Strona główna Czytelnia
Instytucje diecezjalne



BiskupiKuria DiecezjalnaSąd BiskupiStrona główna
• Bp sandomierski Krzysztof Nitkiewicz
• Bp pomocniczy Edward Frankowski
• Bp senior Wacław Świerzawski
• Kancelaria Kurii Diecezjalnej
• Wydziały Kurii Diecezjalnej
• Diecezjalne rady i komisje
Caritas Diecezjalana
(Strona własna)
Wiadomości
Kalendarium
DekanatyParafie
• Wyszukiwarka parafii
Sanktuaria 
Uczelnie i szkołyDomy rekolekcyjne
i domy kultury
Media diecezjalneMuzeum Diecezjalne
• Wyższe Seminarium Duchowne
• Instytut Teologiczny
• WZNoS KUL Stalowa Wola
• WZPiNoG KUL Stalowa Wola
• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Sandomierzu

• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Ostrowcu Świętokrzyskim

• Katolickie Gimnazjum i Liceum
w Stalowej Woli

• Katolickie Przedszkole i Szkoła
Podstawowa w Ostrowcu Św.

• Rodzina szkół imienia Jana Pawła II
• Centrum KEiFC Quo vadis w Sandomierzu
• Ośrodek TiFCh Augustianum w Radomyślu
• Ośrodek Formacyjny w Tarnobrzegu
• Dom Formacyjny w Gorzycach
• Katolicki Dom Kultury w Sandomierzu
• Katolicki Dom Kultury Arka w Racławicach
• Ośrodek Formacji Liturgicznej Zawichost
• Ośrodek Pomocy w Kryzysach Fundacji
Powrót w Zawichoście

• Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach
• Relaksacyjno-Kontemplacyjne Centrum
Terapeutyczne SPeS w Rytwianach
• Diecezja Sandomierska w Internecie
• Gość Niedzielny
• Kronika Diecezji Sandomierskiej
• Niedziela
• Studia Sandomierskie
Dom Księży Emerytów
Katolickie Centra Pomocy Rodzinie
Wydawnictwo Diec.
i Drukarnia
(Strona własna)
Fundacja "Serce bez granic" (Strona własna)
  

» CZYTELNIA » WYKAZ WEDŁUG AUTORÓW (111)   
M E N U

Według autorów

Według tytułów

Wyszukiwanie

Nowości wydawnicze



Główna Indeks



Nr strony



Wyszukiwarka ...




Ks. prof. dr hab. Zdzisław Janiec

Orędownictwo Maryi w nauczaniu Ojców Kościoła - część 2

1.4. Od Soboru w Efezie do końca epoki patrystycznej (wieki V-VIII)

Sobór Efeski stanowi znaczącą cezurę w rozwoju doktryny maryjnej. Wyraził on aprobatę dla unii hipostatycznej oraz jedności Osoby Boskiej w Chrystusie, zaś w kwestiach mariologicznych – usankcjonował tytuł Theotókos („Matka Boga”, „Boża Rodzicielka”). W postanowieniach Soboru Ojcowie odnaleźli punkt wyjścia w przedstawianiu Jej wyjątkowej godności i świętości, która wynosi Ją ponad wszelkie stworzenia. Homilie tego okresu wychwalają Niepokalane Poczęcie Matki Bożej, przedstawiając Ją w funkcji mężnej przeciwniczki grzechu[1]. Dekret Soboru przyczynił się do rozwoju myśli mariologicznej, przede wszystkim w Kościele wschodnim.

1.4.1. Ojcowie Wschodni

Za głównych przedstawicieli wschodniej myśli maryjnej tego okresu uważa się św. Germana z Konstantynopola (zm. 733), św. Andrzeja z Krety (zm. 740) oraz św. Jana z Damaszku (zm. 749).

Wszyscy wschodni Ojcowie Kościoła zgodni są w kwestii przyznawania Maryi tytułu Bożej Rodzicielki, głoszą także Jej nieustanne dziewictwo. Św. German pisze w jednej z homilii:

Miłe będzie Bogu, cokolwiek w miarę swych sił uczynimy. Zresztą przewyższa Ona wszelki rozum, będąc Dziewicą i Matką. Rozumiemy przyczynę. Któraż bowiem dziewica całe zachowała dziewictwo, jak tylko Ona jedna, co nam Boga wcielonego zrodziła, dzieweczka najświętsza?[2]

Podkreśla także potęgę Jej wstawiennictwa:

Witaj, Ty swym narodzeniem zerwałaś więzy niepłodności i zrzuciłaś jej hańbę, zatopiłaś w głębi przekleństwo prawa i zrodziłaś błogosławieństwo łaski, swym wejściem do miejsca Najświętszego spełniłaś ślub rodziców, dla nas położyłaś fundamenty odpuszczenia i dałaś pełnię nadziei, sprowadzając początki łaski!

