Strona główna Czytelnia
Instytucje diecezjalne



BiskupiKuria DiecezjalnaSąd BiskupiStrona główna
• Bp sandomierski Krzysztof Nitkiewicz
• Bp pomocniczy Edward Frankowski
• Bp senior Wacław Świerzawski
• Kancelaria Kurii Diecezjalnej
• Wydziały Kurii Diecezjalnej
• Diecezjalne rady i komisje
Caritas Diecezjalana
(Strona własna)
Wiadomości
Kalendarium
DekanatyParafie
• Wyszukiwarka parafii
Sanktuaria 
Uczelnie i szkołyDomy rekolekcyjne
i domy kultury
Media diecezjalneMuzeum Diecezjalne
• Wyższe Seminarium Duchowne
• Instytut Teologiczny
• WZNoS KUL Stalowa Wola
• WZPiNoG KUL Stalowa Wola
• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Sandomierzu

• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Ostrowcu Świętokrzyskim

• Katolickie Gimnazjum i Liceum
w Stalowej Woli

• Katolickie Przedszkole i Szkoła
Podstawowa w Ostrowcu Św.

• Rodzina szkół imienia Jana Pawła II
• Centrum KEiFC Quo vadis w Sandomierzu
• Ośrodek TiFCh Augustianum w Radomyślu
• Ośrodek Formacyjny w Tarnobrzegu
• Dom Formacyjny w Gorzycach
• Katolicki Dom Kultury w Sandomierzu
• Katolicki Dom Kultury Arka w Racławicach
• Ośrodek Formacji Liturgicznej Zawichost
• Ośrodek Pomocy w Kryzysach Fundacji
Powrót w Zawichoście

• Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach
• Relaksacyjno-Kontemplacyjne Centrum
Terapeutyczne SPeS w Rytwianach
• Diecezja Sandomierska w Internecie
• Gość Niedzielny
• Kronika Diecezji Sandomierskiej
• Niedziela
• Studia Sandomierskie
Dom Księży Emerytów
Katolickie Centra Pomocy Rodzinie
Wydawnictwo Diec.
i Drukarnia
(Strona własna)
Fundacja "Serce bez granic" (Strona własna)
  

» CZYTELNIA » WYKAZ WEDŁUG AUTORÓW (111)   
M E N U

Według autorów

Według tytułów

Wyszukiwanie

Nowości wydawnicze



Główna Indeks



Nr strony



Wyszukiwarka ...




Ks. prof. dr hab. Zdzisław Janiec

CZY KULT MARYI W KOŚCIELE W POLSCE POTRZEBUJE ODNOWY?

Referat wygłoszony przez autora na Kongresie Mariologicznym w Sandomierzu w dniu 30 czerwca 2012 roku.


Wstęp

Kult chrześcijański bierze swój początek w Chrystusie. W Nim znajduje pełny i doskonały wyraz, przez Chrystusa w Duchu Świętym prowadzi do Ojca [1]. W istotę kultu chrześcijańskiego wpisana jest cześć dla Maryi. Przypomina o tym II Sobór Watykański w Konstytucji o liturgii świętej: „Kościół obchodząc doroczny cykl misteriów Chrystusa ze szczególną miłością oddaje cześć Najświętszej Matce Bożej Maryi, która nierozerwalnym węzłem związana jest ze zbawczym dziełem swojego Syna”[2]. Zatem powodem do wyrażania czci Najświętszej Maryi Pannie jest ścisła więź łącząca Ją z dziełem zbawienia dokonanym przez Chrystusa.

Dzisiaj kult maryjny potrzebuje odnowy[3] - zauważa papież Paweł VI w adhortacji apostolskiej Marialis cultus (2.02.1974). Rodzi się pytanie, czy w Kościele w Polsce kult Matki Jezusa należy poddać odnowie? By na to pytanie odpowiedzieć, rozważmy cztery wątki:

