Strona główna Czytelnia
Instytucje diecezjalne



BiskupiKuria DiecezjalnaSąd BiskupiStrona główna
• Bp sandomierski Krzysztof Nitkiewicz
• Bp pomocniczy Edward Frankowski
• Bp senior Wacław Świerzawski
• Kancelaria Kurii Diecezjalnej
• Wydziały Kurii Diecezjalnej
• Diecezjalne rady i komisje
Caritas Diecezjalana
(Strona własna)
Wiadomości
Kalendarium
DekanatyParafie
• Wyszukiwarka parafii
Sanktuaria 
Uczelnie i szkołyDomy rekolekcyjne
i domy kultury
Media diecezjalneMuzeum Diecezjalne
• Wyższe Seminarium Duchowne
• Instytut Teologiczny
• WZNoS KUL Stalowa Wola
• WZPiNoG KUL Stalowa Wola
• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Sandomierzu

• Katolickie Liceum i Gimnazjum
w Ostrowcu Świętokrzyskim

• Katolickie Gimnazjum i Liceum
w Stalowej Woli

• Katolickie Przedszkole i Szkoła
Podstawowa w Ostrowcu Św.

• Rodzina szkół imienia Jana Pawła II
• Centrum KEiFC Quo vadis w Sandomierzu
• Ośrodek TiFCh Augustianum w Radomyślu
• Ośrodek Formacyjny w Tarnobrzegu
• Dom Formacyjny w Gorzycach
• Katolicki Dom Kultury w Sandomierzu
• Katolicki Dom Kultury Arka w Racławicach
• Ośrodek Formacji Liturgicznej Zawichost
• Ośrodek Pomocy w Kryzysach Fundacji
Powrót w Zawichoście

• Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach
• Relaksacyjno-Kontemplacyjne Centrum
Terapeutyczne SPeS w Rytwianach
• Diecezja Sandomierska w Internecie
• Gość Niedzielny
• Kronika Diecezji Sandomierskiej
• Niedziela
• Studia Sandomierskie
Dom Księży Emerytów
Katolickie Centra Pomocy Rodzinie
Wydawnictwo Diec.
i Drukarnia
(Strona własna)
Fundacja "Serce bez granic" (Strona własna)
  

» CZYTELNIA » WYKAZ WEDŁUG AUTORÓW (111)   
M E N U

Według autorów

Według tytułów

Wyszukiwanie

Nowości wydawnicze



Główna Indeks



Nr strony



Wyszukiwarka ...




Ks. dr Jacek Uliasz

Komunia święta "na rękę" a bliskość Boga - refleksja nad motywacjami

Wstęp

Obecność Boga wśród ludzi to misterium wyjątkowe, a czyni ją faktyczną przede wszystkim Sakrament Eucharystii[1]. Przecież Kościół żyje z Eucharystii i dzięki Eucharystii[2]. Ten przepiękny sposób bycia Boga pośród swego Ludu kontempluje całe chrześcijaństwo przez wieki, przybliża się do niego stanem duszy, słowami i gestami. Przez wieki wyraża także swą troskę o eucharystyczną wiarę. Aktualnie jej wyrazem[3] jest zaangażowanie samego Ojca Świętego oraz odpowiedzialnych dykasterii Stolicy Apostolskiej w naświetlaniu tych pewnych spraw, które należy zachować, bądź których należy unikać, w sprawowaniu Najświętszej Ofiary[4].

1. Podstawy dogmatyczne

On sam, Jezus Chrystus, obecny jest w ten właśnie sposób: in Sanctissimo Sacramento[5]. Dlatego Kościół rozpoznaje tę Obecność[6], czyli samego Jezusa Chrystusa posługując się słowami św. Jana Chrzciciela. Rozpoznaje wcielonego Mesjasza i proklamuje: Ecce Agnus Dei (por. J 1,29). Eucharystia jako sakrament Bożej obecności sprawia, że On sam osobiście żywy i obecny staje pośród nas. Możemy Go rozpoznać po “łamaniu chleba", tzn., że On jest prawdziwie obecny, a wyrażenie “pod Postaciami chleba i wina"[7] określa sposób tej obecności.