Pisarz głosi świętość Maryi. Przypominając Ją jako dziecko, w momencie ofiarowania w świątyni, mówi, że to Ona jest ołtarzem chlebów pokładnych, ponieważ nie została uświęcona przez ołtarze świątyni, ale raczej sama je uświęciła. German nazywa Matkę Bożą „przyczyną zbawienia”, wychwala Ją określeniami: „ucieczka chrześcijan”, „łaskawa pośredniczka wszystkich grzeszników”. Według pisarza Jej prośby mają macierzyńską moc i nie potrzebują innej rekomendacji. Po wzięciu do nieba jest wciąż obecna wśród nas, opieka, której za przyczyną doświadczamy, będzie trwać do końca świata: „Nikt nie został napełniony poznaniem Boga, jeśli nie przez Ciebie, o Najświętsza […], nikt nie został odkupiony, jeśli nie przez Ciebie”. Idea pośrednictwa i współdziałania Maryi w naszym odkupieniu została u Germana rozpatrzona nie tylko w historycznym momencie narodzin Chrystusa, ale w każdym czasie, jako orędownicze macierzyństwo, które rozciąga się dobroczynnie na wszystkie stulecia[3].

Podobne refleksje o dziewiczym Boskim Macierzyństwie Maryi odnajdujemy u św. Andrzeja z Krety:

„Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię zacieni”. Bo nie z woli ciała narodzi się Ten, którego zwiastuję. Nie uprzedzi zrodzenia przez Bożą Matkę rozkosz ciała – przewyższa ono bowiem granice natury. Ponieważ nie ma naturalnego charakteru, musi pochodzić od wyższej siły. Nie będzie też przy tym żadnej namiętności, towarzyszącej zawsze ludzkiemu narodzeniu, jak nie towarzyszyła ona wiecznemu.

[…]

Jasno więc zostało okazane Dziewicy, co, skąd i jakie było to, co w Niej i z Niej się poczęło, co też było mającym się narodzić Synem Bożym[4].

Teologia maryjna Ojców wschodnich osiągnęła szczyt w swoim ostatniu przedstawicielu, św. Janie z Damaszku. W swoich pismach nazywał on Maryję Theotókos:

Sławimy świętą Dziewicę jako Matkę Boga (Theotókos)w ścisłym i prawdziwym tego miana znaczeniu. Bo jak prawdziwie Bogiem był Ten, który się z niej narodził, tak prawdziwie jest Matką Boga Ta, która porodziła prawdziwego Boga, kiedy z Niej przyjął ciało. Ale mówiąc, Bóg si z Niej narodził, nie twierdzimy, jakoby sama Boska natura Słowa wzięła z Niej początek bytu, lecz tylko, że to Słowo Boże, zrodzone poza czasem i bez początku przedwiecznie z Ojca i zawsze współistniejące z Ojcem i Duchem Świętym, „na końcu tych dni” dla naszego zbawienia w Jej łonie zamieszkało i bez własnej przemiany wzięło z Niej ciało i narodziło się. Bo nie zwyczajnego człowieka porodziła święta Dziewica, lecz prawdziwego Boga[5].

Pojawiają się także refleksje o roli Matki Bożej w planie zbawienia:

Przecież Wcielenie Boga-Słowa dokonało się po to, by grzeszna i upadła, zepsuta nasza natura zwyciężyła sama tyrana, który ją podszedł, i w ten sposób ocalała od zagłady, jak mówi święty Apostoł: „Ponieważ przez człowieka śmierć, przez człowieka też i powstanie ze śmierci Jeśli zatem pierwsze jest prawdziwe, to i drugie[6].

Św. Jan z Damaszku głosi zatem Boskie macierzyństwo Maryi, a także Jej trwałe i doskonałe dziewictwo. Twierdzi, iż była Ona uwolniona od wszelkiej skazy, wszelkiego osobistego grzechu, wyposażona w nadzwyczajną świętość. Stała się absolutną antytezą upadku Ewy. Z niektórych wypowiedzi pisarza można wnioskować, iż Maryja nie miała żadnych wątpliwości na Kalwarii, a także że współdziałała z Jezusem w naszym odkupieniu. Św. Jan broni wreszcie nienaruszalności ciała Matki Bożej po śmierci i podtrzymuje wiarę w Jej wzięcie do nieba[7].

Jednak Ojcowie wschodni, działający w omawianym okresie, nie wyjaśnili do końca kwestii świętości Maryi. Znamienne okazało się dziedzictwo nauki Orygenesa o „mieczu” z proroctwa Symeona, według której miała ona być gnębiona na Kalwarii wątpliwościami. Niektórzy z nich wychwalali Jej doskonałą świętość, inni wzmiankowali o zachwianiu się Jej wiary podczas męki Chrystusa. Szeroko dyskutowano także o kwestii końca ziemskiego życia Matki Bożej, formułując ideę chwalebnego odejścia.

Z Ojców Syryjskich warto wspomnieć Jakuba z Sarug (zm. 521), wielkiego entuzjastę św. Efrema, w twórczości którego znajdujemy nowy przedmiot studiów dotyczących Maryi – Jej eschatologię. Pisarz żywymi barwami odmalował świętą śmierć Matki Bożej, mówiąc o tym, jak dusza Jej odeszła z tego świata w towarzystwie niezliczonych aniołów, a ciało Jej zostało pochowane w grocie skalnej[8].