1. Kult Maryi w świetle Biblii i teologii

2. Odnowa kultu maryjnego według Marialis cultus a polska maryjność

3. Odnowiony Kult Maryi w Kościele

4. Propozycje odnowy kultu maryjnego w Kościele w Polsce

I. Kult Maryi w świetle Biblii i teologii

1. Określenie kultu maryjnego

Tytuł artykułu wymaga pewnego uściślenia terminologicznego w zakresie pojęcia „kultu”. Otóż określenie „kult” w odniesieniu do Matki Syna Bożego należy rozumieć w sensie szerokim. W ścisłym bowiem zakresie oddawanie „kultu” należy się tylko Bogu (cultus latriae). Jednakże tajemnica świętych obcowania wpisuje się w sposób naturalny w obszar tego kultu i zajmuje właściwe sobie miejsce w jedynym kulcie chrześcijańskim. Posługiwanie się pojęciem „kult” w odniesieniu do Boga i Maryi prowadzi często do nieporozumień i zaciemnia znaczenie istotnej prawdy wiary chrześcijańskiej. Poprawne jest mówienie o „czci” oddawanej Maryi (cultus hyperduliae). Świadomy takiego rozróżnienia terminologicznego w niniejszym artykule pojęcie „kult” używam zamiennie i w szerszym znaczeniu[4].

Następnie zastanówmy się, jakie są biblijne podstawy kultu maryjnego w Ewangeliach i Apokalipsie[5].

2. Biblijne podstawy kultu maryjnego

2.1. Ewangelia według świętego Łukasza

Kult Matki Bożej pojawia się na pierwszym miejscu w mariologii dwóch pierwszych rozdziałów Łukasza. Historia dzieciństwa Jezusa, ukazana w tych rozdziałach, to magna carta katolickiego kultu Maryi[6]. Można w niej dostrzec cztery etapy tego kultu: zapowiedź przez Archanioła zwiastującego narodziny Syna Bożego, zrozumienie przez ludzi w osobie Elżbiety, swoistą akceptację przez samą Bogarodzicę i obecność zawartą w proroctwie Symeona skierowanym ku Matce Bolesnej.

2.1.1. „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,26)

Etap pierwszy. W zapowiedzi Archanioła kult Maryi zainicjowany został w dwojaki sposób: przez to, że Maryja została poinformowana o szczególnym obdarzeniu Jej łaską oraz przez stwierdzenie, że pozostaje Ona pod opieką Pana. Powiadomienie Maryi o tym, że jest obdarzona łaską (Łk 1,28) zostało przekazane w czasie przeszłym dokonanym (perfectum: kecharitomene - łaski pełna), co ma znaczenie dla samej teologii tego stwierdzenia: czas przeszły dokonany przedstawia w języku greckim czynność, która dokonała się w przeszłości, ale jej skutki trwają do chwili obecnej. Maryja została raz jeden, w określonej przeszłości, obdarzona przez Boga szczególną łaską, ale stan tego obdarowania trwa nadal. To jakby zapowiedź permanentności stanu szczególnych względów, którymi Maryja miała się cieszyć ze strony Ducha Świętego. Przypomnienie przez Archanioła Gabriela tego faktu było jakby pierwszym aktem maryjnego kultu[7].

2.1.2. „Błogosławiona jesteś między niewiastami, błogosławiony jest owoc Twojego łona” (Łk 1,42-45)

Etap drugi. Wszystko wskazuje na słuszność przeświadczenia, że tak właśnie zrozumiała Bożą inicjatywę Elżbieta, którą Maryja, krewna świętej, nawiedziła zaraz po otrzymaniu anielskiej wieści. Podczas owych nawiedzin Elżbieta dwa razy nazwała Maryję błogosławioną: po raz pierwszy, gdy stwierdziła, że Maryja jest błogosławioną między niewiastami (Łk 1,42) i po raz drugi, gdy powiedziała, że Maryja jest błogosławioną, dlatego że uwierzyła w spełnienie się słów powiedzianych Jej przez Archanioła (Łk 1,45). Po Archaniele Gabrielu Elżbieta stała się pierwszą czcicielką Maryi[8].

2.1.3. „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie narody” (Łk 1,48)

Etap trzeci. Ona sama, Maryja, zaakceptowała publicznie zarówno to, co powiedział Archanioł, jak i to, co usłyszała z ust Elżbiety. Zgodziła się z tym, sama oświadczyła: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk 1,48).

2.1.4. „A twoje serce miecz przeszyje...” (por. Łk 2,35)

Etap czwarty. Chodzi tu o proroctwo miecza zawarte w przepowiedni Symeona (zob. Łk 2,35). W zapowiedzi tej w odniesieniu do Maryi czytamy: „A twoje serce miecz przeszyje” (por. Łk 2,35). Wzmianka o współcierpieniu Maryi, która bierze udział w pełnej bólu drodze swojego Syna, jest dowodem na szczególne podkreślenie znaczenia Maryi w obrębie wspólnoty, której Ona, według relacji Łukasza, jest członkiem (por. Dz 1,12-14). Ten fakt znalazł potwierdzenie w scenie przy Ukrzyżowanym (por. J 19,25).