Tę wyjątkową i do końca niepojętą szansę spotykania się człowieka z Bogiem opisują precyzyjnie słowa Soboru Trydenckiego:

Najpierw uczy św. Synod i otwarcie szczerze wyznaje, że w czcigodnym świętej Eucharystii sakramencie po konsekracji chleba i wina pod postaciami owych rzeczy widzialnych znajduje się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Pan nasz Jezus Chrystus prawdziwy Bóg i człowiek. Bo to się jedno drugiemu nie sprzeciwia, że ten Zbawiciel nasz, który zawsze przebywa w niebie po prawicy Ojca, według naturalnego sposobu istnienia, był mimo to na wielu innych miejscach sakramentalnie; obecny (jest on), między nami przez swoją substancję takim sposobem istnienia, które wprawdzie słowami ledwie zdołamy wyrazić, mimo to jako możliwe u Boga możemy pojąć rozumem oświeconym wiarą, a winniśmy wierzyć weń niezachwianie (Sesja 13, 1651 r.) (DH 1636)[8].

Sobór stwierdza, że nasz Pan Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i człowiek, znajduje się (contineri) w (in) Sakramencie Eucharystii pod postacią (sub specie) chleba i wina, tych rzeczy widzialnych (illarum rerum sensibilium), prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie (vere, realiter et substantialiter)[9].

2. Konsekwencje dla wiary

Praktyka związana przede wszystkim z kultem publicznym i prywatnym, wynika z wiary w Jezusa Chrystusa Obecnego pod Postaciami Chleba i Wina. Ten kult bowiem jest kultem uwielbienia (cultus latriae), związanym z Osobę Boga i tylko Jemu należnym. Jezusowi Chrystusowi jako Bogu-Człowiekowi należy się on także w Eucharystii gdzie przebywa w sposób prawdziwy, realny i substancjalny[10].

Nadużycia i sytuacje pozostawiające pytania o właściwe rozumienie dogmatu eucharystycznego są także kontekstem praktyki, szczególnie liturgicznej, przyjmowania Jezusa Chrystusa, która pokazuje jak traktujemy, Tego, który pozwolił się oddać w nasze ręce. To, że pozwolił się przybić ludzkimi rękami do krzyża nie oznacza, że te ludzkie ręce, szczególnie konsekrowane, a przede wszystkim uświęcona w wodach Chrztu, nie mają się teraz troszczyć o Jego Ciało i Krew[11].

Udział we Mszy św. i sposób celebracji, dbałość o liturgię[12], czystość duszy przede wszystkim, ale również nasze zewnętrzne zachowanie, w tym także postawy, ukazują w gruncie rzeczy wiarę Kościoła, wiarę sprawujących i uczestniczących w świętych obrzędach.

Kluczowymi tekstami ukazującymi ją są orzeczenia Soboru Trydenckiego wspominane przez Jana Pawła II jako godne podziwu[13]. Obok już cytowanego fragmentu należy pamiętać o wypowiedzi dotyczącej cząstek eucharystycznych tak istotnej w rozważanej kwestii:

Dlatego jest rzeczą najprawdziwszą, że tyle mieści się pod każdą postacią z osobna, ile pod jedną i drugą razem, gdyż cały i integralny Chrystus jest utajony pod postacią chleba i pod każdą tejże postaci cząstką: cały również jest pod postacią wina i jego cząstkami[14].

I dalej Kanon 3: Jeśli ktoś przeczy temu, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii pod każda postacią i w każdej Jej odłączonej cząstce zawiera się cały Chrystus - nbw[15].

3. Troska o Eucharystię w praktyce wiary Kościoła

Odpowiedzialność za skarb Eucharystii powierzony Kościołowi wyraża się więc przez:

  1. więź z wiarą Kościoła wyrażoną w Jego wypowiedziach doktrynalnych,
  2. dogłębne zapoznanie się uzasadnieniami praktyki Komunii św. "na rękę" w pierwszych wiekach Kościoła[16] oraz poznanie niebezpieczeństw praktyki Komunii św. "na rękę"[17],
  3. konieczność praktycznej troski o Eucharystię[18] oraz poznanie sytuacji powodujących brak troski o Najświętszy Sakrament[19],
  4. konieczność świadomie i z wiarą czynionej puryfikacji[20],
  5. chronienie Eucharystii przed niebezpieczeństwem profanacji[21],
  6. właściwe przygotowanie dzieci do przyjmowania Komunii św.[22],
  7. przygotowanie się na spotkanie z niewłaściwymi formami i sposobami wyrażania wiary, także nadgorliwym i bezkrytycznym wprowadzaniem "nowinek" liturgicznych[23], m.in. właściwego rozumienia nadzwyczajnej roli nadzwyczajnego szafarza Eucharystii[24].