1.4.2.Ojcowie Zachodni

Mariologia Zachodu nie wzbogaciła się znacząco po Soborze w Efezie. Do drugiej połowy VII wieku nie było tam osobnych świąt maryjnych, pisarze nie mieli zatem okazji do formułowania homilii na temat Maryi. Wszelkie wzmianki mariologiczne, które się wówczas pojawiały, oparte były na pismach św. Ambrożego oraz św. Augustyna. Głoszono wówczas Boże Macierzyństwo, nieustanne dziewictwo Maryi, Jej doskonałą świętość i bezgrzeszność.

Przedstawione powyżej najważniejsze myśli mariologiczne, pojawiające się w refleksji Ojców Kościoła, pozwalają sformułować kilka wniosków. Najważniejsze kwestie dotyczące Maryi, jakie wówczas ustalo, to przede wszystkim Jej Boże Macierzyństwo, nieustanne dziewictwo, jak również, przez wykorzystanie paraleli Ewa – Maryja, uznanie roli Najświętszej Dziewicy w Boskim planie zbawienia. Pisarze wschodni i zachodni wzmiankowali także o wstawiennictwie Maryi w wyjednywaniu dla ludzi łask u Chrystusa. O bezpośrednim pośrednictwie w zbawieniu pisał szeroko św. Efrem Syryjczyk, pozostali Ojcowie byli w tej kwestii bardziej ostrożni. Orędownictwo Maryi wiązali raczej z Jej świętością i gotowością do wykonywania Bożych planów. Jeśli te cechy staną się przedmiotem naśladowania ze strony wiernych, wejdą na drogę prowadzącą do osiągnięcia szczęścia wiecznego. Istotny jest także eklezjalny charakter ówczesych rozważań, w którym misterium Maryi wykładane było w ścisłym związku z misterium Kościoła według założenia, że Maryja i Kościół to dwa momenty realizacji Bożego planu zbawienia.

Trzeba zaznaczyć, że osoba i misja Maryi nie była centralnym tematem teologii patrystycznej, jak również pobożności w tamtych czasach. Jak pisze D. Fernandez[9] wszystkie teksty maryjne Orygenesa mieszczą się na czterdziestu stronach, podczas gdy cała spuścizna pisarza obejmuje stron tysiące[10]. Jeszcze rzadziej spotykane są dowody dotyczące kultu i pobożności maryjnej. Pierwsze modlitwy skierowane do Maryi, jak również pierwsze święta maryjne nie sięgają poza V wiek.

Szczególnie istotne wydaje się podkreślenie faktu, że najważniejsi spośród Ojców Kościoła przedstawiali chrystocentryczną wizję Pisma Świętego. Z tej chrystocentrycznej perpektywy wynikają ważne konsekwencje dla mariologii patrystycznej. Ojcowie Kościoła w swej refleksji mariologicznej zawsze wychodzili od misterium Jezusa, przez które tłumaczyli misję Maryi, wybranej, aby stać się Matką Zbawiciela. Przez cały okres patrystyczny o Maryi mówione były wyłącznie w kontekście wcielenia lub odkupienia ludzkości[11].

1. Nauczanie Soboru Watykańskiego II

Otwarty 11 października 1962 przez papieża Jana XXIII, zakończony 8 grudnia 1965 przez papieża Pawła VI Sobór Watykański II wniósł w refleksję mariologiczną wiele istotnych kwestii. Nauka Ojców soboru o Najświętszej Maryi Pannie jest owocem trzech sesji, odbytych w latach 1962-1964. Jednym z najważniejszych dokumentów soboru jest Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, promulgowana 21 listopada 1964 roku. W dniu promulgacji dokumentu papież Paweł VI oświadczył:

Zdarza się po raz pierwszy – a stwierdzamy to z wielkim wzruszeniem – że jakiś Sobór Powszechny ujmuje niejako w jedno, a zarazem tak bardzo obszernie, naukę katolicką na temat miejsca, jakie przysługuje Maryi w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Wiąże się to całkowicie z tym, nad czym obraduje obecny Sobór: stara się on mianowicie ukazać oblicze Kościoła, z którym Bogurodzica jest ściśle złączona[12].

Myśl mariologiczna zawarta została w VIII rozdziale Konstytucji Lumen gentium, zatytułowanym Błogosławiona Maryja Dziewica Boża Rodzicielka w tajemnicy Chrystusa i Kościoła i podzielonym na pięć części: wstęp oraz cztery rozdziały: Rola Błogosławionej Dziewicy w ekonomii zbawienia, Błogosławiona Dziewica i Kościół, Kult Błogosławionej Dziewicy w Kościele oraz Maryja znakiem niezawodnej nadziei i pociechy dla pielgrzymującego Ludu Bożego. Podstawowym ustaleniem Vaticanum II było zaadoptowanie przez teologię maryjną głębokiego teologicznie zagadnienia historii zbawienia, to jest Maryja ukazana została nie od strony wyniesienia Jej na szczyty godności przez powiększanie ilości dogmatów i tez teologicznych, ale przez ukazanie miejsca i funkcji Matki Bożej w ekonomii zbawienia. Soborowa nauka o Maryi była ściśle związana z nauką na temat Kościoła, dlatego, według ustaleń Ojców soborowych, rozważania o Niej winny być prowadzone wyłącznie w świetle tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Wszelkie udzielone Maryi funkcje zbawcze, dary i łaski oparte są na godności Jej Bożego macierzyństwa. Dzięki Maryi zaistniały fakty zbawcze, tak istotne dla odkupienia ludzkości[13]. Jednocześnie VIII rozdział Lumen gentium zachęca do uważnego studiowania źródeł teologii maryjnej: Pisma Świętego, nauki Ojców i doktorów Kościoła oraz liturgii[14].