2.2. Ewangelia według świętego Jana

2.2.1. J 2,1-12

Pierwszy tekst dotyczy Godów w Kanie Galilejskiej (J 2,1-12). Ukazuje on Maryję jako pierwszoplanową postać po Jezusie. Czyż w takim rozstawieniu głównych postaci przy opisie całego wydarzenia nie chodziło Janowi o wyróżnienie Maryi? Czyż nie był to pobożny ukłon w Jej stronę? To Ona pierwsza zauważa zakłopotanie weselników, to Ona bierze inicjatywę w swe ręce, to Ona wydaje polecenie. Czyż nie zamierzał Jan uczcić Jej, wyróżnić w ten sposób? Ale najważniejsza jest Jej prośba: „Cokolwiek wam powie, czyńcie” (J 2,5). Była tam potrzebna po to, żeby wprowadzić porządek do zakłopotanych umysłów ludzkich, żeby ukierunkować ich uwagę w stronę Jezusa Chrystusa.

2.2.2. J 19,27

Drugi tekst św. Jana to słowa Chrystusa wypowiedziane z krzyża, na chwilę przed konaniem. Chodzi w nich o powierzenie Maryi pieczy nad Janem Ewangelistą. Jezus mówi do Jana, wskazując na Maryję: „Oto Matka twoja” (J 19,27). Jan Ewangelista reprezentuje cały Chrystusowy Kościół. To szczególne zarekomendowanie przez samego Jezusa Chrystusa macierzyńskiej godności Bogarodzicy. To także bardzo specyficzna prawda, a także niewątpliwa forma kultu Maryi. Tak więc w nurt uwielbienia Matki Bożej, zainicjowany przez Archanioła Gabriela, ukierunkowany przez Elżbietę i utrzymywany przez Maryję, włącza się sam jej Syn Jednorodzony - Jezus Chrystus[9].

2.3. Apokalipsa świętego Jana

Już w V wieku zaczęto podkreślać znaczenie obrazu „niewiasty apokaliptycznej” identyfikowanego z Maryją (zob. Ap 12, 1-18). Tekst ten interpretuje się jako słowa odnoszące do samego Kościoła, ale też do Maryi[10].

2.4. Ewangelie: św. Marka i św. Mateusza

2.4.1. Ewangelia św. Marka

Święty Marek w swojej Ewangelii kładzie szczególny nacisk na mękę Jezusa Chrystusa i na jego Boskie Synostwo, dlatego w przypadku tej Ewangelii nie ma zainteresowania kwestią maryjną. Mimo tego święty Marek (Mk 3,31-32.) podkreśla znaczenie Maryi i przyznaje Jej szczególne miejsce wśród krewnych Chrystusa.

2.4.2. Ewangelia św. Mateusza

W Ewangelii św. Mateusza odnajdujemy zainteresowanie Maryją. Ewangelista postrzega Ją jako całkowicie podporządkowaną swojemu Synowi i Jemu przynależną, co w pełni odpowiada pierwotnemu ujęciu tematu historii zbawienia, a znajduje swój wyraz w zwrocie „(...) zobaczyli Dziecko z jego matką Maryją” (Mt 2,11)[11].

3. Argumenty teologiczne

3.1. Macierzyństwo Maryi

Kult Maryi wynika z macierzyństwa Maryi jako Matki Syna Bożego. Dzięki temu darowi Maryja przewyższa wszystkie ziemskie i niebieskie stworzenia[12]. Zatem cześć Maryi wynika z Jej wielkiej godności i woli samego Boga, który „umiłował Ją ze względu na siebie, umiłował Ją ze względu na nas, dał Ją sobie samemu, dał Ją nam”[13].Maryja zatem odbiera cześć ze względu na kult samego Boga[14].

3.2. Wstawiennictwo Maryi

Kult Maryi ma wspólne cechy z kultem świętych. Kult ten, wynikający z tajemnicy Wcielenia Syna Bożego, pozwala ludziom występować w roli orędowników pomiędzy człowiekiem, a Bogiem. Szczególne wstawiennictwo między Bogiem a ludźmi przypisujemy Maryi-Królowej wszystkich świętych. Ją Kościół obdarza tytułami: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki[15].

