Zbigniew Puławski
70-lecie Domu Katolickiego im. Św. Józefa w Sandomierzu
W pierwszy dzień Zielonych Świąt 5 czerwca 1938 roku biskup sandomierski Jan Kanty Lorek dokonał uroczystego poświęcenia i otwarcia Diecezjalnego Domu Katolickiego. Potrzeba istnienia takiego domu uwidoczniła się wcześniej w związku z rozwojem działalności Akcji Katolickiej w Diecezji Sandomierskiej.
Uroczystość otwarcia
Na uroczystość otwarcia nowo zbudowanego Domu Katolickiego w Sandomierzu przybyli przedstawiciele duchowieństwa, władz, wojska i organizacji katolickich. Wśród zaproszonych gości byli m.in.: starosta sandomierski dr Leon Polanowski, burmistrz miasta Adam Musielski oraz płk Ludwik Czyżewski dowódca miejscowego garnizonu WP. Sala wypełniona była po brzegi. Po odegraniu przez orkiestrę wojskową 2. pułku piechoty legionów hymnu papieskiego powitał przybyłych i poświęcił nowo wzniesiony Dom Katolicki bp Jan Kanty Lorek, który następnie powiedział m.in.:
... Z radością nie tylko moją, ale i waszą, poświęciłem ten dom katolicki, którego potrzebę odczuwaliśmy bardzo. To tułanie się po niewygodnych, małych salach, szukanie gościny w różnych miejscach na każde większe zebranie, uprzykrzyło się wszystkim. Dziś mamy dach nad głową i Polacy-katolicy nie będą odczuwali braku miejsca do pracy swych organizacji i dla godziwej rozrywki zbiorowej.
Dwa ma cele ten dom, dwa hasła, które należałoby tutaj wyryć, powinny tej nowej budowli przyświecać. Będzie on służył przede wszystkim VERITATI - prawdzie. Prawdzie Bożej przez pogłębianie wiedzy i myśli katolickiej, tak koniecznej dziś, gdy grozi nam wielki wróg-nasza połowiczność i zamęt w pojęciach katolickich.
Z domu katolickiego mają wychodzić uświadomieni katolicy aby dać świadectwo prawdzie Bożej, która w pierwszym rzędzie zadaje tu w Sandomierzu kłam twierdzeniu o ciemnym średniowieczu, bo przecież tutaj w tym rzekomo ciemnym okresie stworzyła ręka i umysł człowieka to, co dziś cenimy jako dowód naszej kultury polskiej i katolickiej.
Po drugie dom katolicki ma służyć godziwej rozrywce. Tutaj rozlegać się będzie żywe słowo polskiej mowy, ażeby człowieka uszlachetnić, wskazywać na dobro i obrzydzać zło, wykazywać, że cnota nie może chodzić o żebraczym kiju. Służyć ma ten dom sztuce, dać gościnę i filmowi o tendencjach szlachetnych, etycznych, budujących.
Biskup Lorek zapewniał, że z domu katolickiego może korzystać każdy: indywidualnie wszyscy, a z organizacji te, które stoją na gruncie tradycji katolickiej. Mówca wyraził jednocześnie życzenie, aby zerwać ze złym nawykiem niepunktualności zebrań i obchodów.
Zwracając się myślą ku Stolicy Piotrowej wzniósł okrzyk: "Ojciec Święty Pius XI niech żyje!"
Przypomnijmy, że papież Pius XI - Achilles Ratti odwiedził Sandomierz jako nuncjusz apostolski w Polsce w roku 1918.
Szanse Sandomierza
Dom Katolicki powstał na fali ożywienia społecznego i gospodarczego jaki stwarzał dla Sandomierza przyjęty przez sejm RP na początku 1937 roku plan budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Planowany był nowy podział administracyjny Polski, w którym reaktywowane miało być województwo sandomierskie. Sandomierz miał być nie tyko stolicą tego województwa, ale i centrum administracyjnym COP-u. Stwarzało to wielkie perspektywy rozwojowe miasta pokrzywdzonego przez 123 lata panowania zaborców. Wybuch wojny we wrześniu 1939 roku zniweczył te wszystkie plany.
O inicjatorze budowy domu
Decyzję o budowie domu katolickiego podjął bp Jan Kanty Lorek, który objął rządy w diecezji po biskupie Włodzimierzu Jasińskim 9 czerwca 1936 r. Jan Kanty Lorek urodził się w Błażejowicach na Śląsku Opolskim. Był najdłużej urzędującym biskupem sandomierskim. Urząd biskupi sprawował ponad 30 lat. Wyświęcił 420 księży, utworzył 46 nowych parafii. Zmarł 4 stycznia 1967 r. Pochowany został w podziemiach katedry sandomierskiej.
O budowli i jej twórcach
Teren pod budowę diecezjalnego domu katolickiego wykupiony został od Spółdzielni Spożywców "Bratnia Pomoc" w Sandomierzu. Projekt domu wykonał krakowski architekt Józef Jamroz dostosowując jego architekturę do zabytkowego otoczenia. Kubatura budowli wyniosła ponad 6 tys. metrów sześciennych. Długość obiektu 40 mb, szerokość 16 mb. Do budynku wchodziło się przez hol z dwoma garderobami i dwoma kasami. Sala duża miała wymiary 23x 12 m i mogła pomieścić 570 osób (miejsca siedzące). Scena w wymiarach 5,4 x 10 m sąsiadowała z dwoma garderobami dla aktorów, a przed nią przewidziano kanał dla orkiestry. W przeciwnym końcu sali zaprojektowany był balkon, który mógł pomieścić ok. 100 osób. Nad holem znajdowała się sala na ok. 100 miejsc, którą nazywano salą malinową.