Trzeba także wspomnieć o podkreśleniu przez sobór zastosowania mariologii w życiu każdego chrześcijanina. Lumen gentium wyraźnie wskazuje, że przywileje, które otaczają Najświętszą Dziewicę, ukazują się wiernym jako wartość życiowa, która pomaga w formowaniu głębokich postaw religijnych. Innymi słowy, mariologia uzyskała wymiar praktyczny. Przez rezygnację ze spekulatywnej metody badawczej, dziedzictwem soboru jest mariologia historyczna, soteriologiczna i egzystencjalna, która prowadzi do świadomego wypełniania obowiązków religijnych.[15] W Lumen gentium czytamy: ,,Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie poczynając od aktu zgody, którą przy Zwiastowaniu wiernie wyraziła i którą zachowała bez wahania pod Krzyżem – aż do wiekuistego dopełniania się zbawienia wszystkich wybranych”[16].

Macierzyństwo powszechne Maryi, według ustaleń soboru, posiada, analogicznie do macierzyństwa fizycznego, trzy fazy: poczęcie, zrodzenie oraz troskę o dzieci w ich wzrastaniu. Pierwsza faza rozpoczyna się wraz ze Zwiastowaniem. Od tego momentu możemy mówić o macierzyństwie duchowym Maryi. Źródłem tego macierzyństwa jest zgoda Maryi na przyjęcie woli Bożej. Przez poczęcie Syna, poczęła także nas, stworzyła nas do nowego życia, do odrodzenia w Chrystusie. Zgoda Maryi znalazła swój pełny sens w chwili Męki Syna, kiedy patrząc na Jego cierpienie, pozostała wierna Bożym zarządzeniom. Faza trzecia, troska o dzieci, jest elementem ekonomii zbawienia i trwa do dziś. Znajdzie swój finał w chwili ponownego przyjścia Pana Jezusa:

Albowiem wzięta do nieba nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie (wstawiennictwo nieprzerwane) zjednuje nam dary zbawienia wiecznego (wstawiennictwo skuteczne). Dzięki swej macierzyńskiej miłości (wstawiennictwo macierzyńskie) opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny (wstawiennictwo nieustanne i powszechne)[17].

Zgodnie z dokumentami soborowymi Maryja jest znakiem nieprzerwanej ciągłości między Bogiem a ludźmi. Wraz z Matką Bożą skończyły się wielowiekowe oczekiwania i zaczęła realizacja zbawczych obietnic Bożych: „Syn Boży przyjął z Niej naturę ludzką, aby przez tajemnicę ciała swego uwolnić człowieka od grzechu”[18].

W związku z powyższym sobór wymienia cztery tytuły Maryi, które najpełniej oddają Jej rolę wstawienniczą. Maryja określana jest jako „Orędowniczka”, „Wspomożycielka”, „Pomocnica”, „Pośredniczka”.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że funkcja Matki Bożej w żaden sposób nie przyćmiewa działania Jedynego Pośrednika – Chrystusa, ale jedynie w pełni ukazuje Jego moc. Współdziałanie Maryi jest bowiem całkowicie uzależnione od Syna. „Nie chodzi zatem o pośrednictwo «obok» tego Chrystusowego, ani tym bardziej «pomiędzy» Chrystusem a ludźmi, lecz o pośrednictwo «w» Chrystusie, Jedynym Pośredniku[19]”. Maryja zatem umacnia naszą więź z Panem Bogiem przez swoje macierzyństwo i wstawiennictwo, ale tylko w obrębie Zbawienia, którego On dokonał, które w Nim się stało i tylko w Nim mogą się zamknąć wszelkie drogi pośrednictwa.

Obok wyraźnego podkreślenia wpływu Maryi na Kościół przez Jej Boskie macierzyństwo, Sobór wskazał również na drugi aspekt stosunku Maryi do Kościoła, określany mianem „najdoskonalszego wzorca”. Matka Boża jest najdoskonalszym wzorcem współpracy ludzi z dziełem zbawienia, jest szczególnym członkiem Kościoła, dzięki wolnemu „tak” wypowiedzianemu w chwili Zwiastowania, stanowi pierwowzór Kościoła. Jej dziewicze macierzyństwo stanowi typ, Kościół zaś jest antytypem. Zarówno Maryja, jak i Kościół pełnią funkcję zrodzenia i wychowania Chrystusa w duszach ludzkich – Matka Boża przez swą macierzyńską miłość, Kościół zas przez przepowiadanie i chrzest. Maryja, wzór cnót, jest przykładem dla wiernych, przykładem dla każdego człowieka[20].