Podsumowanie

Prawdą jest, że istota godnego przyjmowania Komunii św. tkwi nie w zewnętrznym sposobie ale w stanie duszy. Jednak ten stan duszy wyraża również wyznawana wiara, która podpowiada Obecność Jezusa Chrystusa w najmniejszej cząstce Eucharystii. Wiara ta wyraża się przez troskę Kościoła o Najświętsze Postaci. Pana Jezusa przybliża nam nie tyle więc sposób przyjęcia Komunii św. ale samo Jej przyjęcie, które jest owocem przygotowania wierzącego człowieka. Praktyka Komunii św. "na rękę" "przybliża" Komunię św. co prawda dotykowo, ale to wcale nie stanowi istoty Jej przyjęcia, które polega na spożyciu Ciała i Krwi Pańskiej.

Należy zastanowić się więc, który ze sposobów gwarantuje większą troskę o Ciało i Krew Pańską, który wyraża lepiej wiarę w Obecność Pana? Wydaje się, że doświadczenia krajów, które wprowadziły praktykę Komunii św. "na rękę" nie dowodzą wcale zwiększenia wrażliwości eucharystycznej i wrażliwości sumienia oczyszczanego przez Spowiedź sakramentalną w celu właściwego przygotowania duszy na przyjęcie Pana.

Godnie i z uszanowaniem oznaczać powinno przede wszystkim zgodnie z wiarą Kościoła, który rozpoznaje Pana w najmniejszej nawet cząstce Eucharystii. A czystości duszy z pewnością przeszkadza lekceważenie tej wiary. Będąc w łasce uświęcającej trzeba jak najgodniej przyjąć Komunię św., przyjąć Ją zgodnie z wiarą wyrażaną przez Kościół w swych orzeczeniach.

Dyspozycja wewnętrzna powinna się wyrazić przez dyspozycję zewnętrzną respektującą Jego Obecność w najmniejszej nawet cząstce - o tym zaświadcza praktykowana przez wieki puryfikacja. Dlatego też normy dyscyplinarne czy liturgiczne Kościoła winny pomóc w tym, aby Pan Jezus był uczczony i szanowany także przez znaki, gesty i postawy w liturgii.

Troska Kościoła o Eucharystię przejawiająca się w kulcie ujawnia zewnętrznie cześć wobec Chrystusa Obecnego. Wszystko po to, aby nie utracić najpiękniejszego skarbu wiary, samego Jezusa, który w Eucharystii jest tak blisko nas, jak w żaden inny sposób. Stwierdza zatem Jan Paweł II: W Eucharystii mamy Jezusa, Jego odkupieńczą ofiarę, mamy Jego zmartwychwstanie, mamy dar Ducha Świętego, mamy adorację, posłuszeństwo i umiłowanie Ojca. Jeżeli zaniedbamy Eucharystię, jak będziemy mogli zaradzić naszej nędzy? (EdE 60). Dlatego Kościół, powodowany miłością, troszczy się o przekazywanie kolejnym pokoleniom chrześcijan wiary i nauki o Tajemnicy eucharystycznej, tak aby nie została zagubiona choćby najmniejsza jej cząstka. Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż "w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia" /św. Tomasz z Akwinu, STh III, q.83, a.4c/ (EdE 61)[25].


