Ks. mgr Zbigniew Mistak
Wspomnienia po narodowej pielgrzymce do Rzymu Diecezji Sandomierskiej
Wydarzenia, które miały miejsce w dniach 18 i 19 maja 2003 roku w Rzymie zapewne mocno zapiszą się w świadomości Polaków, tych, którzy mieli możliwość być w tym czasie w Wiecznym Mieście i tych, którzy pozostawali w kraju. 18 maja na Placu św. Piotra miał bowiem miejsce akt kanonizacji czworga świętych Kościoła Katolickiego, pośród których dwoje to Polacy: święty Józef Sebastian Pelczar, arcybiskup przemyski i święta Urszula Ledóchowska, zakonnica. W tym samym dniu papież Jan Paweł II kończył 83 rok życia, a przybyli z całej Polski pielgrzymi przyjechali uczcić także srebrny jubileusz jego pontyfikatu. Wszystko to zabarwiało atmosferę spotkania, na którym zgromadziło się tysiące pielgrzymów.
W dzień po kanonizacji, czyli 19 maja, plac przed bazyliką św. Piotra gościł już tylko Polaków. Po Mszy świętej koncelebrowanej, której przewodniczył kardynał Macharski przybył radośnie witany przez wszystkich Ojciec Święty. Przywitany przez prezydenta Rzeczpospolitej i arcybiskupa Józefa Michalika, który witał papieża w zastępstwie Prymasa, Jan Paweł II jak zwykle przemówił z mocą, niejako proroczo patrząc w przyszłość Europy i świata. Obecność Polaków w zachodzących procesach jednoczących się krajów nazwał dziejową sprawiedliwością mówiąc, wprost, że mają oni wraz z innymi ważną rolę do spełnienia, że Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków, tej wiary, która pozwoliła odeprzeć falę ideologii ateistycznej, a która jest podstawą budowania wspólnoty ducha. Wskazał przy tym na heroiczność duchowej i moralnej postawy kanonizowanych poprzedniego dnia polskich świętych. Udział tysięcy naszych rodaków w tej narodowej pielgrzymce, rzesze wiernych świeckich, sióstr, kapłanów i biskupów był, można określić, miłym prezentem dla Ojca Świętego na Jego urodziny i srebrny jubileusz posługi na Stolicy Piotrowej.
Diecezję sandomierską reprezentował biskup Edward Frankowski, a wraz 75 osobową grupą pielgrzymów przybyli duszpasterze: ksiądz Zbigniew Mistak, ksiądz Jerzy Franuszkiewicz oraz ksiądz Marian Molga. Z kraju wyruszyliśmy w dzień świętego Andrzeja Boboli po Mszy świętej sprawowanej w katedrze sandomierskiej przez księdza biskupa Ordynariusza Andrzeja Dzięgę i z jego błogosławieństwem. Ksiądz biskup zaznaczył, że człowiek po utracie raju i harmonii z Bogiem, jaka cechowała tamten stan, stał się odwiecznym pielgrzymem, szukającym tego, co może zaspokoić jego duszę i stać się pełnią jego życia.
Podróż do Rzymu zajęła dwie doby. Po przybyciu do głównego celu podróży, grupa pielgrzymkowa uczestniczyła przez dwa dni w wyżej wspomnianych uroczystościach, a przy okazji zwiedzania antycznego Rzymu nawiedziła cztery wielkie bazyliki rzymskie tj. Świętego Piotra na Watykanie, Świętego Jana na Lateranie, Matki Bożej Większej i Świętego Pawła za Murami. Program pielgrzymki obejmował inne ważne miejsca sakralne na ziemi włoskiej. W drodze do Rzymu nawiedziliśmy bazylikę Świętego Marka w Wenecji oraz bazyliki Świętego Franciszka i Świętej Klary w Asyżu. Po uroczystościach w Rzymie udaliśmy się na polski cmentarz wojenny na Monte Cassino. Minęła akuratnie 59 rocznica zwycięskiej bitwy polskiego żołnierza na tym wzgórzu. Tam nasza grupa odprawiła Mszę świętą i złożyła kwiaty na grobach poległych. Jadąc dalej na południe nawiedziliśmy bazylikę Królowej Różańca Świętego w Pompejach. Jest to kościół centralnych obchodów Roku Różańca. Odwiedziliśmy także bazylikę Świętego Michała Archanioła na górze San Angelo i grób Świętego Ojca Pio w San Giovanni Rotodo. Wracając w stronę Polski wstąpiliśmy do Lanciano, gdzie przed wiekami miał miejsce cud eucharystyczny, a także zatrzymaliśmy się w Loretto w sanktuarium domku nazaretańskiego i nawiedziliśmy znajdujący się tam cmentarz polskich żołnierzy. Znajduje się na nim około 1100 mogił żołnierzy, którzy w zdecydowanej większości polegli w różnych miesiącach roku 1944. Na końcowym etapie naszej pielgrzymki znalazła się Padwa i sanktuarium ku czci Świętego Antoniego oraz Mariazell, narodowe sanktuarium maryjne Austrii. Była to pielgrzymka pełna wrażeń tych z Rzymu jak i z poszczególnych jej etapów, a w każdym z tych miejsc widać było wyraźny promyk łaski Boga, który z ludźmi dzieli się swoją świętością, aby uświęcać naszą zwykłą codzienność i przypominać nam o celu naszej ziemskiej wędrówki.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.