Istotna jest także wykładnia Soboru dotycząca kultu Najświętszej Dziewicy. Według wykładni Lumen gentium kult Maryi może być liturgiczny i pozaliturgiczny. W kulcie liturgicznym na pierwszy plan wysuwają się: wspominanie, pozdrowienie i wzywanie. Pierwszy element polega polega na przypominaniu odpowiednich fragmentów Pisma świętego lub wskazywaniu, kim była, jakie spełniała zadania. Zasadniczą cechą wspominania jest teocentryzm i chrystocentryzm – modlimy się do Boga lub do Chrystusa, zaś wspominanie Maryi stanowi okazję do zwrócenia myśli ku Bogu i Synowi. Drugi element – pozdrowienia Maryjne – znane są od IV wieku. Mają radosny charakter. W najstarszych modlitwach spotykamy zwrot do Boga, aby za przyczyną Maryi udzielił nam pomocy. Późniejsze teksty zawierają bezpośrednią prośbę do Maryi, a czynnikiem, który w nich decyduje, jest moment psychologiczny. Przypomina się, że Maryja jest dobrą matką, która powinna wysłuchać. Kult pozaliturgiczny podkreśla miłosierdzie Matki Bożej. Chrystus jest miłosierny, ale jednocześnie jest sprawiedliwym sędzią. Tego obowiązku nie musi spełniać Maryja, dlatego wierni decydują się uciekać wprost do Niej. Także w tym przypadku decyduje psychologiczna świadomość bezpieczeństwa i matczynej dobroci. Trzeba pamiętać, mówi Sobór, aby rozróżniać kult uwielbienia (adoratio) przysługującego wyłącznie Bogu od czci (veneratio), którą można oddawać Matce Bożej[21].

3. Posoborowe nauczanie papieży

3.1. Adhortacja apostolska Pawła VI Signum magnum (1967)[22]

Adhortacja Signum magnum zawiera istotną treść dotyczącą wstawiennictwa Maryi:

Lecz w jaki to sposób Święta Boża Rodzicielka pomaga członkom Kościoła do wzrastania w życiu łaski? Przede wszystkim nieustanną swoją modlitwą, którą podsyca najgorętsza miłość. Choć bowiem Święta Dziewica cieszy się kontemplacją Trójcy Przenajświętszej, to jednak nie zapomina o dzieciach które – jak niegdyś Ona – odbywają drogę „w pielgrzymce wiary”, owszem, widząc je w Bogu i odczuwając ich potrzeby, zjednoczona z Jezusem Chrystusem, który „zawsze żyje, aby się wstawiać za nami”, okazuje się Ona ich Orędowniczką, Wspomożycielką, Pomocnicą, Pośredniczką.

Kościół od pierwszych wieków zawsze był przekonany, że Maryja ustawicznie wstawia się do Syna za Ludem Bożym. Dowodem tego jest prastara antyfona, która – z niewielkimi tylko zmianami – stanowi część modlitwy liturgicznej, używanej na Wschodzie i na Zachodzie: „Pod obronę Twego miłosierdzia uciekamy się, Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach, ale od zguby nas wybaw, o Ty, która sama jesteś błogosławiona”.

A nie trzeba sądzić, że macierzyńskie wstawiennictwo Maryi w czymkolwiek ujmuje skuteczności przemożnego i niezastąpionego pośrednictwa Chrystusowego i jest znakomitym jego potwierdzeniem[23].

Dokument ten jest pierwszym w Magisterium Kościoła, który sankcjonuje Boskie Macierzyństwo Maryi jako prawdę wiary. Warto także zauważyć, iż sformułowanie „przez Maryję do Chrystusa” Paweł VI rozumie jako naśladowanie Jej cnót, podążanie obraną przez Nią drogą absolutnego zawierzenia Bogu i poddaniu się Jego woli.

3.2. Adhortacja apostolska Pawła VI Marialis cultus (1974)[24]

Obok VIII rozdziału Lumen gentium adhortacja Marialis cultus Pawła VI uważana jest za najbardziej doniosły dokument dotyczący kultu Najświętszej Maryi Panny. Zawiera ona refleksje dotyczące prawdziwego, zgodnego z Urzędem Nauczycielskim Kościoła, kultu Maryi. W Ahortacji Papież podkreśla, że przy oddawaniu czci Maryi należy pamiętać, że jedynym Panem i Zbawcą jest Trójjedyny Bóg. Maryja, jako Matka Chrystusa, przeszła ziemską drogę wiary i poddania się Bogu, dlatego dziś Kościół staje przedłużeniem Jej macierzyńskiej troski:

Upragniony przez Nas wzrost czci dla Maryi Dziewicy włączonej […] w ten jakby nurt jednego kultu, który słusznie nazywa się chrześcijańskim, ponieważ od Chrystusa bierze początek i skuteczność, w Chrystusie znajduje pełny i doskonały wyraz oraz przez Chrystusa w Duchu Świętym prowadzi do Ojca, jest czymś wyróżniającym samą pobożność Kościoła. Rzeczywiście bowiem ta pobożność w samym sprawowaniu kultu z jakąś wewnętrzną koniecznością obwieszcza Boży plan odkupienia rodzaju ludzkiego, także z powodu osobistego miejsca, jakie w tym planie przypada Maryi, oddaje się Jej należną cześć, w równym też stopniu prawdziwemu rozwojowi kultu chrześcijańskiego z konieczności towarzyszy właściwy i należyty wzrost czci oddawanej Bożej Rodzicielce[25].