II. odnowa kultu Maryi

według Marialis Cultus a polska maryjność

Paweł VI w Marialis cultus podaje następujące zasady odnowy kultu maryjnego:

1. Zasada trynitarna: Pobożność maryjna musi posiadać wymiar trynitarny

Bóg chrześcijan jest Bogiem-Trójcą, stąd kult chrześcijański musi mieć charakter trynitarny. Zatem jest to kult oddawany Ojcu przez Syna w Duchu Świętym. Maryja doznaje czci ze względu na Boga, który dzieli się ze stworzeniami, w tym z Maryją, swoją chwałą[16].

Kiedyś w Krakowie działało radio diecezjalne pod nazwą „Mariackie”. Swego czasu zaproszono do niego teologa z prelekcją na temat doktryny mariologicznej, kultu i pobożności maryjnej. Prelegent realizował zadany temat zgodnie z nauką II Soboru Watykańskiego i Magisterium posoborowego, podkreślając, że pierwsze miejsce w pobożności maryjnej należy się zawsze Bogu. Ponieważ audycja była nadawana na żywo i z możliwością rozmowy telefonicznej, szybko więc uaktywniły się zgorszone słuchaczki radia. Jedna z nich stwierdziła wprost: „Jak ten ksiądz może takie rzeczy gadać. Ja mam pięćdziesiąt pięć lat i wszystko w moim życiu zawdzięczam Matce Boskiej. Najpierw załatwiła mi rentę, która mi się nie należała, ale ponieważ lekarze się nie znali, więc ją dostałam. Potem Matka Boska sprawiła, że sąsiadce, z którą kłóciłam się całe życie i bardzo się modliłam, żeby Maryja Ją pokarała, spaliła się stodoła i obora, bo podczas burzy uderzył w nie piorun. Na koniec załatwiła mi rozwód, bo co będę całe życie siedzieć z tym samym mężczyzną, skoro trafił mi się młodszy i przystojniejszy”[17]. Musimy zadać sobie pytanie: jaka to pobożność maryjna, jeśli Bóg nie jest w tej pobożności na pierwszym miejscu.

2. Zasada chrystologiczna: Pokazywaćwięcej Chrystusa w kulcie Maryi

W kulcie chrześcijańskim musi dominować Jezus Chrystus. Nikt tak głęboko jak Maryja nie wszedł w życie Chrystusa. Kultu Maryi nie sposób zrozumieć bez Chrystusa. Zatem, jeśli w niektórych nabożeństwach Chrystus pozostaje na dalszym planie, to nabożeństwo maryjne potrzebuje odnowy. Gdyby jedynie Maryja była przedmiotem kultu, rodzi się pytanie, czy taki kult mieści się w ramach kultu chrześcijańskiego[18].

Celestyn Napiórkowski zauważa, że aby Chrystus miał prawo do naszych serc, by był najważniejszym „przedmiotem” naszego rozmiłowania, bezpośrednim adresatem naszych próśb, nie może schodzić na dalszy plan w stosunku do innych[19]. Wspomniany Autor pisze o polskiej maryjności:„Są kaznodzieje, którzy dbają o to, by w każdym kazaniu znalazła się wzmianka o Maryi, chociażby sztucznie tam wetknięta, ale nie wskazują podobnej troski o Chrystusa; są żywotopisarze, którzy skrzętnie zaznaczają, że ich bohater zrobił coś w dzień Matki Bożej w sobotę czy jakieś Jej święto, ale nie podkreślają, że coś się stało w piątek czy niedzielę lub święto Chrystusa”[20]. Często zauważa się w pobożności maryjnej praktyczne i afektywne zaniedbanie pośrednictwa Chrystusa na rzecz pośrednictwa Maryi[21]. Trzeba w polskim maryjnym kulcie więcej wyraźnego chrystocentryzmu.

3. Zasada pneumatologiczna: Ukazywać w kulcie maryjnym rolę Ducha Świętego

Całe życie Maryi było przeniknięte Duchem Świętym. Nie ma więc prawdziwego kultu Maryi bez Bożego Ducha. Stąd trzeba prosić Maryję o Ducha Świętego w naszym życiu[22].