P r z y p i s y :

1. Analizując określenia Eucharystii, czyli wydarzenie Mszy św., zwraca uwagę określenie sakramentu Obecności Chrystusa, jako "szczególnej". Sobór Watykański II stwierdza: Dla urzeczywistnienia tak wielkiego dzieła /odkupienia i zbawienia/ Chrystus jest zawsze obecny w swoim Kościele, szczególnie w czynnościach liturgicznych. Jest obecny w ofierze Mszy świętej, czy to w osobie odprawiającego, gdyż "Ten sam, który kiedyś ofiarował się na krzyżu, obecnie ofiaruje się przez posługę kapłanów", czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi (KL 7).
2. Kościół żyje dzięki Eucharystii /Ecclesia de Eucharistia vivit/ (...). Na różne sposoby Kościół doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" Mt 28, 20 (EdE 1).
3. Jan Paweł II o trosce wyrażonej w orzeczeniach Kościoła, m.in. Soboru Trydenckiego: Eucharystia (...) jest czymś najcenniejszym, co Kościół posiada na drogach historii. Tym tłumaczy się wielka troska, jaką Kościół zawsze otaczał tajemnicę Eucharystii, pieczołowitość, jaką dostrzegamy w autorytatywnych orzeczeniach Soborów i Papieży. Jak nie podziwiać wykładni doktrynalnych dekretów o najświętszej Eucharystii albo o Najświętszej Ofierze Mszy św., promulgowanych przez Sobór Trydencki? Dokumenty te przez kolejne wieki kształtowały zarówno teologię, jak i katechezę, i do dzisiaj są dogmatycznym punktem odniesienia w nieustannym procesie odnowy i duchowego wzrastania Ludu Bożego w wierze i miłości do Eucharystii (EdE 9); wobec blasków i cieni chrześcijańskiego rozumienia Eucharystii we wierze i praktyce jej wyznawania Ojciec św. stwierdza: Eucharystia jest zbyt wielkim darem, ażeby można było tolerować dwuznaczności i umniejszenia (EdE 10).
4. Świadectwem tego jest nie tylko encyklika Ecclecia de Eucharistia Jana Pawła II (17.04.2003) oraz instrukcja Redemptionis sacramentum Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów (25.03.2004) ale również dokumenty Soboru Trydenckiego, Watykańskiego II oraz innych papieży, jak również ogłoszenie przez Jana Pawła II od 15 października 2004 r. do 15 października 2005 r. Roku Eucharystycznego i przygotowywany Synod Biskupów w Rzymie (październik 2005 r.).
5. Por. J 6,52-67.
6. Każdego dnia dane mi było z wiarą rozpoznawać w konsekrowanym chlebie i winie Boskiego Wędrowca, który kiedyś stanął obok dwóch uczniów z Emaus (...), Pozwólcie, umiłowani Bracia i Siostry, że w świetle waszej wiary i ku jej umocnieniu przekaże Wam to moje świadectwo wiary w Najświętszą Eucharystię. Ave verum corpus natum de Maria Virgine, vere passum, immolatum, in cruce pro homine! (por. EdE 59).
7. Por. KL 7.
8. Principio docet sancta synodus et aperte ac simpliciter profitetur, in almo sanctae eucharistiae sacramento post panis et vini consecrationem Dominum nostrum Iesum Christum, verum Deum atque hominem, vere, realiter et substantialiter sub specie illarum rerum sensibilium contineri. Neque enim haec inter se pugnant, ut ipse Salvator noster semper ad dextram Patris in coelis assideat iuxta modum existendi naturalem, et ut multis nihilominus aliis in locis sacramentaliter praesens sua substantia nobis adsit, ea exsistendi ratione, quam etsi verbis exprimere vix possumus, possibilem tamen esse Deo, cogitatione per fidem illustrata assequi possumus et constantissime credere debemus.
