Brata Alberta dzisiaj
Problem nędzy materialnej, a bardziej jeszcze moralnej, choć w zmienionych uwarunkowaniach, jest dziś nie tylko aktualny, ale wprost przerażający. Co więcej, w zmaterializowanym i zlaicyzowanym świecie dostrzegamy kryzys poszanowania ludzkiej godności, i to jest największą bolączką czasów współczesnych. „Patron trudnego przełomu” postawił ewangeliczną zasadę, że wielką rzeczą jest człowiek i że w człowieku wykolejonym trzeba ratować godność ludzką. Poprzez świadczenie miłosierdzia względem ciała, docierał do dusz ludzkich, podnosząc ich stan moralny. Czasy współczesne wołają dziś o taką postawę. Niech „Najpiękniejszy człowiek XX wieku” (słowa Adolfa Nowaczyńskiego), będzie dla nas przykładem praktykowania ludzkiego miłosierdzia przez: dostrzeganie w najbiedniejszych oblicza Chrystusa (1), przez czyny miłosierdzia co do duszy i ciała (2) oraz przez zauważanie w drugim „brata” (3). Niech w tym świadczeniu miłosierdzia wspiera nas uczestnictwo we Mszy świętej i orędownictwo patrona.
2. Moc płynąca z Eucharystii i orędownictwa świętego Patrona
a) Eucharystia
Każda Msza święta nie tylko nas uczy miłości miłosiernej, i oddania swego życia dla drugich, ale jest przede wszystkim źródłem umacniana nas w miłości do Boga i bliźnich. Dlatego w dzisiejszej Modlitwie nad darami prosimy: „Boże spraw, aby paschalna ofiara Chrystusa […] umocniła w nas miłość ku Tobie i braciom”.
b) Wstawiennictwo świetego Alberta
Święci jak przypomina Drugi Sobór Watykański wstawiają się za nami, a przez ich zasługi otrzymujemy dobrodziejstwa od Boga[6]. Sobór w Konstytucji dogmatycznej o Kościele zachęca do szczególnej czci i modlitwy o pomoc ich wstawiennictwa[7]. Dlatego w modlitwie pokomunijnej błagamy o wstawiennictwo do Boga przez „Brata naszego Boga”: „Miłosierny Boże, posileni Ciałem i Krwią Chrystusa, pokornie Cie prosimy, abyśmy umieli dzielić się z innymi tym, co otrzymaliśmy dzięki twojej miłości, za przykładem świętego Brata Alberta […]. Amen.
[1] Por. J. Misiurek, Polscy świeci i błogosławieni ( życie –duchowość- przesłanie), Częstochowa 2009, s. 102.
[2] W. Świerzawski, Homilia hagiograficzna, w: Leksykon liturgii ( red. B. Nadolski), Poznań 2006, s. 514.
[3]Katolicki Komentarz Biblijny, (red.W. Chrostowski), „Vocatio”- Warszawa 2001, s. 670.
[4] Komentarz biblijny w: Nowy Testament dla moderatorów ( red. naukowy W. Chrostowski), „Vocatio” – Warszawa 2007 s.112-113.
[5] Mszał Franciszkański, Wrocław 2008, s. 150-151.
[6] Por. KL, 104.
[7] KK, 50-51.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.