Koniecznie w kulcie maryjnym należy uwyraźnić się na Ducha Świętego i uczulić, by Maryi nie przypisywać roli, która należy do Ducha Świętego. Zatem nie do końca słuszne wydaje się twierdzenie, że Maryja jednoczy nas z Chrystusem[23]. Jest to bowiem przede wszystkim działanie Trzeciej Osoby Boskiej.

4. Zasada eklezjologiczna: Bardziej widzieć Maryję w Kościele i naśladować Ją jako wzór Kościoła

Maryja stanowi wzór wiary, nadziei, miłości i zatroskania o Kościół. Trzeba, aby miłość do Maryi przemieniała się w miłość do Kościoła i odwrotnie. Jedno bez drugiego istnieć nie może. Chodzi o to, aby kult oddawany Maryi wykazywał swoją wewnętrzną treść kościelną, między innymi w tekstach i działaniach eklezjalnych[24]. Na przykład, w pobożności maryjnej w Polsce, zauważa się rytualizm (gesty, dotykanie figury itp.) i marginalne przeżycia religijne (np. picie wody ze źródełka) z pomniejszeniem życia sakramentalnego i naśladowania Maryi. W wielu kościołach-sanktuariach polskich zauważa się swoisty mariocentryzm, który zamazuje hierarchię ważności w naszej religii[25].

5. Zasada biblijna: Dowartościować w kulcie maryjnym Pismo święte

Drugi Sobór Watykański dowartościował odnowę biblijną, którą należy wnosić do pobożności maryjnej. Chodzi o pełniejsze korzystanie z Pisma świętego jako „znakomitej księgi modlitwy”[26]. Trzeba maryjny kult wypełnić najważniejszymi treściami orędzia chrześcijańskiego zawartego w Piśmie świętym[27].

Tymczasem obserwujemy w pobożności maryjnej próbę zastąpienia Ewangelii i życia sakramentalnego miłością i nabożeństwem do Matki Najświętszej[28]. Z pewnością tego nie chce sama Matka Jezusa.

6. Zasada liturgiczna: Pobożność maryjną uzgadniać z liturgią i liturgii ją podporządkować

Odróżniamy liturgię od nabożeństw maryjnych. Liturgia swą naturą znacznie przewyższa nabożeństwa, stąd jej priorytetowa rola. Zatem nabożeństwa maryjne należy podporządkować liturgii[29].

Zasadzie uzgadniania nabożeństw z liturgią jest przeciwny zwyczaj wprowadzania nowenn czy ludowych maryjnych nabożeństw do Mszy świętej[30]. Stąd zaprzestano w czasie liturgii mszalnej w Polsce śpiewu Godzinek, odmawiania różańca czy Litanii Loretańskiej[31]. Nie jest też wyrazem podporządkowania się liturgii, jeśli procesje maryjne czy majowe nabożeństwa gromadzą więcej chrześcijan aniżeli sprawowanie Mszy świętej i do niej nie prowadzą[32]. Ze względu na tę zasadę Kościół zniósł rozpowszechniony zwyczaj wystawiania w monstrancji Najświętszego Sakramentu dla podkreślenia wyjątkowego uroczystego charakteru nabożeństw[33].

Nie służą duchowi liturgii niektóre ogłoszenia parafialne. Na przykład, słyszy się w polskich świątyniach informacje typu: że za odmówienie różańca, udział w procesji maryjnej, uczestnictwo w nabożeństwach maryjnych można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami. Natomiast nie podkreśla się, że można uzyskać podobny odpust za udział we Mszy świętej, przeżycie dnia w stanie łaski uświęcającej czy spełnianie uczynków miłosierdzia. Z pewnością nie harmonizuje z liturgią, jeśli podczas procesji Bożego Ciała czy nawet rezurekcyjnej odmawia się różaniec[34].

Trzeba mocno uświadamiać czcicielom Maryi w Polsce, że pobożność maryjna według norm II Soboru Watykańskiego winna być uzgadniana z liturgią i jej podporządkowana[35].

7. Zasada ekumeniczna: W kulcie maryjnym uwzględniać ekumenizm chrześcijański

Kościoły chrześcijańskie (prawosławie, anglikanie, protestanci) czczą Maryję w różny sposób. Stąd kult Maryi winien być drogą i miejscem spotkania ku jedności chrześcijan[36]. Zatem należy unikać takich form kultu, które zagrażają duchowi ekumenizmu[37].

