Jadwiga Zynwala
Czy można pomóc dzisiejszej rodzinie?
Dnia 13 października b.r. w Stalowej Woli na KUL z inicjatywy Międzywydziałowego Instytutu Nauk o Społeczeństwie i o Rodzinie KUL w Stalowej Woli, Instytutu Pastoralno-Katechetycznego KUL w Lublinie i Instytutu Teologicznego w Sandomierzu odbyła się sesja naukowa pt.: "Współczesne zagrożenia rodziny wyzwaniem dla duszpasterstwa". Rozpoczęła się ona Mszą św. w kaplicy akademickiej, którą koncelebrowało 8 kapłanów pod przewodnictwem bp Edwarda Frankowskiego. Homilię wygłosił ks. dr Czesław Murawski, kierownik Diecezjalnego Studium Życia Rodziny. Podkreślił on, że Diecezjalny Rok Rodziny wpisuje się w ogólnoświatowy Rok Eucharystyczny, ogłoszony przez Ojca Świętego. Jest to bardzo wymowne, bowiem istnieje ścisły związek między Eucharystią a rodziną. Przypomniał słowa Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej Familiaris Consortio, że "Eucharystia jest samym źródłem małżeństwa chrześcijańskiego", a więc źródłem miłości, jedności, źródłem mocy w przezwyciężaniu trudności, w byciu świadkami Jezusa Chrystusa.
Na koniec homilii kaznodzieja powiedział: "Rozpoczynając sympozjum o rodzinie [...] gromadzimy się stóp Chrystusa, bo stąd płyną łaski, owoce Ducha, aby napełniać nasze serca i przemieniać nas, nasze rodziny, przemieniać oblicze ziemi".
Druga część sesji o rodzinie odbywała się w auli KUL. W słowie wstępnym ks. dr Jan Zimny, dyrektor Instytutu Teologicznego, powiedział, że sesja ta, pierwsza na nowo utworzonym wydziale KUL w Stalowej Woli, stanowi pierwszą część. Druga będzie mieć miejsce na wiosnę na Uniwersytecie Katolickim w Budapeszcie. Następnie ksiądz dyrektor przywitał wszystkich przybyłych gości, prelegentów, kapłanów, diakonów, katechetów i studentów.
Pierwszy wykład na temat: "Obraz współczesnych zagrożeń wobec rodziny" wygłosił ks. bp Edward Frankowski. Na samym początku powiedział, że "rodzina winna dawać poczucie bezpieczeństwa". Jeśli zaś jest ona zagrożona, to obowiązkiem każdego człowieka jest stanąć w jej obronie. Następnie skrótowo przedstawił wyniki badań socjologicznych nad sytuacją małżeństwa i rodziny. "Wszystkie badania socjologiczne wskazują na fakt trwałego zajmowania przez rodzinę jednej z najważniejszych pozycji w uznawanej hierarchii wartości [...] Na rodzinę jako istotny cel życia wskazuje ok. 90% dorosłych Polaków". Rzeczywistość jest jednak inna. Zmalała liczba zawieranych małżeństw, wzrosła liczba rozwodów, a także liczba małżeństw bez sakramentu a nawet bez cywilnej rejestracji. Niepokojący jest coraz mniejszy przyrost naturalny oraz zubożenie wielu rodzin. Największą jednak tragedią jest śmierć ludzi jeszcze nienarodzonych. "Jaką przyszłość może mieć ludzkość, która w ciągu 1 roku na świecie zabija ok. 50 mln dzieci w łonie matek?" - mówił. Następnie prelegent przedstawił zagrożenia zewnętrzne, wewnętrzne i natury etycznej. Wśród pierwszych na czołowe miejsce wysuwa się antyrodzinne prawo, drugie to m.in. brak osobowości małżonków, niewłaściwy podział obowiązków, alkoholizm, narkomania, rodzinne konflikty. Zagrożenia zaś natury etycznej to filozofia tzw. luzu moralnego, złe rozumienie wolności oraz zafałszowanie miłości. Kończąc wykład biskup powiedział, że najważniejszy czas, aby poruszyły się sumienia ojców, matek i całych rodzin, "by stanęli w obronie zdrowia moralnego i duchowego rodziny".