Paweł VI dostrzega wagę zmian, jakie przez ostatnie dziesięciolecia zaszły w obyczajach społecznych, w języku literatury i sztuki, wagę rozwoju środków masowego przekazu. Dlatego, zdaniem Papieża, współczesność wsłuchana w głos tradycji i nauki Kościoła, winna poddać rozważaniom stworzenie nowych form pobożności chrześcijańskiej, ze szczególnym uwzględnieniem kultu maryjnego. Marialis cutlus zatem ma za zadanie wskazać związki pomiędzy liturgią a pobożnością maryjną, wytyczyć normy dla należytego rozwoju kultu Najświętszej Dziewicy, a także zachęcić wiernych do ochoczego odmawiania modlitwy Różańca świętego. „Obecnie zaś, idąc za soborową nauką o Maryi i Kościele chcemy rozważyć szczególny aspekt związków zachodzących pomiędzy Maryją a liturgią, to znaczy w jaki sposób Maryja stała się wzorem ducha pobożności, w którym Kościół zarówno czci, jak i przeżywając, wyraża Boskie tajemnice”[26] – czytamy w dokumencie. Matka Boża jest dla chrześcijan, według słów Pawła VI – najznakomitszym wzorem oraz świadectwem wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. Papież kolejno określa Maryję tytułami: „Dziewicy słuchającej”, „Dziewicy modlącej się”, „Dziewicy proszącej”, „Dziewicy rodzącej” oraz „Dziewicy ofiarującej”[27]. Końcowe akapity Marialis cultus stanowią zachętę do innych niż liturgiczne form kultu maryjnego, zawsze rzecz jasna o charakterze trynitarnym i chrystologicznym. Ojciec Święty pisze także o wstawiennictwie Matki Bożej, które wyraża się w tym, że jako pierwsza chrześcijanka pozostawiła nam doskonały wzór do naśladowania. Krocząc ścieżką Maryi, wierni zapewnią sobie życie wieczne.

3.3. Encyklika Jana Pawła II Redemptor hominis (1979)[28]

Encyklika Redemptoris hominis stanowi kontynuację teologicznych dociekań Vaticanum II[29].Jan Paweł II przypomniał w niej, że Chrystus z Krzyża w szczególny sposób rozszerzył macierzyństwo Maryi, wskazując umiłowanego ucznia jako syna. Jednocześnie Papież podkreśla, że Maryja podąża za dziełem Chrystusa i dociera do wszystkich, których On objął swą miłością. Idąc za głosem Vaticanum II,wskazuje na Boskie macierzyństwo Maryi, które zaowocowało rozszerzeniem Jej opieki na wszystkich wierzących, a także Jej szczególną rolę w Tajemnicy Odkupienia. Matka Boża przybliża Kościół człowiekowi, sprawia, że Kościół znajduje należyte miejsce w każdej dziedzinie ludzkiego życia:

Celem wszelkiej w Kościele posługi – apostolskiej, duszpasterskiej, kapłańskiej, biskupiej – jest zachować tę dynamiczną spójnię Tajemnicy Odkupienia z każdym człowiekiem. Kiedy uświadamiamy sobie to zadanie, wówczas jeszcze lepiej zdajemy się rozumieć, co to znaczy, że Kościół jest matką, a równocześnie co to znaczy, że Kościół zawsze, a Kościół naszych czasów w szczególności, potrzebuje Matki[30].

Ojciec Święty oddaje szczególną wdzięczność Ojcom Soboru za to, że podjęli się trudu stworzenia bogatej nauki mariologicznej, której wyraz dali w Konstytucji Lumen gentium. Wskazuje na szczególną rolę Matki Bożej w dzisiejszym Kościele, wynikającą z faktu, iż Maryja przez Boga wprowadzona została w Tajemnicę Odkupienia:

My więc wszyscy, którzy stanowimy dzisiejsze pokolenie uczniów, wyznawców i miłośników Chrystusa, również pragniemy z Nią szczególnie się zjednoczyć. […] Czynimy to z najgłębszej potrzeby wiary, nadziei i miłości. Jeśli bowiem na tym trudnym i odpowiedzialnym etapie dziejów Kościoła i ludzkości widzimy szczególną potrzebę zwrócenia się do Chrystusa, który jest Panem swojego Kościoła i Panem dziejów człowieka poprzez Tajemnicę Odkupienia – to zdaje się nam, że nikt inny tak jak Ona nie potrafi nas wprowadzić w Boski i ludzki zarazem wymiar tej tajemnicy. Nikt tak jak Maryja nie został wprowadzony w nią przez Boga samego[31].