Potrzeba również w Polsce poprawnego obrazu maryjnego - ikony, która szczególnie w Prawosławiu jest tzw. „sakramentem obecności”[38]. W ikonie maryjnej zawsze występuje Dzieciątko. Tymczasem w Polsce, zarówno w opoce Odrodzenia jak i Romantyzmu zaczęto wkładać w rękę Maryi kwiatuszek, Dzieciątku wyjęto glob ziemski, potem zabrano Matce Syna. Niekiedy dostrzegamy samo oblicze Czarnej Madonny bez Syna. Podobnie widać figurki Maryi bez Syna. Trzeba przywrócić Dzieciątko Matce, a wtedy zyska kult Jezusa i Maryi[39].

8. Zasada antropologiczna: Uwspółcześniać naukę o Maryi jako wzorze

W oddawaniu czci Maryi należy zwrócić uwagę na osiągnięcia współczesnej antropologii. Ze względu na współczesne przemiany ekonomiczno-społeczno-polityczne zauważa się nie docenianie Maryi jako wzoru kobiety na dzisiejsze czasy[40]. Należy tak przedstawiać Maryję, by mogła być przykładem do naśladowania, szczególnie dla współczesnych kobiet w Polsce[41]. Maryja stanowi wzór doskonałego ucznia Chrystusowego[42]. Nie dziwi zatem, że Paweł VI w Marialis cultus nazywa Maryję „nauczycielką pobożności”[43]: „Ci, którzy umieją patrzeć na Nią, potrafią jak Ona uczynić ze swego życia wyraz kultu Boga, a z samego kultu zasadę własnego życia”[44]. W Polsce dominuje pobożność do Maryi,która jest łatwiejsza. Natomiast pobożność na wzór Maryi jest potrzebniejsza, ale bardziej zaniedbana w polskiej pobożności maryjnej. Trzeba ją odkrywać w sobie i pobożności ludowej[45].

III. Odnowiony Kult Maryi w kościele

Dzisiaj mówi się o podwójnym kulcie Maryi: chrystotypicznym i eklezjotypicznym.

1. Kult chrystotypiczny

W kulcie chrystotypicznym przywileje Maryi występują paralelnie do cech należnych Chrystusowi, na przykład: Chrystus źródłem łask - Maryja Matką łaski Bożej; Chrystus wstąpił do nieba - Maryja Wniebowzięta; Chrystus Królem - Maryja Królową.

W tym kulcie chodzi o opiekę Maryi nad ludźmi. Maryja wstawia się do Boga, wypraszając dla wiernych łaski. Znaczącą staje się tu postawa wstawiennicza Maryi. Kult ten opiera się na ufności w Jej skuteczne orędownictwo. Jest to kult do Maryi, który między innymi wyraża się w modlitwach, pieśniach, koronacjach jej wizerunków, pielgrzymkach do sanktuariów maryjnych itp.[46].

2.Kult eklezjotypiczny

W tym rodzaju kultu należy spoglądać na Maryję w relacji do misterium Kościoła, na przykład: Kościół jest święty - Maryja jest pełną łaski; Kościół pielgrzymuje w wierze - Maryja pielgrzymowała w wierze; Kościół służy potrzebującym - Maryja służyła potrzebującym. Maryja jest wzorem Kościoła, a tym samym jest wzorem dla każdego chrześcijanina. Zatem w tej formie czci Maryi chodzi o naśladowanie Matki Bożej. Mówi o tym II Sobór Watykański: „Niechaj następnie wierni pamiętają o tym, że prawdziwa pobożność nie polega ani na czczym i przemijającym uczuciu, ani na jakiejś próżnej łatwowierności, lecz pochodzi z wiary prawdziwej, która prowadzi nas do uznawania przodującego stanowiska Bogarodzicielki i pobudza do synowskiej miłości ku Matce naszej oraz do naśladowania Jej cnót”[47]. Ten kult jest określany na wzór Maryi[48].Jest on o wiele trudniejszy od poprzedniego, ponieważ „nie obiecuje, leczy wymaga; nie daje, lecz żąda” - twierdzi Celestyn Napiórkowski[49]. Trzeba przypominać czcicielom Maryi obowiązek Jej naśladowania. W Niej przecież dał nam Bóg „wzór ducha pobożności”[50], bowiem „Ona była i pozostaje wzorem dla całego Kościoła w oddawaniu czci Bogu”[51].