Drugi wykład na temat: "Rodzina w społeczeństwie w oparciu o teologię posoborową" wygłosił ks. prof. dr hab. Franciszek Beran z Budapesztu. Powiedział on, że istnieją trzy wskaźniki kryzysu rodziny. Pierwszym z nich jest wzrastająca z roku na rok liczba rozwodów, drugim wskaźnik płodności, który wciąż maleje i obecnie w wielu krajach można mówić o starzeniu się społeczeństwa. Trzeci wskaźnik to duża liczba aborcji. Na Węgrzech w 2003 r. szacuje się, że na 1000 urodzeń dokonano 700 aborcji. W dalszej części wypowiedzi prelegent wskazał na to co rodzina może dać społeczeństwu, a mianowicie: zapewnić komfort życiowy, szczególnie dzieciom, przyczynić się do rozwoju społeczeństwa, wychowywać dzieci. Społeczeństwo zaś, ze swej strony, winno wspierać rodzinę m.in. różnymi ustawami prorodzinnymi. Tak jednak nie jest i dlatego rodzina znajduje się w kryzysie.
Kolejny wykład na temat: "Psychologiczne uwarunkowania procesu wychowania w rodzinie" wygłosił ks. prof. dr hab. Marian Wolicki, dziekan wydziału nauk społecznych KUL w Stalowej Woli. Przypominając słowa Jana Pawła II "Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę" powiedział, że rodzina jest pierwszym i podstawowym środowiskiem wychowawczym tzn. posiada wszystkie warunki, które najlepiej mogą przyczynić się do prawidłowego rozwoju dziecka. Inne instytucje wychowawcze nie mogą konkurować z żadną rodziną. Wskazał, że proces wychowania w rodzinie od strony psychologicznej uwarunkowany jest wieloma czynnikami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Te pierwsze dotyczą samych osób zaangażowanych w proces wychowania (ich osobowości, postawy moralnej), jak też charakteru więzi występujących pomiędzy rodzicami a dziećmi. Bardzo ważna jest więź miłości między małżonkami, jak również więź rodzicielska: "Dziecko musi czuć, że jest kochane i rozumiane". Im więcej pozytywnych czynników wpływa na proces wychowania "tym będzie on skuteczniejszy i będzie prowadził do prawdziwie dojrzałej osobowości" - dodał.
Ostatni czwarty wykład na temat: "Duszpasterstwo współczesnej rodziny" wygłosił ks. dr Antoni Tomkiewicz z Instytutu Nauk o Rodzinie KUL w Lublinie. Powiedział on, że rodzina wymaga szczególnej troski, zarówno ze strony Kościoła, jak i ze strony państwa i innych instytucji. Niestety, obecne państwo nie prowadzi polityki prorodzinnej, a wręcz przeciwnie, antyrodzinną. "Dlatego Kościół ze zdwojoną aktywnością powinien podjąć wszechstronną działalność duszpasterską w celu udzielenia pomocy współczesnej rodzinie". Powinien to czynić na dwóch płaszczyznach. W stosunku do rodzin, które są zaburzone w swoich funkcjach oraz w stosunku do rodzin funkcjonujących prawidłowo. "Zadaniem duszpasterstwa rodzin - mówił prelegent - jest przygotować rodziny do apostolstwa [...], tak wewnątrz siebie przez wzajemną miłość i chrześcijańskie wychowanie, jak i na zewnątrz, poprzez przykład swego życia". Poprzez to rodzina włącza się czynnie w zbawczą działalność Kościoła, staje się małym Kościołem.
Po wykładach nastąpiła dyskusja, podczas której zwrócono uwagę na potrzebę zachęcania rodziców do konfrontacji swojego życia, swoich decyzji ze Słowem Bożym.
W słowie końcowym dziekan ks. M. Wolicki podziękował wszystkim przybyłym na sesję oraz tym, którzy przyczynili się i pomogli w jej zorganizowaniu.
Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa w intencji rodzin, szczególnie tych, które przeżywają trudności.
Nadesłane artykuły opublikowane w serwisie internetowym są własnością autorów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.