9. Odnośny kanon Soboru głosi, że w tym sakramencie zawiera się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew razem z duszą i bóstwem Jezusa Chrystusa, a więc On cały; nie w tym sakramencie jako w znaku albo w figurze lub mocy: Can. 1. Si quis negaverit, in sanctissimae Eucharistiae sacramento contineri vere, realiter et substantialiter Corpus et Sanguinem una cum anima et divinitate Domini nostri Iesu Christi, ac proinde totum Christum; sed dierit tantummodo esse in eo ut in signo vel figura, aut virtute: anathema sit (cf. n. 1636, 1640), /Jeśliby ktoś zaprzeczał, że w sakramencie Najświętszej Eucharystii zawiera się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalni Ciało i Krew razem z duszą i bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc i cały Chrystus, lecz mówił, że jest w nim (w tym sakramencie) tylko, jako w znaku albo w figurze lub mocy niech będzie wyłączony/ (DH 1651); Pan Jezus jest rozpoznawalny zmysłem wiary w całej swej istocie, Bóstwa i Człowieczeństwa. Stąd pod postacią chleba jest prawdziwe i żywe ciało Chrystusa, a pod postacią wina jego prawdziwa i żywa Krew, czyli On sam, w swej istocie, żywy i prawdziwy. Dlatego jest nie tylko możliwe ale konieczne powiedzieć o tym Ciele, które jest Ciałem Jezusa Chrystusa i o tej Krwi, która jest Krwią Jezusa Chrystusa: "To jest Jezus Chrystus". Tak wypowiada się język wiary, tym samym język teologii, język człowieka, który tak samo jak wierzy, tak się też modli.
10. Obecność ta jest tak wyjątkowa, że nieporównywalna nie tylko z figurami, czy obrazami przedstawiającymi Pana Jezusa ale nawet z innymi Sakramentami. Tym eucharystycznym sposobem jest obecny On sam, w swoim Ciele i Krwi, swą Bosko-ludzką Osobą; por. W. Granat, Dogmatyka katolicka (t. VII, cz. 1), Lublin 1961, s. 424-433.
11. Można podać wiele przykładów, które ukażą autentyczność problemu, gdzie pozwolenie na Komunię św. "na rękę" prowadzi do zwiększonego ryzyka profanacji i braku uszanowania Najświętszych Postaci (o czym w dalszej części).
12. Por. RS 48-79.
13. Por. EdE 9.
14. Sobór Trydencki, sesja XIII, Dekret o sakramencie Eucharystii (DS 1641).
15. Tamże (DS 1653); por. także Deklaracja o cząsteczkach eucharystycznych (Cum de fragmentis), 2.05.1972; w: Notitiae 1972, 227; troska o partykuły wyraża się nie tylko przez samą czynność puryfikacji ale również przez zgodne z przepisami pranie bielizny ołtarzowej, pouczenie osób za to odpowiedzialnych, a także przez stosowanie pisciny i używanie purificatio (por. Nowe Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Poznań 2004; p. 334).
16. Oczywiście chodzi o Komunię św. "na rękę", a nie "do ręki", a tym bardziej "do rąk"; powołując się właśnie na starożytną praktykę Kościoła, z której Kościół się później wycofał z troski o Najświętsze Postaci, przyjmowano Hostię nie na lewą rękę ale na prawą (!) (w odróżnieniu od instrukcji obecnych!), o czym zaświadcza charakterystyczne i znamienna katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego: Zbliżając się, nie przystępuj z wyciągniętymi rękoma, ani z rozłożonymi palcami, ale rękę lewą, jakby tron, podłóż pod prawą, która ma przyjąć Króla; na gołej ręce przyjmij Ciało Chrystusa, odpowiadając: Amen. Skoro oczy swe uświęcisz przez uważne spoglądnięcie na Ciało święte, przyjmij je, bacząc, by ci jakaś cząstka nie zginęła. Gdybyś pozwolił jej zginąć, to miej to za umniejszenie się jednego z członków twoich. Powiedz, proszę cię: gdyby ktoś dał opiłki ze złota, to czyż nie trzymałbyś ich z wielką bardzo uwagą i pilnością, starając się, by ci nic nie zginęło i byś nie poniósł straty? A czyż nie większej użyjesz troski i czujności, by ci ani jedna cząsteczka nie zginęła z tego, co jest o wiele cenniejsze od złota i pereł? (św. Cyryl Jerozolimski, Mistagogiczna katecheza XXI, PG XXXIII, 1112-1119; w: W. Granat, Dogmatyka katolicka, s. 