3. Haromonia dwóch form

Zarówno kult chrystotypiczny, jak i eklezjotypiczny należy widzieć w kontekście wypowiedzi Jezusa, że kult chrześcijański powinien realizować się „w Duchu i Prawdzie” (J,24), a więc mieć wymiar trynitarny. Oznacza to, że „w prawdzie” wielbimy Ojca, w centrum kultu jest nauka Syna Bożego, a Duch Święty uobecnia się i aktualizuje w osobie wierzącej[52]. Zatem prawdziwy kult maryjny obejmuje dwa sposoby Jej czci. Bowiem sama modlitwa przez wstawiennictwo Maryi stanowi zubożenie kultu. Zaś naśladowanie Maryi dopełnia ten kult. Cześć oddawana Maryi w kulcie chrześcijańskim wypełnia polecenie Jezusa mówiące o tym, że kult winien być „w Duchu i Prawdzie” (J 4,24)[53]. Paweł VI preferuje eklezjotypiczny model kultu maryjnego, podczas gdy w Polsce przedkłada się model przede wszystkim chrystotypiczny[54]. Trzeba w Kościele w Polsce koniecznie promować podwójny kult Maryi.

IV. Propozycje dotyczące kultu maryjnego

w kościele w Polsce

1. Czciciele Maryi w Polsce winni pogłębiać Biblię. W niej dostrzegą kult Ojca, Syna i Ducha Świętego. Kult ten związany jest z Bożym planem zbawienia, w którym szczególne miejsce zajmuje Maryja. Stąd należy się Jej cześć, która nie może zastąpić kultu Boga, inaczej mielibyśmy do czynienia z herezją[55]. Przez Biblię, szczególnie Ewangelię lepiej poznajemy Maryję, którą czcimy. Biblia dostarcza tekstów do oddawania czci Maryi. Na przykład słowa Anioła Gabriela stały się codzienną modlitwa Ludu Bożego, a słowami Magnificat, Kościół wychwala Boga[56].

2. Mówiąc o odnowie kultu maryjnego w Kościele w Polsce należałoby wołać o właściwe miejsce Boga w kulcie maryjnym, o wyraźniejszy chrystocentryzm i o uwyraźnienie znaczenia Ducha Świętego. Trzeba koniecznie nabożeństwa maryjne bardziej ubogacić Pismem świętym, liturgią, która jest „złotą regułą pobożności maryjnej”[57], wprowadzić więcej ekumenizmu i wrażliwości na współczesnego człowieka.

3. Trzeba w Polsce promować podwójny kult z akcentem eklezjotypicznym.

4. W polskiej pobożności maryjnej, jak zauważa Celestyn Napiórkowski zbyt mała jest percepcja treści maryjnych zawartych w Lumen gentium i Marialis cultus[58]. Stąd, zdaniem lubelskiego teologa, należy spopularyzować ósmy rozdział Lumen gentium i tekst Marialis cultus.

Zakończenie

Kult Maryi w Polsce potrzebuje odnowy przez ewangelizowanie pobożności maryjnej[59]. Może się to dokonać dzięki zdrowej mariologii biblijno-liturgicznej. Prawdziwa bowiem pobożność maryjna winna być autentyczna i oparta o Biblię i liturgię.



[1]Paweł VI, Adhortacja apostolska Marialis cultus (2 II 1974)Ojca Świętego Pawła VI, (Marialis cultus wstęp), w: Tak czcić Matkę Bożą (Paweł VI o kulcie Najświętszej Maryi Panny),red. C. Napiórkowski, Niepokalanów 2004, s. 33-118.

[2] Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej, 103 (odtąd skrót KL), Wrocław 1977.

[3] Por. C. Napiórkowski (red.), Tak czcić Matkę Bożą..., s. 131-132.

[4] Por. Z. Janiec, Maryja w kulcie Kościoła, Sandomierz 2007, s. 11.

[5] Zob. szerzej: K. Romaniuk, Manuale episcoporum, Poznań 1987, s. 129-132; L. Scheffczyk, Maryja (Matka i Towarzyszka Chrystusa), Kraków 2004, s. 233-243.

[6] L. Scheffczyk, Maryja..., s. 233.

[7] K. Romaniuk, Manuale episcoporum..., s. 126-127.

[8] Tamże, s. 131.

[9] Por. Romaniuk, Manuale episoporum, s. 132-131.

[10] Scheffczyk, Maryja ...,s. 239.