3.4. Encyklika Jana Pawła II Dives in misericordia (1980)[32]

Dziewiąty rozdział encykliki Jana Pawła II poświęcony został Maryi „Matce miłosierdzia”. Swoistym udziałem w objawieniu się miłosierdzia Maryi był moment Jej złączenia się z ofiarą Syna. Udział w objawieniu Maryja okupiła ofiarą serca, kiedy stała pod krzyżem Syna na Kalwarii: „Nikt tak jak Matka Ukrzyżowanego nie doświadczył tajemnicy krzyża, owego wstrząsającego spotkania transcendentej Bożej sprawiedliwości z miłością, owego «pocałunku», jakiego miłosierdzie udzieliło sprawiedliwości”[33]. Dlatego Maryja najpełniej zna tajemnicę Bożego miłosierdzia, zna jego wartość, jego najgłębszą istotę. Tytuł Maryi – Matka Miłosierdzia – mówi o Niej przede wszystkim jako o Matce Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Fakt szczególnego doświadczenia przez Najświętszą Dziewicę miłosierdzia Bożego sprawił, że powołana została do tego, aby tę Bożą Miłość przybliżać ludziom. Miłość – pisze Jan Paweł II – „która najkonkretniej potwierdza się w stosunku do tych, co cierpią, w stosunku do ubogich, pozbawionych wolności, do niewidomych, uciśnionych i grzeszników”[34]. Miłosierna miłość Matki Bożej wciąż objawia się w Kościele i dziejach całej ludzkości. Jest to objawienie bardzo owocne, bowiem opiera się ono na szczególnej zdolności Maryjnego serca, które potrafi docierać do wszystkich, którzy potrzebują Bożego miłosierdzia. Encyklika zakończona jest cytatem z Lumen gentium, w którym mowa jest o powszechnym macierzyństwie Maryi i Jej wstawiennictwie:

To zaś macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie – poczynając od aktu zgody, którą przy zwiastowaniu wiernie wyraziła i którą zachowała bez wahania pod krzyżem – aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych. Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego. Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny[35].

3.5. List apostolski Jana Pawła II Salvifici doloris (1984)

Papież przypomina, że Maryja dała szczególny wkład w ewangelię cierpienia, stojąc przy boku Chrystusa podczas Jego Męki. Dlatego dziś Jej powszechne macierzyństwo przejawia się w pomocy ludziom, aby tak jak Ona wiernie trwali przy Zbawicielu. Dzięki temu każde cierpienie stanie się w człowieku prawdziwą mocą Bożą. Maryja – pisze Jan Paweł II była pierwszą odkupioną, najdoskonalej odkupioną ze wszystkich. Dlatego Chrystus powierzył Jej nowy rodzaj macierzyństwa – macierzyństwa duchowego i powszechnego – wobec każdego człowieka, „by każdy w swym pielgrzymowaniu wiary mógł razem z Maryją trwać w ścisłym zjednoczeniu z Nim aż po Krzyż, i by każde cierpienie, odrodzone mocą tego Krzyża, stawało się w słabości człowieka prawdziwą mocą Bożą”[36].

3.6. Inne dokumenty

Wyżej wymienione dokumenty są zasadnicze w swej treści dotyczącej wstawiennictwa Maryi. Niemniej warto wspomnieć, że Papież Jan Paweł II porusza tematykę maryjną w następujących encyklikach: Fides et ratio,nr 108, „Veritatis Splendor, nr 120, Evangelium vitae, nr 105 oraz adhortacjach apostolskich: Vita consecrata, nr 112, Pastores dabo vobis, nr 82 i Ecclesia in Africa, nr 144. W tychże dokumentach Papież mówi o macierzyńskim pośrednictwie Maryi, którego jednym z elementów jest wstawiennictwo.

Dużo miejsca poświęca Maryi oraz Jej wstawiennictwu Katechizm Kościoła Katolickiego. Kolejne numery Katechizmu podkreślają, iż Maryja wstawia się za wiernymi w sprawach dotyczących wiary i zbawienia[37].

Zakończenie

Zamieszczone w niniejszym artykule omówienie kwestii orędownictwa Maryi w Magisterium Ecclesiae zogniskowane zostało wokół refleksji Ojców Kościoła, Soboru Watykańskiego II oraz posoborowego nauczania papieży.

Stwierdziliśmy, że w myśl mariologiczna Ojców Kościoła podejmowana była przy okazji dyskusji trynitarnych i chrystologicznych. W rozważaniach dominowała kwestie takie jak Boskiego macierzyństwo Niepokalanej Dziewicy oraz paralelizm Ewa-Maryja. Niektórzy Ojcowie pisali także o orędownictwie Matki Bożej, podnosząc skuteczność Jej wstawiennictwa w prośbach o łaski. Św. Efrem, dla przykładu, nazywał Maryję Matką wszystkich ludzi i Pocieszycielką w strapieniach, zaś św. German wskazywał na orędownicze macierzyństwo Matki Pana.