428); po edykcie mediolańskim zauważano poważne nadużycia w obchodzeniu się z Eucharystią, dlatego ograniczono prawo jej udzielania do tych, którzy zostali wyświęceni, czyli szafarzy zwyczajnych; świadectwa: św. Eutychian - papież, († 283) zakazywał zanoszenia Komunii św. chorym przez osoby świeckie (PL, V, 163-168) nawołując braci kapłanów do przykładania się do swoich obowiązków, a nie wyręczania się świeckimi; począwszy od IV/V w. kierowano się obawą, aby szafowanie Komunii św. przez świeckich nie przerodziło się w czasach pokoju w zwyczaj (por. Synod w Saragossie 380 r. w: J. Sanchez de Aguirre, Notitia Conciliorum Hispaniae..., Salamanticae 1686, 495; Synod w Rouen 650 r. w: PG, 26, 9nn; św. Tomasz, S. Theol. II, 82, 13; III, q. 82, a. 3); Sobór Trydencki (por. DS 1648) stwierdza, że zawsze istniał zwyczaj w Kościele, iż świeccy otrzymywali Komunię od kapłanów, natomiast kapłani komunikowali się sami.
17. Przyzwolenie na Komunię św. "na rękę": Paweł VI, Memoriale Domini (Rzym, 28.05.1969), w: AAS 61, 1969, 541-555; w dokumencie tym papież zachęca usilnie /"vehementer"/ do pozostania wiernych przy zwyczaju "na język"); bp Elio Tinti (Carpi, Płn. Włochy) napisał list do kapłanów aby byli bardzo uważni (z pomocą świeckich) przy podawaniu Komunii św. wiernym "na rękę"; został bowiem poinformowany przez 4 uważne świeckie osoby o licznych przypadkach, w ostatnich 15-tu dniach, o takich przyjmujących Komunię św., którzy po jej otrzymaniu "na rękę", włożyli Hostię do kieszeni i wyszli z kościoła (); bp Tinti nazywa takie sytuacje "świętokradztwem i profanacją", których nie można tolerować (por. Mistero della fede da onorare e custodire, w: Notizie /tygodnik diec. Carpi/ 11(720)2003 /6.04.2003/, s. 2); ciekawa rzecz, że wprowadzenie pozwolenia (nie jest to więc zmiana zwyczaju, ani konieczność, ani jedyny sposób, tym bardziej wcale nie świadczący, że ktoś kocha bardziej Jezusa) na Komunię św. "na rękę" nastąpiło dopiero 3.12.1989 (por. Istruzione della Conferenza dell’Episcopato Italiano, nr 15; praktyczne normy wydane przez Episkopat Włoch, według których należy przyjmować Komunii św. "na rękę"); krótka historia wprowadzenia tego zwyczaju w obecnych czasach rozpoczęła się w krajach Beneluxu, w kręgach o dużych wpływach protestanckich; zwyczaj rozprzestrzeniał się "oddolnie", bez żadnych pozwoleń, poprzez Francję, aż po Włochy, dlatego wydaje się, że Episkopaty ("przyparte do muru?") zatwierdzały już to, co i tak istniało, nie jako wyjątek ale jako reguła; obecnie do rzadkości należy spotkanie osób przyjmujących nawet we Włoszech (kraju, który przecież nie jest "protestancki") Komunii św. "na język"; w Polsce natomiast trudno zauważyć aby wprowadzanie tej praktyki miało być odpowiedzią na zapotrzebowanie wiernych.
18. Troska o Eucharystię ujawnia się w przestrzeganiu zasad dotyczących odpowiednich naczyń i bielizny ołtarzowej oraz szacunek do samego kapłaństwa; por. św. Franciszek z Asyżu, Testament, w: Pisma św. Franciszka z Asyżu, Warszawa 1990, 121-130: Niech więc wszyscy szafarze tych najświętszych posług, zwłaszcza ci, którzy to czynią nieodpowiedzialnie, zastanowią się, jak liche są kielichy, korporały i obrusy, które służą do ofiary Ciała i Krwi Pana naszego (...) Poprawmy się więc bez zwlekania i zdecydowanie z tych wszystkich oraz innych błędów. I gdziekolwiek Najświętsze Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa byłoby niegodnie umieszczone i zostawione, należy je z takiego miejsca zabrać i złożyć w miejscu godnym i zabezpieczyć (s. 170); Posłuchajcie, moi bracia: jeśli Błogosławiona Dziewica