[11] Tamże, s. 239-240.

[12] Por. KK, 53.

[13] Por. Paweł VI, Marialis cultus, 56.

[14] Por. J. Nowak, Maryja w liturgii i pobożności Kościoła, Poznań 2009, s. 150.

[15] Por. KK 62.

[16] Por. MC, 25; C Napiórkowski, Matka mojego Pana (problemy- poszukiwania-perspektywy), Opole 1988, s.16; tenże, Tak czcić Matkę Bożą, Niepokalanów 2004, s.132-133.

[17] W. Życiński, Jaka mariologia na polskiej drodze maryjnej dzisiaj?, w: Na polskiej drodze maryjnej (red. A. Gąsior, J. Królikowski), Częstochowa- Pasierbiec 2007, s 150.

[18] Por. MC, 25; Napiórkowski, Tak czcić Matkę Bożą..., s.134-135.

[19] Por. C. Napiórkowski, Matka mojego Pana (problemy- poszukiwania-perspektywy), Opole 1988, s.16.; tenże, Tak czcić Matkę Bożą, Niepokalanów 2004, s 141.

[20] Napiórkowski, Matka mojego Pana (problemy- poszukiwania-perspektywy), Opole 1988, s. 141.

[21] Por. M. Maciołka, Akademicka Mariologia KUL a współczesna mariologia kontekstualna, w: Nurcie Polskiej Mariologii, red. K. Pek, T. Siudy, Częstochowa-Lublin, 2008, s.17.

[22] Por. MC, 26-27; Napiórkowski, Matka Mojego Pana ..., s. 18.

[23] Por. Maciołka, Akademicka Mariologia KUL..., s.17.

[24]Por. MC, 28.

[25]Por. Maciołka, Akademicka Mariologia KUL,..., s.17.

[26]Por. MC, 30.

[27] Por. MC, 30; Napiórkowski, Matka mojego Pana, ...s.18.

[28] Por. M. Maciołka, Akademicka Mariologia KUL, a współczesna mariologia kontekstualna, w: Nurcie Polskiej Mariologii (red. K. Pek, T. Siudy), Częstochowa-Lublin, 2008, s.17.

[29] Por. MC, 31; KL, 13.

[30] Zob. MC, 31.

[31] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana , ...s.19.

[32] Por. KL,13.

[33] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana , ...s.19.

[34] Por. Życiński, Jaka mariologia na polskiej drodze maryjnej dzisiaj?.., s.149-150.

[35] Por. MC, 31.

[36] Zob. tamże, 32-33

[37] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana, ...s. 19.

[38] Por. J. Kudasiewicz, „Oto Matka twoja” (Biblijny katechizm maryjny), Kielce 2007, s. 13.

[39] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana , ...s.143.

[40]Zob. MC, 34-36.

[41] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana,...s. 19.

[42] Por. MC, 37.

[43] Zob. tamże, 21.

[44] Tamże.

[45] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana , ...s. 237.

[46] Zob. J. Nowak, Maryja w liturgii i pobożności Kościoła..., s. 158-159.

[47] Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen Gentium 67 (21 XII 1964), w: Sobór Watykański II, Konstytucje. Dekrety. Deklaracje. Poznań 1986, s.40-70.

[48] Zob. J. Nowak, Maryja w liturgii i pobożności Kościoła..., s. 159- 161.

[49] Napiórkowski, Matka naszego Pana, Tarnów 1992, s. 207.

[50] Por. MC, 16.

[51] Por.tamże, 21.

[52] Por. J. Kudasiewicz, Matka Odkupiciela, Kielce 1991, s. 261.

[53] Zob. Nowak, Maryja w liturgii i pobożności Kościoła..., s.163-164.

[54] Por. C. Napiórkowski, Matka mojego Pana (problemy- poszukiwania-perspektywy), Opole 1988, s 142.

[55] Por. J. Kudasiewicz, Biblijna droga pobożności maryjnej, Kielce 2002, s. 23-24.

[56] Por. tamże, s. 24-25.

[57] Zob. MC, 23.

[58] Por. Napiórkowski, Matka mojego Pana ..., s 23.

[59] Por. tamże.



Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.


W górę
Cofnij Strona główna Copyright © 2000-2017 by Diecezja Sandomierska
Poinformuj Redakcję Portalu: www@sandomierz.opoka.org.pl
Aktualizacja: 7 czerwca 2011