Istotnym momentem w refleksji mariologicznej był Sobór Watykański II. Ojcowie Soboru zebrali i uporządkowali kwestie związane z rolą Maryi w Kościele, czego wyrazem stał się VIII rozdział Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium". Wskazano na Boskie macierzyństwo Maryi i podkreślono wyznaczoną Jej przez Boga rolę w ekonomii zbawienia. Sobór wyraźnie określił Matkę Bożą orędowniczką chrześcijańskiego ludu, określając ją tytułami: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy oraz Pośredniczki. Zaznaczono jednocześnie, że jedynym Pośrednikiem jest Chrystus, pośrednictwo Maryi zaś zawiera się w Jego pośrednictwie. Zachęcono wiernych, aby szli ścieżką Maryi, traktując Jej postawy jako najdoskonalszy wzorzec życia chrześcijańskiego. Postawiono wyraźną granicę między kultem – przynależnym Bogu a czcią, którą należy otaczać Matkę Najświętszą.

Myśli Soboru znalazły swoje odbicie i kontynuację w pismach papieży: Pawła VI i Jana Pawła II. Paweł VI jest autorem dwóch doniosłych dla mariologii i całego Kościoła dokumentów – adhortacji apostolskich Signum magnum oraz Marialis cultus. Zachęca w nich wszystkich wiernych do naśladowania Maryi – pierwszej chrześcijanki. Wskazuje na Jej wstawiennictwo na rzecz wiernych. Podobne myśli odnajdujemy w wymienionych dziełach Jana Pawła II. Papież podkreśla, że Matka Boża przybliża człowiekowi Kościół, ponieważ najpełniej poznała tajemnicę Bożego miłosierdzia. Refleksja mariologiczna jest także obecna w innych dokumentach Kościoła, między innymi w Katechizmie Kościoła Katolickiego.



[1] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 85.

[2] Św. German, Homilia na Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny (1) (PG 98, 291-310), [w:] Ojcowie Kościoła łacińscy, s. 163.

[3] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 91-92.

[4] Św. Andrzej z Krety, Homilia na Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny (PG 97, 881-914), [w:] Ojcowie Kościoła łacińscy, s. 153.

[5] Por. F. Drączkowski, Patrologia, Pelplin-Lublin 1998, s. 426.

[6] Tamże.

[7] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce Wschodu, s. 90.

[8] Por. I. Ortiz de Urbina, Mariologia w patrystyce syryjskiej, s. 151-152.

[9] D. Fernandez, Aktualność i wartość mariologii Ojców Kościoła, „Częstochowskie Studia Teologiczne” 1983, t. 11, s. 73-91.

[10] Por. tamże, s. 73.

[11] Por. tamże, s. 84.

[12] S.C. Napiórkowski, J. Usiądek, Matka i Nauczycielka. Mariologia Soboru Watykańskiego II, Niepokalanów 1992, s. 187.

[13] Tamże, s. 189-194.

[14] Tamże, s. 199.

[15] Tamże, s. 208-210.

[16] Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, Wrocław 2004, nr 62.

[17] Tamże.

[18] Tamże, nr 55.

[19] Por. L. Mellotti, Maryja, Matka żyjących, s. 128.

[20] Por. S. C. Napiórkowski, J. Usiądek, Matka i Nauczycielka, s. 243-249.

[21] Tamże, s. 247-255.

[22] Paweł VI, Signum magnum (13 maja 1967 roku), [w]: Matka Odkupiciela Matką Kościoła (dokumenty), Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1990, s. 225-236.

[23] Tamże, s. 228.

[24] Paweł VI, Marialis cultus (2 lutego 1974 roku), [w:] Matka Odkupiciela Matką Kościoła (dokumenty), red. A.Wieczorek, Wydawnictwo Księży Marianów ,Warszawa 1990, s. 243-279.

[25] Tamże, s. 244.

[26] Tamże, s. 253.

[27] Tamże, nr 17-19.

[28] Jan Paweł II, Redemptoris hominis, Wrocław 1986.

[29] Por. W. Łaszewski, Pośrednictwo szczególne i wyjątkowe, [w:] Matka Odkupiciela. Tekst i komentarze, red. S.C. Napiórkowski, Lublin 1993, s. 108.

[30] Jan Paweł II, Redemptor hominis, s. 102.

[31] Tamże, s. 104.

[32] Jan Paweł II, Dives in misericordia, Warszawa 1981.

[33] Tamże, s. 39.

[34] Tamże, s. 40.

[35] Tamże, s. 40-41. Fragment z Lumen gentium, nr 62.

[36] Jan Paweł II, List apostolski „Salvifici Doloris” o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia, Wrocław 2001, s. 56-57.

[37] Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 2009, s. 966; 969; 2617; 2618.


Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.


W górę
Cofnij Strona główna Copyright © 2000-2017 by Diecezja Sandomierska
Poinformuj Redakcję Portalu: www@sandomierz.opoka.org.pl
Aktualizacja: 7 czerwca 2011