odbiera, i słusznie, taką cześć, ponieważ nosiła Go w najświętszym łonie; jeśli św. Jan Chrzciciel zadrżał i nie śmiał dotknąć świętej głowy Boga; jeśli szanujemy grób, w którym przez pewien czas spoczywało /Ciało Chrystusa/, jakżesz święty, sprawiedliwy i godny powinien być ten, który rękami dotyka, sercem i ustami przyjmuje i innym do spożywania podaje /Pana/, który już nie podlega śmierci, lecz żyje w wiecznej chwale, na którego pragną patrzeć aniołowie (1 P 1, 12) (s. 177); ... błagajcie pokornie duchownych, aby ponad wszystko czcili Najświętsze Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz święte imiona i słowa Jego napisane, które konsekrują Ciało. Kielichy, korporały, ozdoby ołtarza i wszystko, co służy do Ofiar, niech będą kosztowne (...) a gdy kapłan je konsekruje na ołtarzu i na inne miejsce przenosi, niech wszyscy ludzie na klęczkach oddają chwałę, uwielbienie i cześć Panu Bogu żywemu i prawdziwemu (s. 188).
19. Jeśli wyrazem troski Kościoła, w tym każdego kapłana jest dokonywana puryfikacja, to warto zapytać, jak miałaby się wyrażać troska poszczególnych wiernych o ewentualnie pozostające na ich dłoniach cząstki eucharystyczne po przyjęciu Komunii św. "na rękę"?; warto przypomnieć w tym miejscu znaczenie naczyńka na puryfikację palców umieszczanego blisko ołtarza (tzw. purificatio), pateny i posługi ministranta pateny; por. P. Mayer, Jeszcze o wprowadzeniu Komunii św. na rękę, Christianitas 7(2001), s. 199-202; natomiast nt. odpowiedzi Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów bp. J. Rodolfo Laise (Argentyna) - potwierdzono, że tenże biskup nie wprowadzając zgodnie z instrukcją episkopatu tego kraju praktyki Komunii św. "na rękę", w żadnym razie nie naruszył wspólnoty kościelnej z innymi diecezjami, co mu właśnie zarzucano); jeden z polskich hierarchów stwierdził, że nie widzi w tej kwestii problemu dogmatycznego ale jedynie praktyczny; warto się jednak zastanowić, co oznaczać miałoby przyjmowanie Ciała Pańskiego "godnie i z uszanowaniem"; czy czystości duszy nie przeszkadza lekceważenie wiary Kościoła w obecność Chrystusa w każdej najmniejszej cząstce? (to byłby przecież grzech!); należy zrobić wszystko aby być w łasce uświęcającej, a także wszystko aby tej łaski nie tracić przez niewłaściwą postawę zewnętrznego nieuszanowania Najświętszych Postaci, która ujawnia się m.in. przy braku dbałości o partykuły (naganna jest tak samo niedbała puryfikacja jak również taki sposób przyjmowania Komunii św., który lekceważyłby Jego Obecność i wiarę eucharystyczną Kościoła).
20. Sprawa puryfikacji: troskę o Eucharystię wyraża sposób zbierania partykuł: palcem z pateny i wycierania jej wilgotnym (po wcześniejszym wytarciu kielicha) puryfikaterzem, nie pozostawianie pateny ministrantowi, lecz odnoszenia jej na ołtarz lub kredencję; w tradycyjnym sposobie zachowania kapłana nawet odpowiednie złożenie palców po dotknięciu konsekrowanej Hostii nie tylko tę troskę wyrażało ale ją czyniło skuteczną (por. Nowe Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Poznań 2004; p. 278-280).