Koszt budowy wynosił ok. 180 tys. zł. Wykonawcami budowli byli rzemieślnicy sandomierscy. W imieniu biskupa budowlę nadzorował ks. prałat Edward Górski (1888-1973). Inspektorem nadzoru technicznego był inż. Benedykt Czapow. Pomagał mu technik Władysław Jasiński. Budynek wzniósł mistrz cechu budowlanego Kazimierz Miernowski (1879-1947) przedsiębiorca z Sandomierza wykonawca wielu obiektów w mieście. Materiały na budowę dostarczyli: cegłę - Fabryka Wyrobów Ceramicznych hr. Zdzisława Tarnowskiego z Chmielowa, kantówki i deski - tartak księcia Artura Radziwiłła z Rytwian, wapno "ożarowskie" przywożono z Zawichostu. Roboty żelbetowe wykonała firma Michała Więzika. Prace malarskie, olejne i wapienne były dziełem Teofila Śliwowskiego. Stolarka pochodziła z zakładu Jana Lewakowskiego. Drzwi wykonał Mechaniczny Zakład Stolarki Tadeusza Paszty. Dach pokrył Franciszek Grzywadzewski dachówką przywiezioną Wisłą przez Polską Żeglugę Rzeczną "Vistula" aż z Grudziądza. Trudne i kosztowne prace terakotowe i sztukatorskie wykonała Pracownia Rzeźby i Sztukatorstwa Ludwika Błasiaka z Krakowa. Dom Katolicki piękniał z dnia na dzień.
11 listopada 1938 roku nastąpiło otwarcie kina "Polonia", które prowadziła Akcja Katolicka we współpracy z kinem "Roma" Akcji Katolickiej w Warszawie przy ulicy Nowogrodzkiej. Pierwszym dyrektorem Domu Katolickiego w Sandomierzu był ks. Jan Kaczmarski, sekretarz kurii. Nadciągająca wojna nie pozwoliła zrealizować wszystkich zamierzeń związanych z tą placówką.
Okres wojny i okupacji
Po napaści Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku agresorzy niszczą wszelkie przejawy życia społecznego, kulturalnego i narodowego w okupowanej Polsce. Dom Katolicki w Sandomierzu egzystował jako kino "Apollo", w którym wyświetlano głównie propagandowe filmy niemieckie. Bliższych danych o tym okresie dziejów brak. Patriotyczne podziemie bojkotowało w czasie okupacji kina lansując hasło: Tylko świnie siedzą w kinie!
Okres PRL-u
Jak ciągle jeszcze mówią niektórzy przewodnicy Sandomierz został "wyzwolony" przez Armię Czerwoną 14 sierpnia 1944 roku. Władza "ludowa" przejęła większość obiektów prywatnych, kościelnych, podworskich i tzw. porzuconych. Zaprowadzono nowy ustrój społeczno-polityczny oparty o ideologię komunistyczną.
Jedyna wówczas duża sala kinowo-widowiskowa Domu Katolickiego w Sandomierzu wykorzystywana była do celów propagandowych i politycznych. Tu odbywały się akademie "ku czci" i w imię sojuszu z bratnimi krajami demokracji ludowej na czele z ZSRR. Wyświetlane były filmy o wymowie realizmu socjalistycznego i duchu internacjonalistycznym. Dom Katolicki funkcjonował jako kino "Wisła" do roku 1983.
Rewaloryzacja sandomierskiej Starówki
W związku z zagrożeniem całego wzgórza staromiejskiego jakie pojawiło się w wyniku osuwania się skarpy wschodniej w latach 1966-67 podjęto szeroko zakrojoną akcję ratowania sandomierskiego Starego Miasta. O zapadaniu się ulic, pękaniu domów pisały wszystkie gazety, mówiły stacje radiowe i raczkująca telewizja. Ratowanie Sandomierza stało się sprawą całej Polski. Powołano specjalne instytucje do ratowania sandomierskiej starówki. Zespół prof. Zbigniewa Strzeleckiego z krakowskiej AGH opracował specjalną metodę wzmacniania wzgórza i fundamentów domów oraz układania instalacji wodnych, gazowych i elektrycznych. Do miasta ściągnięto Bytomskie Przedsiębiorstwo Robót Górniczych wyspecjalizowane w usuwaniu szkód górniczych.
Od 9 czerwca 1983 roku kino "Wisła" z uwagi na szkody górnicze było wyłączone z eksploatacji. Wiele lat trwał jego remont, ostatecznie przerwany z powodu braku funduszy w 1987 roku.
Zwrot domu prawowitym właścicielom
4 września 1992 roku prawomocnym orzeczeniem Komisji Majątkowej w Warszawie przywrócono własność Domu Katolickiego w Sandomierzu Kurii Diecezji Sandomierskiej. Kuria dokończyła wszystkie prace remontowe i modernizacyjne obiektu.
Obecnie Dom Katolicki p.w. Św. Józefa służy wiernym diecezji sandomierskiej i całemu miastu przyjmując pod dach tych, którzy prowadzą działalność formacyjną, edukacyjną i kulturalną. Dom Katolicki jest więc salą wykładową, aulą, salą teatralną i koncertową, miejscem konferencji, spotkań KIK-u, Akcji Katolickiej i wielu, wielu innych mityngów.
Należy mieć nadzieję, że Dom Katolicki w Sandomierzu stanie się instytucją, która zintensyfikuje swoje funkcjonowanie w duchu intencji jego twórców, a także w myśl ustaleń i tez wypracowanych przez II Synod Diecezjalny Sandomierski, który zakończył parce w 1999 roku.
Zbigniew Władysław Puławski ©
Kontakt: zbyszeksandomierz@gmail.com
Prawa autorskie zastrzeżone 2008 r.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.