21. O narażaniu Pana Jezusa na profanację (kilka spośród wielu znanych autorowi przykładów z lat 1998-1999): a) Italia - opowiadane fakty kupowania od dzieci za 50 tys. lirów konsekrowanych komunikantów; b) Paryż - pewien człowiek przyszedł z pralni do miejscowej parafii przynosząc księdzu hostie wyciągnięte ze spodni przeznaczonych do prania; c) w 1998 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie jeden z irańskich turystów, zauważywszy, iż kapłan celebrujący w bocznej kaplicy Bazyliki rozdaje "coś" wiernym "do ręki", zachęcony przez swoich kolegów, stanął również w kolejce; otrzymał Eucharystię i nie wiedząc zapewne co ma z Nią zrobić, szedł trzymając Ją na ręce w kierunku, gdzie schowali się jego znajomi; zatrzymany przez pewnego księdza, który był świadkiem wydarzenia, zapytany potwierdził mu, że jest chrześcijaninem (wątpliwe); po poleceniu aby w takim razie spożył Komunię, uczynił to z wyraźnym strachem w oczach - możliwe, że wyobraził sobie, co mogłoby się stać z chrześcijaninem w meczecie, w jego rodzinnym kraju, gdyby ten wziął stamtąd coś świętego?; d) Italia - przypadki samowolnego łamania Eucharystii po przyjęciu jej "do ręki" i podawanie np. swoim dzieciom (ignorancja?), które nawet nie przystąpiły do I Komunii św.; e) Sycylia - znajdowanie pogubionych przez niedbałość małych (konsekrowanych?) Hostii; f) wspólnoty neokatechumenalne (i nie tylko) - rozpryskiwanie się okruszyn Hostii przez niedbałe przyjmowanie "na rękę", bądź zbyt dynamiczne ich łamanie przez kapłana (trudno powiedzieć aby kapłan bądź świeccy po tej czynności patrzyli z uwagą na swoje palce i dłonie szukając ewentualnych partykuł; o puryfikacji dłoni wiernych przy przyjmowaniu Komunii św. "na rękę" milczą dzisiejsze instrukcje - dlaczego?).
22. W sierpniu 2004 r. prowadząc ożywione rozmowy w jednej z niemieckich parafii nt. Komunii św. "na rękę" prosiłem kilkoro ze spotkanych asystentów parafialnych o odnalezienie i udostępnienie instrukcji Episkopatu niemieckiego dotyczącej tego sposobu przyjmowania; ponieważ nie udało im się spełnić mojej prośby domniemywam, iż nikogo już to dzisiaj nie interesuje, wobec faktu, że praktyka ta dominuje już wszędzie i przyjmowanie "do ust" traktuje się jako coś "dziwnego"; skądinąd na kilkanaście metodycznych podręczników katechetycznych ukazujących przygotowanie dzieci do I Komunii św. (także przedstawienia na slajdach i fotografiach), które miałem okazję przeglądnąć, tylko jeden wspomina o alternatywie przyjmowania Komunii św. ("do ust" lub "na rękę"); wszystkie inne mówią tylko o sposobie "na rękę" - a przecież miałby to być sposób alternatywny; w praktyce przecież ręce dzieci są zbyt małe, często brudne, i nie stanowią "pateny" aby gwarantować wystarczającą troskę o cząstki; por. Tut dies zu meinem Gedächtnis (Handreichung für die Katecheten), H.König, K.H. Köneg, K.J. Klockner, Kösel-Verlag München 1985, s. 130.
23. Por. RS 146-168; por. Kongregacja ds. Kleru, Instrukcja O niektórych kwestiach dotyczących współpracy wiernych świeckich w ministerialnej posłudze kapłanów, Watykan (13 sierpnia 1997).
24. Por. KPK 910; 230; RS 154-160.
25. W Ecclesia de Eucharistia Jan Paweł II napisał: "Oto skarb Kościoła, serce świata, zadatek celu, do którego każdy człowiek, nawet nieświadomie, podąża. Wielka tajemnica, która z pewnością nas przerasta i wystawia na wielka próbę zdolność naszego rozumu do wychodzenia poza pozorna rzeczywistość. Tutaj nasze zmysły nie dostają - vivus, tactus, gustus in te fallitur, jak to jest powiedziane w hymnie Adoro te devote, lecz wystarcza nam sama wiara, zakorzeniona w Słowie Chrystusa i przekazana nam przez Apostołów. Pozwólcie, że podobnie jak Piotr pod koniec mowy eucharystycznej w Janowej Ewangelii, w imieniu całego Kościoła, w imieniu każdego i każdej z Was powtórzę Chrystusowi: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6, 68)" (EdE 59).

Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.


W górę
Cofnij Strona główna Copyright © 2000-2017 by Diecezja Sandomierska
Poinformuj Redakcję Portalu: www@sandomierz.opoka.org.pl
Aktualizacja: 7 czerwca 2011